A ja nie chciałam lilii w ogrodzie, bo staram się unikać roslin, które trzeba na zimę wykopywać lub chować.
I dopiero u Vivy dowiedziałam się - o, ja gooopia - że są lilie które mogą zimować w gruncie.
Tak to jest - wiedzy nie nabywa się raz na zwasze, trzeba ją aktualizować
Podobno, podczas zabaw w czasie,,babskiego combru"kobiety nie przepuściły w tańcu żadnemu mężczyźnie,a biada temu, który nie chciał tańcować! Obcinały krawaty, wąsy, brody i....co tam jeszcze wisiało!
Przylaszczki uwielbiają ziemię zasadową. Ja swoje kiedyś posadziłam przy różanecznikach. Ale w porę się zorientowałam. Rzadki kwiat i w ogrodzie i w naturze. Bardzo wdzięcznie się dzieli z kępy.
Zasadową mówisz?To już wiem, dlaczego niektóre kępki u mnie rosna ładnie, a inne nie
Pozdrawiam, Lenko
A ja dziś przez trzy godziny czytałam (podkreślam - czytałam) wątek Vivy i jestem dopiero na 76 stronie...
Wymiękłam.
Notatek narobiłam, bo tyle tu śliczności ciekawych.
Też tak robię. Notuję, oglądam, wracam, wzdycham i podziwiam wrażliwość na kolor i łany kwiatów.
Za gratulacje dziękuję A różyczki warto podejrzeć u Vity - ma ich mnóstwo, każda piękna.
Ty u siebie nie wyrabiasz, wiec mi wybaczysz, ża ja u Ciebie (i nie tylko) też nie wyrabiam....... ale u Grabi żeśmy sobie podyskutowały ..... za wszystkie czasy.......
Aniu, Aga chciała mieć rabatę bezobsługową, dlatego szukam czegoś zadarniającego. Kopytnik byłby tylko wypełnieniem, zamiast kory. A opócz kopytnika wszystko inne, rozjaśniające: horti, hosty, liriope, jeśli da radę.
Tak to widzę.
Ja mam kopytnik i go uwielbiam.
Kondzio ma kopytnik.