Kasiu, też byłam zszokowana, bo do tej pory nigdy u nas nie były. A mieszkamy tu 16 lat. Gdy rano zobaczyłam tę rozkopaną ziemię, to nawet nie wiedziałam, co to za zwierzę mogło grasować na ogrodzie, Dopiero jak zobaczyłam trawnik sąsiadów, to się domyśliłam.
Bardzo dziękuję za zaproszenie Jak tylko będzie taka możliwość, to się odezwę Tak blisko mieszkasz, to pewnie znasz wszystkie nowości jakie mają w tej szkółce Też tam kupiłam sporo hortensji
Gosiu, gdzieś mi mignęło, że chorujesz. Zdrówka życzę i szybkiego powrotu do sił
Balleriny mam pierwszy raz, to Ci za dużo nie powiem. Do tej pory zawsze przesadzałam prymulki do gruntu, gdy wymieniałam nasadzenia donic z wiosennych na letnie. Większość dobrze sobie potem radzi, ale kwitną dużo później niż te kupowane sezonowo. Chciałabym, żeby rosły w ogrodzie, bo zapłaciłam za nie niezłą sumkę
Dzika nie chciałabym spotkać na swojej drodze. Zawsze się tego boję, gdy chodzę po lesie. Nie wiem jak w tej sytuacji należałoby się zachować.
Śniegu na szczęście w ostatnich dniach nie widać, grasuje na południu. Wczoraj wywaliłam do końca bardzo rozrośnięte przetaczniki i posadziłam na nowo. Straszna robota. Posiałam w donicach groch i bób. Ciekawa jestem efektu.
U Kasi Bawarki oglądałam zdjęcia begonii. Wspominałam o kupionej przed laty książce o kwiatowych oknach. Odnalazłam ją. Kasiu, zdjęcia dla ciebie
Szczególnie podobała mi się ta ostatnia kompozycja.
No właśnie tylko nie mam kiedy przekopać tego nowego poletka bo w pracy siedzę a jak wrócę to zimnica mnie przegania do domu. Wymyśliłam dzisiaj, że może jakieś ciski bym tam wsadziła takie kolumnowe i mocno bym je cięła. Kulki buksowe odpadają, cisowe tez bo je stipy zakryją a chcę jakiś zimozielony akcent. Rabata obok wygląda tak:
Sterczą tylko dwa buksowe stożki i dwie trzmieliny na pniu i nie wiem co dać na tej nowej części rabaty, czy cisy będa pasować, takie sterczące spomiędzy stip i jeżówek? (te prostokąty zielone to kolumnowe cisy). Czy jednak iść w trzemiliny na pniu ub stożki budkowe/cisowe jako kontynuacja istniejącej rabaty?
A co do kancikowania, ja rozpinam na dwóch palikach sznurem i lecę półksiężycem wzdłuż sznurka, jak gdzies falka wyjdzie poprawiam a na końcu wyrównuję nożycami (matko jak to napisałam wydaje mi się niedorzeczne, że tyle roboty z tym trawnikiem, żeby elegancko wyglądał).
Widzę że idziesz zgodnie z aktualnymi trendami wnętrzarskimi w domową dżunglę .
Begonie fajne, podoba mi się ta odmiana o srebrnych liściach. Patrząc na twoje zakupy przypomniała mi się nabyta dawno temu (lata 80-te) DDRowska książka o oknach kwiatowych. Mam ją gdzieś jeszcze, wertowałam wielokrotnie marząc o cudownym tropikalnym świecie zamkniętym w okiennej skrzynce. Marzenia nie zrealizowałam.
Wiosna się zbiesiła,
częstuje dziś śniegiem,
u Zbyszka regularne zaspy,
u mnie na razie tylko czarne chmury,
i nie leca z nieba żadne "wióry".
Temperatura kwietniowa,
cóż na to nie poradzi nikt,
pilnujcie nóg suchych,
szaliki i czapki-
miejcie w na głowie.
Tak radziły babki.
Covid czycha na śmiałków,
co to go za nic mają.
Uważajcie więc,
by was nie dopadł on
w kwietniu, ni w maju.
Bardzo się cieszę, że te trawniki zrobione.
Milus jak są zwierzęta trudno utrzymać trawnik. Mnie wkurzają bażanty są piękne chodzą po działce dostojnie jak je obserwuje zza krzaków. Robią mi za to taki kupisz grzebią gdzie chcą.
Nie widzę, obudzenia u nas śnieg pada i 0 stopni. Załamać się można.
Oj tam widziałam u ciebie że masz takiego wysokiego kwiatka w donicy tzw szable z głowy mi wypadła nazwa.
Też nie mam kwiatów w Wawie wszystko na wsi tam jest dla nich zima dobra temperatura ok 16 stopni w pokoju nad garażem. Tam się dobrze czują.
Tak myślałam
Niby cis bardziej szlachetny ale mam jakiś sentyment do tego ligustra...
Baccatę widziałam ale sadzonki do 40 cm i trochę by mnie wkurzało, że siedząc na placyku będę widoczna z bloku...to mnie trochę powstrzymuje.
Chyba, żebym wkopała je gdzieś na podrasowanie i większe posadziła...to bez sensu bo podwójna robota...ehhh
Myślę nad tym trzcinnikiem czy nie dać gdzieś go w jednej kępie, sadzonki mam małe, mogę dać do kupy..w tej dużej rabacie jak dosadzę w sezonie Rubrum to może zginąć.
Jeszcze myślałam dać go przed czereśnią jako jedną dużą kępę.
W zeszłym roku była tam rozplenica Vertigo.
Właśnie rozplanowałam sobie warzywnik
Będzie więcej krzewów jagodowych takich jak: borówka (w sumie 8 krzaczków), jagoda kamczacka (6 sztuk), agrest (4 sztuki) i porzeczki (4 sztuki) na pniu, maliny już są.
Oprócz tego zamówiłam sobie 3 skrzynie, w których będą rosły truskawki.