Twoja precyzja i planowanie z linijką może doprowadzić cię do zguby. Tak nie można planować. Roślina i tak zrobi swoje, wbrew twoim planom.
Posadź co 60 cm, a wszystko inne można regulować cięciem.
Jednak trudno będzie zatrzymać tuję na 250 cm (taki masz plan), bo będzie miała ochotę na wyżej.
A wtedy będzie gruba, więc co 60 cm okaże się za gęsto
Ta róża ma wyjątkowy kolor, ale jednak smutny. I jak dla mnie pasują do niej byliny o białych kwiatach np. liatra (oczywiście biała i z jasnymi liśćmi), pasuje także kocimiętka, może perowskia (bo ma srebrne liście) i dodałabym przywrotnik ostroklapowy i lekkie turzyce z zielonymi cienkimi listkami np. Kyoto lub podobne.
Byliny bladoróżowe, może szałwia omszona 'Rosea'(choć nie jest bladoróżowa).
Dziękuję, już dotarłam do tego artykułu. Proszę mi doradzić, co mam teraz zrobić z tymi roślinami. Wykopać i spalić? A co z tymi miejscami po roślinach?, odkażać?, obsadzić na nowo? poczekać sezon?
Nawóz gdy trawnik zaczyna wyglądać gorzej, z reguły po drugim koszeniu.
Nawóz do trawników, jakikolwiek.
Trawa nie rośnie na wyścigi, szybciej niż może - nie da się. Aby rosła szybciej powinna mieć stałą wilgotność, być koszona i nawożona.Nie wyrabiasz? rozumiem doskonale. Upały są, bez podlewania nic nie urośnie. Więc pracuj na efekt. Samo się nie zrobi.
Przed trawnikiem zrobić porządny i profesjonalny system nawadniający, który zadba o właściwą wilgotność trawnika, że nie przyschnie (nam nie przysycha)
Koś i pielęgnuj, a będziesz miał dość szybko tak, jak na zdjęciu, bo od razu
Jak prowadzę tyle lat ten wątek, to dziwię się, że ludzie boją się trawników z rolki i brną w te chwasty i walczą z nimi.
Te ulewy, te wschodzące chwastnice i komosy i wiechliny Proponuję -
Wyrównać ziemię, wypoziomować
Zamówić porządny trawnik, drogi i u dobrego producenta. 100% kmorzeni, z folii, nie ścinany
Bluszcz trzyma się na pędach róży White Cloud, która zmarzła w zeszłym roku, była nad głową, a teraz tylko suche pędy zostały Zamaskowałam je bluszczem. Ot, zgodnie z ideą Geoffa Hamiltona: "Jeśli stanie się coś złego, dobry ogrodnik umie to obrócić na dobre".
Nie chodzi tu oczywiście o przechwałki, ale o trzymanie się idei
Geoff nadal jest moim guru, nie Monty, który pozwala na szmatę w swoich programach, dla mnie to niepojęte.
Powiem szczerze że nie wiem czy dam radę to ręcznie wyrwać mam tego bardzo dużo w jednej części trawnika.... czy częste koszenie nie wyeliminuje tej chwastnicy?? Moja trawa była wysiana 5 maja dziisaj mija ponad tydzień od wysiewu przy odwodnieniu i przy ogrodzeniu robi się dość zielono natomiast na całym trawniku jest nawet sporo igiełek trawy natomiast mam nadzieję że wystartował dopiero jeden gatunek i że kostrzewa z wiechliną jeszcze nie wystartowała- czy to możliwe- trawa barenbrug green universal.... i dodam że tą chwastnicę to wzrostem trawa zdecydowanie przerosła w szybkim tępie natomiast ta chwastnica gdzie jest jej bardzo dużo to jakoś pomału rośnie......
nie wiem a może powinienem poczekać jeszcze te dwa tygodnie i potraktować trawę z całym tym chwastem herbicytem i wysiać wszystko od nowa??
I jeszcze jak za płotem w jednym kawałku jest pole uprawne gdzie obecnie rośnie rzepak natomiast w drugim kawałku rośnie co sobie chce, to czy to skazuje mnie na paskudny trawnik...??
Aby nie dopuścić, aby komosa się rozmnożyła, czyli wysiała nasiona, musisz skosić ją lub wyrwać przed zawiązaniem nasion, czyli nie dopuść nawet do kwitnienia. Ba jak zakwitnie to zapewne już blisko do tego żeby zawiązały się nasiona. A jak będą nasiona, to spadną na ziemię i wykiełkują. Powstaną nowe komosy-dzieci.
Skąd biorą się nowe rośliny? Z nasion (generatywne rozmnażanie), które dotyczy roślin jednorocznych lub z rozłogów, sadzonek, odrostów korzeniowych, podziału roślin itp (rozmnażanie wegetatywne) - dotyczy m.in. roślin wieloletnich.
Czyli, jak nie dopuścić do wysiania nasion?- należy skosić komosę teraz, zanim zakwitnie. Albo wyrwać.