Polinko mam tą molinię Karl Foester. Jest zabójczo piękna, cudnie się przebarwia. Ale u mnie liście są baaardzo fontannowe. Wolałabym coś bardziej "sterczącego"
No chyba że właśnie mają za dobrą ziemię, bo towarzyszą różom... hmmmmm.
Dziewczyny z tym trzcinnikiem KF to nie jest tak, że on zawsze łapie rdzę. Pisałam tylko, że to najbardziej podatny na rdzę trzcinnik ale znam dwa ogrody w których jeszcze ani razu nie zachorował. Wiadomo jak zawsze wszystko zależy od warunków.
Do cienia/półcienia polecam również molinie Karl Foerster. Zielona masa dorasta do 80-90 cm a kwiatostan, który jest ażurowy i przepięknie się przebarwia jesienia do 180-200 cm.
Warto również pamiętać, że molinie i trzcinniki nie powinno się zbytnio podlewać i nawozić bo mogą wylegiwać.
Ja mam Overdam, Avalanche i Karla Foester. Karl zdrowy do końca. Overdam najbardziej podsycha. Ale nie wiem czy przez rdzę czy suszę. Nie przyglądałam się.
No właśnie Polinka pisała, że trzcinniki Karl Foerster strasznie łapią rdzę.
Ja je widuję w zieleni miejskiej i mają już piękne kwiatostany, a rosną głęboko pod drzewami, gdzie słońce już nie sięga.
Podziwiam za miłosc do róż Ale widać, że to miłośc odwzajemniona bo piękne są u Ciebie.
Upałów nie cierpię i mogłabym przestawić się teraz na życie w nocy a sen w dzień.
Toszka, podoba mi się ta roślina, dlatego pytam, może coś podobnego w tym stylu, "nieamerykańskiego" możnaby było u nas prowadzić właśnie na taki żywopłot.. (?)
Megi, czy masz gdzieś plan całej działki? Bo chyba tylko przód pamiętam...
Trudno mi będzie doradzić, gdzie posadzić drzewa, bez planu, bo przecież nie znam ogrodu na żywo
Graby możesz sadzić jako żywopłot i jako soliter. Polinka dzisiaj chyba pokazywała, jak przycięła swoje.
Jako soliter, wąski, mogą być Carpinus betulus 'A. Beeckman', Lukas i Fastigiata, ale ona chyba najszersza.
Z ciemnymi liśćmi to chyba buk, tak? Bo nie wiem, jakiego graba z ciemnymi liśćmi masz na myśli
Czy te rabaty o których piszesz są na tym planie, który Ci kiedyś zrobiłam?
Z traw w drugim ogrodzie jestem bardzo zadowolona choć jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli to wiosną zrobię tam dużą reorganizację w nasadzeniach. Marzą mi się tam duże łany jeednogatunkowe i coś czuję, że ciągnie mnie do jeszcze większego minimalizmu niż do tej pory
Jeśli chodzi o rozplenice, to wszystkie Hammeln, te moje duże pottforry... Tylko je przesadzaliśmy i teraz trochę im poschły końcówki... Rok temu w dole ogrody było to samo.
Nie martwie się zbytnio, bo one się odbudują. Miały tak gigantyczne korzenie, że nie daliśmy ich radę przenieść z bryłą ziemii...
Ale myślę, żeby je może superfosfatem podlać, w końcu miesiąc już po przesadzeniu.
Weronik, nie mogę otworzyć linków...
Zrób zrzut ekranu i wyślij na IG
Zdaję sobie sprawę, ze to kosztowna zabawa obsadzenie takich dużych powierzchni ale większość traw można dzielić. Czasami warto nawet 100 km pojechać do szkółki w której wiemy, że są duże sadzonki i podzielić je na 2 czy trzy sadzonki. JEśli dobrze przygotujesz glebę i w pierwszym roku będziesz podlewać nawozem bez azotu ( tylko fosfor i potas) oraz pilnować wilgotności to na pewno osiągniesz sukces w rozmnażaniu
Dużo jest też odmian, które rozrastają się rozłogowo i naprawdę w przeciągu 2-3 lat możemy uzyskać piękne dywany z traw. Tylko jest jeden warunek-muszą mieć pulchną i próchniczą glebę. W ciężkiej, zbitej będzie im cieżko się rozrastać.
Jak pisałaś o nowoczesnym ogrodzie z leśnym zakątkiem to proponuję Ci zajrzeć do Asi Navigatorki. Nawet nie zajrzeć, ale warto poświęcić kilka wieczorów na przeczytanie tego wątku. Asia ma super nowoczesny ogród z pięknymi rabatami trawiastymi plus na końcu ogrodu ma częsć leśną z hamakiem