Dzisiaj cudowna pogoda słońce i słońce. Jutro takasama. Chodziliśmy też dzisiaj ale po chodnikach bo w lesie chlapa po mokrym śniegu nie dało rady.
Ulicami woda płynie śnieg się topi a u nas było go sporo. Ziemia jeszcze zmarznięta tworzą się duże kałuże.
Byłam wczoraj śnieg mokry w jednym miejscu miałam nawet bardzo mokro.
Przyszedł czas na pokazanie przedogródka, a właściwie „przedogródka”. Skad cudzysłów? - stad, ze dom stoi kilka metrów od ogrodzenia . Patrzcie i płaczcie
Po śmiertelnym zejściu tych własnymi rękami wyhodowanych bukszpanowych kul (ćma!) to miejsce wyglada tak (przy czym trzmielinie w międzyczasie przybyła koleżanka). Dodam tu jeszcze kilka hakonek.
I z drugiej strony
Szał, czyż nie?
Cały przedogrodek to właściwie rabaty po obu stronach schodów oraz rabatka z hortensjami ogrodowymi oraz ploteczek bukszpanowy tuż przy ogrodzeniu.
Na polach przykrytych śniegiem przysiadły łabędzie w poszukiwaniu jedzenia, a na niebie pojawiają się pierwsze klucze dzikich gęsi.
Wiosna idzie wielkimi krokami
Basiu, Jolu, Basiu, tak to jest jak za oknem śnieg, a usiedzieć nie można na miejscu
Czekam jeszcze na zamówione produkty, żeby ukończyć obrazki i zawiesić na ścianę
Kilka pójdzie też na prezenciki
W ogrodzie dzisiaj jeszcze głęboka zima, a topniejąca woda z pól, zaczyna powolutku sączyć się pokonując drogę, do ogrodu