No chyba tak, wroble korzystają a owady latem również. Pomyśl, że miałam taki moment żeby go zlikwidować. Ale skoro jest potrzebne to porzuciłam tą myśl wpasowałam w rabatę, będzie bardziej ukryte gdy sadzonki wokół podrosną.
mam pszonaka pierwszy sezon, mój jest niski, myślałam że będzie wyższy.
Ta sucha gałązka u Ciebie kładzie się na ziemi, ja bym jej nie cięła tylko przygniotła do ziemi i przysypała, powinna wypuścić pędy, będziesz miała większą kępę w ten sposób.
Graby masz ogromne, tniesz je ?
Truskaweczki w pełni kwitnienia.
Moje też.
Kaliny pięknie ukwiecone.
Na dole to sztywnolistna, tak ?
Hak ona ci się sprawuje ? Jak zimuje ? Osłaniasz ja czymś ?
Jaka u Was jest temp na zewnątrz że już posadziłaś pomidory?? U nas strasznie zimno, w nocy 4-6 a w dzień 11-13 st, ja nawet boję się jeszcze sadzić pod folią, moje pomidory ciągle czekają w domu na ocieplenie
Donice fajne i te z pomidorami i te z ozdobnymi, będzie teraz podlewania Mnie trudno w donicach nie zasuszać roślin
Moje pomidory i papryki poszły dziś do szklarni.
Nosząc je pukałam się w głowę - temperatura na zewnątrz 8 stopni.
Ale przejrzałam wszystkie możliwe prognozy i wyszło mi, że dużo lepiej w najbliższym czasie nie będzie. Za dnia może i tak, ale noce dalej mają być zimne. Grzejnik poszedł razem z pomidorami. Siedzę teraz i gapię się w telefon kontrolując temperaturę
Sadzonki w domu się już męczyły a i ja byłam nimi zmęczona. Będzie co będzie.
Pomidory wsadzone głęboko, po drugie, a niektóre i po trzecie liście.
Pożyjemy, zobaczymy
Takie dwie donice sobie ustawiłam. Nie mają dna, ale i tak ważą z tonę...
Dziś sporo posadziłam, choiny brakujące w żywopłot- 8 sztuk, 2 wiciokrzewy, lilaka Primrose (kolejne chciejstwo mam zaspokojone) i trochę traw.
I grujek też już w ziemi. Na razie nic dookoła nie ma, bo nie było planów na cokolwiek, ale będzie jednak rabata, kiedyś.
Buczek się zaliścił.
Pierwsze powojniki (Bałtyk i GC), z nowego, tegorocznego sadzenia.
I takie kwiatki kolejne kwitną.
Ha, ha, widzisz, u każdego coś innego. Hakonechloa też sprawiła mi dużo kłopotu, ale w końcu spasowała jej ta cienista część ogrodu. Widzę, że przezimowała i wychodzi.
Juzia, to nie będzie kłopot. Chodziło mi o to, żeby wszystkie przekwitły.
Kocham też orliki, te baletniczki w swoich cudnych sukienkach. Właśnie zaczynają swój pokaz.U mnie chętnie rosną, krzyżują się i wysiewają, powstają nowe, ciekawe odmiany.
Iryski dziękują pięknie U nas też sporo popadało i też było zimno. Po południu zrobiło się troch cieplej, bo wyszło słoneczko. Córka kosiła trawę, a ja plewiłam, bo chwasty zaczynają swoje natarcie.
Odebrałam