Dwa ogrody
17:51, 12 gru 2020
Gosiek
obornik już się produkuje
Na razie sama jest, owca jakaś była w planie, ale na razie nie ma.
Pilniejsze było postawienie wybiegu i założenie elektrycznego pastucha. Pierwsze brykanie po wybiegu było, tylko fotki jeszcze nie zgrane.
Em kiedyś jeździł konno w klubie jeździeckim, młodszy syn też od kilku lat pomaga sąsiadowi przy koniach, więc praktykę ma, a Martynikę zna od jej pierwszego oddechu
Fachowa literatura też jest, uzupełniają jedynie potrzebny sprzęt, przychodzą jakieś dziwne ustrojstwa: a to szczotki, a to coś do czyszczenia kopytek i tak w kółko.
Ja zrobiłam jej tylko czerwone pomponiki
Na razie sama jest, owca jakaś była w planie, ale na razie nie ma.
Pilniejsze było postawienie wybiegu i założenie elektrycznego pastucha. Pierwsze brykanie po wybiegu było, tylko fotki jeszcze nie zgrane.
Em kiedyś jeździł konno w klubie jeździeckim, młodszy syn też od kilku lat pomaga sąsiadowi przy koniach, więc praktykę ma, a Martynikę zna od jej pierwszego oddechu
Fachowa literatura też jest, uzupełniają jedynie potrzebny sprzęt, przychodzą jakieś dziwne ustrojstwa: a to szczotki, a to coś do czyszczenia kopytek i tak w kółko.
Ja zrobiłam jej tylko czerwone pomponiki