Wróciłam w niedzielę w nocy.
Rzuciłam graty w kąt, uzbroiłam się w latarkę i ruszyłam obejrzeć ogród.
Zatkało mnie z lekka no ale odpuściłam sobie 2 miesiące prac ogrodowych wiosennych i teraz „wypadł mi” cały maj.
Noooo
Jest na bogato.
Trawnik zakwitł.
Skarpa zarosła wszystkim co sieje się w okolicy.
Górę skarpy pokrywała jakaś trawa, która wyrosła na wysokość około 170cm.
Wszędzie rośliny pionierskie.
Koszę i odchwaszczam od poniedziałku.
Jest już lepiej ale szału nie ma. To dopiero 20 worków (120l) do bio…
Cdn…