Włoski relaks spowodował przerwę w ogrodowych relacjach.
Tym razem czubek buta czyli Calabria.
Niewypieszczona, dzika, prawdziwa.
Polecam tym co lubią luz i zachwyt niewymuskanym południem.
Nasz kolejny odpoczynek przed sezonem potwierdza, że nie ma to jak kwietniowo - majowe wyjazdy
Magarku, ale mi miło. ♥️
Staram się ułozyć rabaty tak, żeby o każdej porze roku coś kwitło.
No co ja zrobię, że lubię kwiaty?
Lidziu, ♥️
Możliwe, że przez to, że ogród mam osłonięty, praktycznie z każdej strony.
No i sadzę na gęsto
Ja zaczynałam swoją przygodę z ogrodem od zbierania roślin, nie od kompozycji.
Uwielbiałam buszować po szkółkach i kupowac jakieś wynalazki.
Oczywiście, większość nie przetrwała moich eksperymentów, bo jako nowicjuszka nie zwracałam uwagi na stanowisko i glebę.
Niestety nadal kupuję rosliny, które nie chca u mnie rosnąc, bo zauwazyłam, że poprawiła się struktura gleby i sadzę w innych miejscach?
Chociaż nadal cyklameny wiosenne nie chca się zadomowić.
Ale lubię próbować.
Lucy, masz lepszą ziemię niż moja.
Może dlatego. Ja próbowałam kilka razy.
Teraz skusiłam mnie niezbyt wysoka cena.
Dlatego stwierdziłam, czemu nie?
Rododendrony rosną w kącie, osłoniętym przez tuje. Nie są wysokie, więc chyba to im tam pasuje.
U Was zazwyczaj chłodniej o tej porze roku. Może dlatego?
Vita, nie mam pojęcia jakie kupiłam. Były bez podanych nazw. Podejrzewam, że to były te najpospolitsze.
Skusiła mnie cena. Jesli okaże się, że przetrwają, może wtedy kupię inne. Podobają mi się przede wszystkim trójlisty.
W Przypkach jak zwykle było super.
Nie byłam tam jeszcze o tej porze roku. Niby niewiele roslin teraz, a mimo wszystko zawsze coś można wypatrzeć.
Na pewno pojadę jeszcze
Aniu, to jest mukdemia. Kwiatki ma niepozorne, ale jesienią liście pieknie sie przebarwiają.
Pooglądałam startującą tarczownicę, zrobię swoim zdjęcia
Ale przed tym wypielonym kawałkiem chylę czoło, wygląda wyśmienicie.
Podobają mi się te lekarski pierwiosnki, u mnie równie chętnie rosną i się sieją. Są urocze i niekłopotliwe bo znikają na lato. Fajnie, że je masz
Tawuła Arendsa jakaś wyrywna, czyżby dostała więcej kompostu
Gosiu, jeśli rosną u Ciebie brunerki mogę Ci zbierać siewki...
Onoklea to u mnie "hit" gdy widzę ją u Ciebie ja mam wciąż ledwo jedna sadzonkę, próbowałam dzielić.
A bodziszki uwielbiam, rzeczywiście mają swój czas na start. Obczajałam to w zeszłym roku. Najpierw korzeniasty, potem wspaniały, bo kwitnie już w kwietniu, ale w tym roku ma opóźnienie pogodowe bo zimno. Na pozostałe trzeba dłużej poczekać chyba są ciepłolubne
Kasia, wiem, że straszna nędza, ale to były pierwsze nasadzenia, nawet nie ukończone.
Rok później skalniak wyglądał już tak:
Nigdy potem już nie wyglądał tak dobrze. Większość roślin zginęła, zostały tylko floksy szydlaste, trochę rozchodników i rojników.
Co roku wiosną sporo przy nim pracuję - oczyszczam, dosadzam. I większość z tych roślin ginie. W zeszłym roku sadziłam na nim szarotki alpejskie i goździki. Zniknęły bez śladu. Albo je zeżarło albo zostały skoszone. Albo zdechły, bo całe lato nie podlewałam, bo mnie nie było.