Deski i wąż to tor przeszkód mojej corki i żeby nie było, za każdym razem przechodziłam
Lidko, to niedługo będzie równowaga jak myślisz o odpoczywaniu to już dobry znak
U mnie z planów jeszcze altanka na tarasie, kupiona z LM, bo chce trochę cienia, a żagiel się nie sprawdza.
Hustawka dla dzieci - na razie będzie przeniesiona stara, pomaluje ją tylko na biało, zobaczymy, czy będą w ogóle korzystać.
Altanka w miejscu kurnika wstrzymana, chce zadaszenie na taras w pierwszej kolejności.
Na ogrodzeniu pierwszy raz nie zmarzł zimą powojnik Montana tylko kwitnie, hurra, hurra! Szkoda tylko, że podziwiać można tylko od strony ulicy, a nie okna kuchennego
Obiela jest piękna, cała obielona kwieciem, ale ciągle nie wyższa niż nad kolano. Czy ktoś z Was wie może, jak się nazywa wyższa odmiana? Bo chętnie bym nabyła do przeciwległego kąta:
Dereń walentynkowy będzie już kwitł? Na pewno się przyjął i zadowolony z miejscówki:
Patrycjo zrobię, już wypuszcza liście, choć jeszcze pąkami rzuca
Jolu dokładnie jak mówisz, znoszą tyle miała kwiatów, że uzbierałam pełną miskę i zrobiłam dżemik w sumie miałam 700 g a przepis wzięłam stąd: https://trocheinnacukiernia.home.blog/2024/04/05/konfitura-z-magnolii/
ale taki ładny mi nie wyszedł, bo zmiksowałam, za dużo cięcia płatków smak może być, z lekką nutką goryczki, wyszło kilka słoiczków jeden otwarty do zużycia.
Jolu mam taką nadzieję i na to liczę
Zbyszku dzięki już te różowe niestety przekwitają, trzeba zachować ten spektakl na zdjęciach, żeby było czym pocieszyć oko w zimie część odmianowych też mi wypadła
Dzięki Dorotko ale nigdy nie dorównam Twojemu pięknu ogrodowemu za to inspiracja mojego wyrobu z dziś, którą zawdzięczam Tobie, także ten tego znowu zrobiłam furorę
U mnie tiarella średnio rośnie. Teraz mam ją w innym miejscu i jest jakby trochę lepiej, w poprzednim stała w miejscu.
A na tym zdjęciu to jes wiesioł. Mam jeszcze taki z żółtymi liśćmi. No mój rośnie w słońcu. Też mam takie miejsca u siebie, suche i cieniste, pod świerkami. Cały czas kombinuję co tam posadzić. Pod jednym fiolki sobie radzą, no ale nie chcę ich mieć aż tak dużo.
Gratulacje i ode mnie
Widziałam te dalie w casto- tez sie zastanawiałam nad nimi
Były o czarnych liściach i rózowych kwiatach-podumam
Ps ta różowa dalia jeśt sliczna
Konstrukcje do pomidorów i ogórków postawione. Pomysł mój a wykonanie mężatego
Po lewej będą pomidory Philowita a po prawej ogórki i test takiego prowadzenia.
Ogórki będą rosły w jednym rzędzie i puszczone na siatkę żeby ogórki zwisały
Pod nimi po całości będą rosły cebule
Konstrukcje będą przenoszone z donicy do donicy bo chcę zapewnić płodozmian.
Haniu, dolałam. U mnie układ ogrodu jest taki że borówki są w najbardziej odległej części ogrodu od kranu. Więc pozostaje konewka ewentualnie przedłużenie węża. Ale jakoś daję radę. Twoje poletko borówek pamiętam. Moim krzaczkom borówek daleko do twoich (na zdjęciu przesłaniają nieco pędy świdośliwy)
Ale liczę na to że po przycięciu wybije więcej nowych pędów.
Zbyszku, u mnie kolejna noc z przymrozkiem -1,5 być może nawet -2 st. okrywam serduszkę bo na pewno by zmarzła, chowam świeżo posadzone sadzonki sałaty do szopki. Trochę zachodu jest z naszymi uprawami. Najbardziej mi szkoda czereśni, zakwitła po raz pierwszy, owoców pewnie nie będzie.
Sprawdziłam większość doniczek, pusta. Dałaś mi do myślenia, bo dawno powinny były wykiełkować. W tym samym dniu siałam ogórki i mają właśnie pierwszy listek właściwy. Ogórka nie zjadła, widocznie dyniowe nasiona były pycha
Stare nasadzenia, dosadzalam, ale nie w tym miejscu. Z B., ale jest trochę żółtych, pojedyncze sztuki. Tulipany u mnie już przekwitły, zostały tylko liacie. Poza jednymi. Zdjęcie z dzisiaj.