Taką różę dostałam od przyjaciółki dwa lata temu, długo się zastanawiała, aż w końcu w tym roku postanowiła pokazać na co ją stać. Bardzo mi się podoba, przypomina różę Westerland???
Dziwny ten jez
Je w dzien a potem tu spi
Tak jskby mocno wyluzowany
Juz 2 dni temu szturchalam go patykiem zeby sprawdzic cY zyje
To nafukal na mnie i poszedl
Ale tu przychodzi
Cieplo mu w bambusowym suszu
Przepiękne róże, kolor niesamowity. U mnie w tym roku jak u MartyCho plaga mrówek. Normalnie kopce mam na trawniku. Na początku myślałam, że to krety. Z dwojga złego wolę mrowki.
Judith, patrzę i podziwiam, pięknie masz w ogrodzie, no i wszystkiego tak w sam raz, są drzewa, krzewy, ale jest też dużo przestrzeni i to jest fajne. U mnie przydałoby się jakąś czystkę zrobić, bo wszędzie mam ciasno, busz.
U mnie też już było ucho, ale przedwczorajsza noc przyniosła burzę i deszcz. Co prawda prądu nie mieliśmy dość długo, ale podlało.
Gosiu, czy Ty masz ostrogowca w różnych kolorach? Czy może to tylko na zdjęciu tak wyszło, że jeden jest bardziej fioletowy, a drugi bardziej czerwony...?
Tak w ogóle szykuje się u mnie przerwa z ogrodem. W niedzielę idę na operację usunięcia kamieni z woreczka żółciowego. Niby nic, ale przez jakiś czas nie będę mogła się schylać ani dźwigać. Ogród przez ten czas pewnie zarośnie całkowicie. Szkoda, bo moje ostatnie pielenie pójdzie na nic. Zamówiłam korę do ściółkowania, które miałam zrobić w najbliższym czasie i czekam na dostawę. Do posadzenia czeka też spora liczba roślin. Źle to zaplanowałam, po prostu nie spodziewałam się, że tak szybko mnie wezmą na stół. Byłam na chirurgii przedwczoraj i od razu, w tym samym dniu chcieli mnie przyjąć na oddział. Ponoć dwie osoby nie przyszły na termin, stąd to okienko. Zgodziłam się na niedzielę.