Jak burza? Może i tak Spieszę się, żeby przed zimą zdążyć
Gosiak, ja jeszcze jednej - prawie zrobionej - rabatki nie pokazywałam.
Tej wzdłuż domu.
Ale to już ostatnia. Reszta roślin do poupychania po kątach, ale żadnej rabaty już na gotowo w tym roku nie zrobię.
Muszę pojechać brzózki posadzić, to weekend z głowy.
A cóż można zrobić w tygodniu, kiedy człowieka "noc wygna, noc przygna"?
To zawilec mieszańcowy (Anemone hybrida) ‚Honorine Jobert’. Kwitnie latem, do późnej jesieni.
Kupiłam z przeznaczeniem na zupełnie inne miejsce (chcę mieć rabatę angielską - no, angielskopodobną) i myślałam, że fajnie będzie tam pasować, bo będzie kwitł wówczas, gdy większość kwaitów już przekwitnie. A potem mnie olśniło, że to roślina do cienia i półcienia, a tam pełne słońce przez cały dzień jest
To wsadziłam tu. Zobaczymy, jak będzie rosło.
A rabata pod linijkę, bo rzeczywiscie pod sznurek robiona
Ale chyba przerabiać ją będę, bo chciałam mieć proste linie rabat, ale jednak do mojego ogrodu nie pasują
Hostensje faktycznie dorodne, choć limki na rabatę frontową jeszcze ładniejsze kupiłam.
To jest Magical Candle ‘Bokraflame’ PBR, tegoroczna srebrna medalistka Zieleni.
Ciekawa jestem, jak będzie się sprawować. Liczę, że będzie dobrze
A trawki dałam jednak inne, niż na zdjeciu Carex Evergold, takie bardziej żółte w środku, zielone po brzegach. Lepiej pasowały, moim zdaniem.
Podobają mi się Tess przeobrażenia mam takiego zawilca ale pełnego świetnie się sprawuje w cieniu, tylko musi mieć stale wilgotno a Magical Candle jest b. fajna pozdrawiam
Jolu, pięknie teren uporządkowany. Ale Ania dobrze radzi - jak nie ma jeszcze roślinek, to można roundapem opryskać. Efekt szybszy a i wysiłek mniejszy.
Miłego
Tereniu, roślinek jeszcze nie ma, więc można "randapować". Ale wystają tylko korzenie zielska więc nie wiem czy to coś da. Poza tym jest zimno. Tak sobie dumam.
Wysiłek mniejszy, masz rację. Ale ja w wolnej chwili i przy dobrej pogodzie chciałabym sobie co nieco posadzić
Madżenko jak Ty umiesz fachowo podtrzymywać na duchu!
Miało być dla Kasi, ale i ja skorzystałam
Tess jak masz kryzys zawsze wpadnij i daj znać Będziemy pocieszać
Mogę jeszcze zdjeciami z budowy katować Mam ich duuuuuużo
Albo opisywać traumę budowlaną????
A nie, za opis traumy budowlanej dziękuję
Znam.
Od wczesnej wiosny jestem w nieustającej i niekończącej się budowie
O to my z Tess stworzymy klub wzajemnego wsparcia budowlanego
Już edytowałam moje pytanie, bo skumałam, o co pytasz, ale zanim skończyłam, już było za późno
Nie budowałam ani tego w którym mieszkam - budował mój M. zanim się pobraliśmy, ja potem jedynie, wspólnie z M., go wykańczałam i kredyt spłacałam
Domku na wsi też nie budowałam. Był już, kiedy dojrzeliśmy do tego, że chcemy tam mieć kawałek swojego świata.
No to to jest pierwsza moja budowa i pierwsza trauma
Dzięki, to już jest jakaś wskazówka.
Zabezpieczę - kopczyk z liści albo z kory zrobię.
Choć na ubiegłoroczną zimę (a w zasadzie wiosnę) sposobu chyba nie było
Madżenko jak Ty umiesz fachowo podtrzymywać na duchu!
Miało być dla Kasi, ale i ja skorzystałam
Tess jak masz kryzys zawsze wpadnij i daj znać Będziemy pocieszać
Mogę jeszcze zdjeciami z budowy katować Mam ich duuuuuużo
Albo opisywać traumę budowlaną????
A nie, za opis traumy budowlanej dziękuję
Znam.
Od wczesnej wiosny jestem w nieustającej i niekończącej się budowie
Tess to ja się pogubiłam??? To Ty trzeci dom budujesz???/
Madżenko jak Ty umiesz fachowo podtrzymywać na duchu!
Miało być dla Kasi, ale i ja skorzystałam
Tess jak masz kryzys zawsze wpadnij i daj znać Będziemy pocieszać
Mogę jeszcze zdjeciami z budowy katować Mam ich duuuuuużo
Albo opisywać traumę budowlaną????
A nie, za opis traumy budowlanej dziękuję
Znam.
Od wczesnej wiosny jestem w nieustającej i niekończącej się budowie