1 listopad....
Nie mogę wyjść do moich najbliższych, nie mogę odwiedzić moich zmarłych, nie mogę fizycznie nic poza domem...
Cóż, i tak dobrze, że oddychać mi wolno.

Na razie trzymają nas w sieci.
,
Polsko powstań z gruzów państwowości! Chciałoby się krzyknąć, ale cóż mój głos rozpaczy znaczy? Są światlejsze umysły, mądrzejsze głowy. A mój głos to głos człowieka u schyłku życia już, można go nie słyszeć, można zlekceważyć, można udać, że mnie już nie ma.....
Tak ginęły narody, kraje....
Miejcie się na baczności! Uważajcie co się czai za płotem...