Tess ależ pięknie u Ciebie
Frontowa rabata śliczna - wiosną będzie rządzić!!! Podobają mi sie kulki połączone ze stożkiem,trawkami - śliczne żurawki
Pozdrawiam
Ja chyba się eksmituję z tego forum, bo wszak miało być ogrodowe - co uwielbiam.
A tu co chwila ktos inny jakieś wypieki najwyższych lotów robi i pokazuje - co mnie dołuje, bo ani to umiem robić, ani lubię (robić)
PS. Rabata moja według Danusinego projektu zrobiona, to chyba wszystko wyjaśnia
oj tam oj tam , Tess!
ja pierwszy raz tak się odważyłam ! w zeszłym roku był tort w czekoladzie psypany mm-sami łatwizna !
zresztą, pewnie masz inne talenty, jak każdy !
buziam
Teresko ja też nie potrafię i cóż trzeba z tym życ choc niewątpliwie lepiej by było miec takie zdolnosci.
Anula gratulacje. Pięknie Ci wyszedł.
Ja chyba się eksmituję z tego forum, bo wszak miało być ogrodowe - co uwielbiam.
A tu co chwila ktos inny jakieś wypieki najwyższych lotów robi i pokazuje - co mnie dołuje, bo ani to umiem robić, ani lubię (robić)
PS. Rabata moja według Danusinego projektu zrobiona, to chyba wszystko wyjaśnia
oj tam oj tam , Tess!
ja pierwszy raz tak się odważyłam ! w zeszłym roku był tort w czekoladzie psypany mm-sami łatwizna !
zresztą, pewnie masz inne talenty, jak każdy !
buziam
stuknęła nam dziś osiemnastka ... konkretnie 18 lat razem w tzw związku małżeńskim ...
Adaś powiedział, że zaczynamy rok 18 ... i to znaczy, że osiągnęłam pełnoletność w związku jako kobieta ... co ma niby oznaczać, że:
zachowuje się od dziś jak dojrzała kobieta ... co niegrzecznie imputuje, że niby jak się te 17 lat zachowywałam ???
nie pohukuje na małża znaczy jego ... 17 lat przemawiam czule i grzecznie i co mnie spotyka !!!
nie strzelam fochów ... phi
jako dojrzała żona mam zacząć (???) gotować ... sprzątać ... prasować ... wyprowadzać psa ... robić śniadanka mężowi do pracy ... tak stał na środku salonu i wymieniał ... marzyciel
w każdym razie stwierdzam, że ta cała pełnoletność jest PRZEREKLAMOWANA ... drugi raz w życiu do tej arcy odkrywczej teorii doszłam ... ...
Izuś, ja słów odpowienich nie znajduję, coby opisać, jakie działanie na moją duszę i ciało mają Twoje teksty.
To lepsze niż leżanka u psychoterapeuty, zażywanie tabaki, Chmielewska... i co tam jeszcze na poprawę nastroju i chorobę duszy, ciała i członków jego wszelkich wymyślono i stosowano przez stulecia
Buziam
Tereniu, się podpiszę pod Twoim tekstem Cuudnie, że nie trzeba pisać tego, co się myśli, bo inni ujęli w ramy słowne to co nam się pod kopułą kryje A moja czasza dymi...
dla takich chwil warto żyć ... Tereso dziękuję ... Ewuś "zadymiaro" fotki rób bo człowiek czeka
Ojej, z obłędem...no to jak nic ta czwarta ręka do sadzenia potrzebna, wow 40 sztuk, bardzo dużo!
chyba na allegro poszukamy jednak
powodzenia, ale się cieszę, że tak fajnie ci to wszystko idzie
Miła, dzieki
To takie miłe, że ktoś się cieszy z naszych radości, osiągnięć i postępów
A czwarta ręka do stukania w głowę by się zdała, jak te roślinki kupowałam
Kto to słyszał, żeby tak nierozważnie działać
To zupełnie nie w moim stylu - większość zakupów rozważam długo, nawet ciuchy tak kupuję.
Ale jak widac, roślinki mi rozum odbierają
Oj odbierają, ja ciągle walczę z szaleństwem kupowania roślin, ale muszę przyznać, że pod wpływem forum przynajmniej moje zakupy się nieco ukierunkowały
A ja mam pytanie o siew.
Mam trochę owoców cisa, już czerwone są.
Chcę na póbe je wysiać.
Jak to zrobić?
Czy ot, po prostu, kulkę w ziemię i już?
Czy trzeba coś z nimi wcześniej zrobić?
Ojej, z obłędem...no to jak nic ta czwarta ręka do sadzenia potrzebna, wow 40 sztuk, bardzo dużo!
chyba na allegro poszukamy jednak
powodzenia, ale się cieszę, że tak fajnie ci to wszystko idzie
Miła, dzieki
To takie miłe, że ktoś się cieszy z naszych radości, osiągnięć i postępów
A czwarta ręka do stukania w głowę by się zdała, jak te roślinki kupowałam
Kto to słyszał, żeby tak nierozważnie działać
To zupełnie nie w moim stylu - większość zakupów rozważam długo, nawet ciuchy tak kupuję.
Ale jak widac, roślinki mi rozum odbierają