Druga opcja:
Od zewnątrz rozplenica hameln, potem krwawnica (?) i znowu rozplenica. Drzewa te same.
Nie wiem, jak to będzie wyglądało. Obawiam się, że wiosną może być pusto.
Pomyślałam jeszcze, że może te rozplenice przepleść z jakimś niewielkim iglakiem, wtedy cały rok coś by "się działo".