Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

W Gąszczu u Tess 16:45, 22 lut 2018


Dołączył: 24 maj 2014
Posty: 9512
Do góry
Tess napisał(a)


Łatwo Ci mówić, jak masz ogród w środku lasu



No właśnie już nie Nie śledzisz wydarzeń, kochana
W Gąszczu u Tess 16:44, 22 lut 2018


Dołączył: 24 maj 2014
Posty: 9512
Do góry
Tess napisał(a)

To właśnie pokazuje, jak bardzo nie panuję nad sytuacją, gdy więcej, niż jedna osoba po roślinki przyjeżdża naraz. Wychodzi bowiem, że nawet nie zakonotowałam, że sama sobie wykopywałaś. A byłam przekonana, że w doniczkach Wam dawałam Oczywiście, zapraszam po więcej


Bo dawałaś Moje wszystkie w doniczkach były. Wykopywany był chyba ten Twój śliczny przywrotnik...ale może i coś jeszcze, ja znów byłam w amoku i nie kojarzę faktów


W Gąszczu u Tess 23:05, 21 lut 2018


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
jolanka napisał(a)
Nic straconego, następnym razem wykopie Ci więcej

To właśnie pokazuje, jak bardzo nie panuję nad sytuacją, gdy więcej, niż jedna osoba po roślinki przyjeżdża naraz. Wychodzi bowiem, że nawet nie zakonotowałam, że sama sobie wykopywałaś. A byłam przekonana, że w doniczkach Wam dawałam Oczywiście, zapraszam po więcej
jolanka napisał(a)

Ok, jutro nakryję w takim razie całą rabatę włókniną.
No nie miało kiedy mrozić

U mnie już -5 jest. Do rana pociągnie pewnie sporo. Ale takie mrozy w środku zimy idzie wytrzymać. Oby tylko nie doszły te zapowiadane - kilkanaście.


kitek81 napisał(a)
U mnie ptaków też nie ma gardzą moim jedzonkiem! w przyszłym roku postaram się o karmnik na nóżce, bo tych gotowych kulek wcale nie chcą jeść!
Ja nic nie okrywałam na te mrozy, ale może chociaż rozmnażalnik czymś opatulę? Tzn magnolie, umbry i śliwę dziecięcą mam okryte, resztę nic

Cześć BrzuchaczkuGdyby ptaków było dużo, to i te gotowe kulki wyjadły. U mnie mają słonecznik, to chyba nim nie pogardzą.
UrsaMaior napisał(a)
Ja nie okrywam niczego. Co ma być to będzie, natura ma swoje prawa.

Łatwo Ci mówić, jak masz ogród w środku lasu Ja do natury nic nie mam, niech się rządzi, jak chce, ale nie w moim ogrodzie

mrokasia napisał(a)


Ja tak samo .

A to już jak sobie stryjenka winszuje A Ty to czasem nie przy lesie mieszkasz?

Wiem, że mam fioła na punkcie opatulania. No ten typ tak ma

Działka wkoło Lubczyka :) 21:30, 21 lut 2018


Dołączył: 22 sty 2013
Posty: 8117
Do góry
Tess napisał(a)
Och, gratulacje! Dbaj o siebie.
A zasiewy podziwiam.


Dziękuję bardzo
I za gratulacje i za podziw siewów
a dziś cieszyłam się jak dziecko z nowego sekatora do grubszych gałęzi jak się skończą te mrozy, to wpadam do swojego sadu

Pozdrawiam serdecznie :*
W Gąszczu u Tess 20:52, 21 lut 2018


Dołączył: 08 sie 2015
Posty: 16509
Do góry
Tess napisał(a)

Dostałaś tylko jedną doniczkę ciemiernika??? Niedopatrzenie jakieś. Aż się rumienię z zakłopotania.
Piwonie jeśli już wypuściły kły, przykryj koniecznie. Ja swoje korą zasypałam.

Mój najstarszy ciemiernik (być może matka Twojego) zdążył przed mrozami zakwitnąć. Tu już niestety przymrożony po pierwszych mrozach.


Nic straconego, następnym razem wykopie Ci więcej
Ok, jutro nakryję w takim razie całą rabatę włókniną.
Twoje ciemierniki to na wyrywki startują do kwitnienia, lepsze od naszych sportowców
No nie miało kiedy mrozić
Działka wkoło Lubczyka :) 20:39, 21 lut 2018


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Och, gratulacje! Dbaj o siebie.
A zasiewy podziwiam.
W Gąszczu u Tess 20:34, 21 lut 2018


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
No właśnie, u mnie też niedobitki.
Kupiłam jesienią cały worek 30 kg słonecznika, a może 1/4 zjadły dopiero.

Pokaż stolik i lampę, plisss
W Gąszczu u Tess 19:22, 21 lut 2018


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Toszka napisał(a)
Ja odkryłam nieposadzone hiacynty. Do przykrycia mam tylko ogrodówkę. Ciemierniki spod stoiszy łby wystawiają i ogólnie jest marazm... Ruch tylko w karmniku
Pozdrawiam

A u mnie ruch w karmniku niewielki. W porównaniu do lat ubiegłych jest u mnie mało ptaków. Czy to efekt ptasiej grypy z ub. roku?
Też zapomiałaś o cebulowych? To jest nas dwie
A to moje skitrane. Żonkile miałam wsadzić na cmentarzu, dla Babci Danusi. Widziałam w ub. roku takie właśnie żółtki na sąsiednim grobie.
No i oczywiście zapominałam o nich.






W Gąszczu u Tess 18:40, 21 lut 2018


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
jolanka napisał(a)
Teresko, ja jeszcze niczego nie okrywałam, planuję w piątek. Niedobrze by się stało aby cos mi padło po tak przyjemnie dla roślin zimie

Ciemiernik od Ciebie będzie kwitł a piwonie wypuściły kły z ziemi

Dostałaś tylko jedną doniczkę ciemiernika??? Niedopatrzenie jakieś. Aż się rumienię z zakłopotania.
Piwonie jeśli już wypuściły kły, przykryj koniecznie. Ja swoje korą zasypałam.

Mój najstarszy ciemiernik (być może matka Twojego) zdążył przed mrozami zakwitnąć. Tu już niestety przymrożony po pierwszych mrozach.



Reszta w pąkach. W ogromne ilości pąków.


W Gąszczu u Tess 13:25, 21 lut 2018


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Zaglądam czasem na O., to fakt. Czasem nawet coś skrobnę u kogoś.
Do siebie nie zaglądam, bo o czym tu pisać? Nic się nie dzieje. Poza tym po intensywnych ponad pięciu latach intensywnego dążenia do ładnego ogrodu chyba dostałam ogrodowej zadyszki Pewnie to efekt tego, że ogród mi się powiększył dwukrotnie, a co za tym idzie planowanie na nowo i rozterki, co, gdzie, z czym...
Deszczowe lato i jesień sprowadziły grzyba na bukszpany. A i jeden osobnik ćmy bukszpanowej do mnie zagościł...
Same stresy.
No i oczywiście odczułam stres coroczny przedzimowy, czy zdążę wszystkie cebulowe posadzić, doniczkujące posadzić albo chociaż zadołować...

Efekt jest taki, że po raz pierwszy od czasu pobytu na O. ucieszyło mnie nadejście zimy.

Odpoczywam od ogrodu.
Choć nie od stresów z nim związanych

Ta zima jest wkurzająca. Najpierw rośliny wcale nie weszły w stan spoczynku, więc kiedy wyskoczyły mrozy latałam z agrowłókniną i przykrywałam co wrażliwsze rośliny. Potem znowu było ciepło, cebulowe wszystkie powychodziły, więc znowu przed kolejną falą mrozów kolejne rośliny ubranka dostały.
No a wczoraj już gremialnie wszystko przykryłam (chyba tylko trawniki są zielone)
Oczywiście, w użyciu są moje powłoczki. Pomimo tego, że zaopatrzyłam się przed zimą w ogromną ilość agrowłókniny, to okazało się, że to za mało.
Było u mnie dziś rano -6 stopni na wysokości I piętra (bo tu mam termometr). A ma być za tydzień - 19 przy gruncie.

Na marginesie - dwa tygodnie temu odkryłam, że nie posadziłam jednak wszystkich cebulowych Tak się kończy kitranie po kątach, żeby eM znowu nie zrządził (Od dawna już nie zrzędzi, że wydaję pieniądze, ale za to zrzędzi, że robotą ogrodową się wykończę).




Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Początkującego ogrodnika kawałek trawnika ;) Ogródek Kasi 21:30, 18 lut 2018


Dołączył: 24 maj 2014
Posty: 9512
Do góry
Nie wiem czy Ania też go nie ma przypadkiem... w każdym razie u Tess od razu na nie zwróciłam uwagę. A tam jest na co popatrzeć.
Początkującego ogrodnika kawałek trawnika ;) Ogródek Kasi 21:23, 18 lut 2018


Dołączył: 07 maj 2016
Posty: 10454
Do góry
UrsaMaior napisał(a)
Padam na pysk, doczytałam tylko, że o prosie myślisz. Tess ma obłędne, zazdroszczę jej strasznie! Warto posadzić.


Muszę polukać po wątkach na to proso na spokojnie
Początkującego ogrodnika kawałek trawnika ;) Ogródek Kasi 20:12, 18 lut 2018


Dołączył: 24 maj 2014
Posty: 9512
Do góry
Padam na pysk, doczytałam tylko, że o prosie myślisz. Tess ma obłędne, zazdroszczę jej strasznie! Warto posadzić.
Dwa ogrody 00:44, 15 lut 2018

Dołączył: 19 sie 2012
Posty: 7826
Do góry
Tess, za miłe słowa dziękuję, wiesz, jak potrafią połaskotać w serducho a i czasami próżność połechtać Człowiek tylko człowiekiem...
Niemniej DZIEŁ u siebie nie widzę a błahostki jakieś, które czasami oko pocieszą.
Zgapiajmy na zdrowie, jeśli choć trochę pobawimy się przy tym

Ot, jak choćby tę ramę i wieszak



Ogródek Iwony II 14:00, 14 lut 2018


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Lolek cudny! A wiesz, że mój starszy kot to też Lolek?
Bukowy żywopłot to doskonały wybór.
Dwa ogrody 13:47, 14 lut 2018


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)


Tesiu, ale co powiesisz na tym wieszaku? Trzeba by coś rękodzielniczego powiesić.

Wieszak z pralni, rama ze sklepu i brak ręko-DZIEŁĄ.... do tej ramy.

Ewo, nawet nie próbuję dorównać oryginałowi, wszak do ręko-DZIEŁA żadnych umiejętnosci nie posiadam. A powieszę cóś w podobie.
Wiesz, zachwyt i podziw nad moimi zdolnościami (sic!) wśród mojej rodziny wzbudziło moje rękodzieło (sic!) w postaci zawieszki z witek brzozowych z bombkami sklepowymi i lampkami z Jyska.
Dwa ogrody 13:31, 14 lut 2018


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
Tess napisał(a)

To jest nas dwie. Nigdy wprawdzie nie uważałam się za obdarzoną talentem, ale jednak coś niecoś umiem. Ale to, jak wiele pieknych rzeczy umie Mariola, to po prostu czad!
Zgapiam wieszak w złotej ramie (bo to wydaje mi się być w zasięgu moich możliwości)


Tesiu, ale co powiesisz na tym wieszaku? Trzeba by coś rękodzielniczego powiesić.

Wieszak z pralni, rama ze sklepu i brak ręko-DZIEŁĄ.... do tej ramy.
Ogród pod lasem 21:28, 13 lut 2018


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
UrsaMaior napisał(a)




Taa, pozwoleń jako takich już nie ma, jest tylko ewentualny sprzeciw urzędu. Pani przyjeżdża, mierzy drzewo i jeśli w ciągu 14 dni nie przyjdzie pismo, to 15 dnia można ciąć.

No, no, nie galopuj! W tym 15 dniu to jeszcze raczej nie wycinamy.

Owszem, urząd może w terminie 14 dni od dnia oględzin wnieść sprzeciw. Ale ów sprzeciw może wysłać pocztą owego czternastego dnia.
Podstawa prawna: art. 83f ust. 11 ustawy Prawo ochrony przyrody.
"Za dzień wniesienia sprzeciwu uznaje się dzień nadania decyzji
administracyjnej w placówce pocztowej operatora wyznaczonego w rozumieniu art. 3 pkt 13 ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. –Prawo pocztowe
(Dz. U. z 2017 r. poz.1481) albo w przypadku, o którym mowa w art. 39
1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego, dzień wprowadzenia do systemu teleinformatycznego."
Ogród pod lasem 16:48, 13 lut 2018


Dołączył: 24 maj 2014
Posty: 9512
Do góry
Tess napisał(a)

To jak, był wypad po serek?


Dziś nie, ale kilka dni temu prymulki w L kupiłam
Dwa ogrody 15:25, 13 lut 2018


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)
Mariola, zaczynam w kompleksy wpadać, że jestem jakiś antytalent ręczny.

To jest nas dwie. Nigdy wprawdzie nie uważałam się za obdarzoną talentem, ale jednak coś niecoś umiem. Ale to, jak wiele pieknych rzeczy umie Mariola, to po prostu czad!
Zgapiam wieszak w złotej ramie (bo to wydaje mi się być w zasięgu moich możliwości)
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies