Tess - mój balkon jest z gumy niestety moja doba nijak nie chce powtórzyć tego fenomenu, niezależnie jak bardzo staram się w nią powciskać rozmaite zajęcia... no nie chce się rozszerzyć... jest tyle rzeczy do zrobienia... chyba, że kosztem snu, ale ja tak kocham spać
No popatrz, to zupełnie jak moja doba Sen ograniczyłam już do pięciu, czasem tylko sześciu godzin i... nadal za krótka....
Witam wszystkich zaglądających w nieco ,,zapuszczonym" chwastem zapomnienia wątku
Tess - mój balkon jest z gumy niestety moja doba nijak nie chce powtórzyć tego fenomenu, niezależnie jak bardzo staram się w nią powciskać rozmaite zajęcia... no nie chce się rozszerzyć... jest tyle rzeczy do zrobienia... chyba, że kosztem snu, ale ja tak kocham spać
Kukliku- maluj koniecznie, najlepiej zanim wsadzisz mój zamysł był taki, by je na biało pociągnąć, ale czasowo na razie nic z tego
Agatko - oj się zdziwisz jak kiedyś pokażę to ,,kubańskie" - używam do mięsa, do sałatki, na kanapkę zamiast szczypiorku... ma intensywny aromat coś między rozmarynem i oregano, a rośnie jak głupie.
Drzewko szczęścia - do szczęścia, potrzebuje: mało ziemi, sporo słońca (choć daje radę też w innych warunkach) i podlewania jak się czasem przypomni (nie lubi być zalewane). Służy mu też wystawianie latem na zewnątrz - wtedy szaleje ze wzrostem, a brzeg liścia, aż się robi czerwony z radości
Abiko - na Zieloną
Diano - witam Ciebie i twą hiszpańską opaleniznę
A dla wszystkich, którym się zdarza tu zaglądnąć, taki oto widoczek (ponownie, pałac w Kowarach):
Relacje z wycieczek po Szlaku Pałaców i Ogrodów zostawiam na długie, zimowe wieczory
Ciekawe, dlaczego o świcie wszystkie ptaki lecą ze wschodu na południowy-zachód. Słowo daję, wszystkie które podczas robienia tych zdjęć widziałam, leciały - pojedynczo lub parami - w tym samym kierunku
Oj, Aniu, jakie cudne, malutkie, zdrowiutkie maślaczki
Mniam...
Tess myślałam, że zaświruję w tym lesie jak je zobaczyłam, ale u nas prawie codziennie teraz na Warmii po troszeczku pada deszczyk, no i przymrozków nie było jak gdzie indziej
Ciekawe, dlaczego o świcie wszystkie ptaki lecą ze wschodu na południowy-zachód. Słowo daję, wszystkie które podczas robienia tych zdjęć widziałam, leciały - pojedynczo lub parami - w tym samym kierunku
Tu nawet widać takiego jednego wędrowniczka
Na wschodzie wstające słonko rozpłomieniło całe niebo, i nawet na zachodzie niebo różowiało:
Nie mam kiedy zrobić zdjęć ogrodu - rano długo ciemno, a potem już trzeba do pracy wychodzić, a jak wracam z pracy, to już znowu za mało światła. Pewnie będą najwcześniej w sobotę.
Więc zamiast mojego ogrodu - moje niebo o poranku wczoraj, około szóstej rano