Aniu (monteverde), Jolu - dziekuję za uznanie dla moich łubiankowych kompozycji To taki żarcik kompozycyjny, zapożyczony od Ozzi
Anula - dziekuję za te miłe słowa Zachęcają do pracy, człek by od razu 300% normy wyrobił
A kopytnik lubię bardzo, bardzo mi się podoba jego intensywna, lśniąca zieleń
Nieszko - tak zrobię z trawką
Monitko - dziekuję Też czekać będę z niecierpliwością do przyszłego roku. Mam nadzieję, ze żurawki przeżyją
Tess,
Ja mój dom kupowałam już gotowy, w stanie developerskim, ale z tego co wiem, to jest to przerobiony trochę wariant projektu "Wygodny 2" z MGprojekt.
Ja mam zmieniony tylny taras, bo zadaszenie ma na całym tarasie, troszkę inaczej ustawione okna i wersję lustrzaną. W środku też był zmieniany.
Karolinko - te przy lampce przy ławce to jest rozplenica japońska (piórkówka) Penissetum - ale w szkółce nie kwitła więc nie ma kłosów. Myślę, że w przyszłym roku o tej porze będzie wyglądała dużo ładniej.
Ja swój uprawiam od ćwierćwiecza, a jak do tego dodać okres, gdy uprawiałam ogród rodziców, to hmmm... dużo tego doświadczenia.
Niby dużo. a jednocześnie gooopiam ogrodniczo jestem, jak nie wiem co.
Bo takie zmiany od czasu, gdy ogród zakładałam w orgodnictwie się zadziały, że to, co wiedziałam i umiałam - jest teraz do niczego nieprzydatne.
To, co kiedyś było nowościa, teraz już jest demode
Pamiętam, jak na widok poczciwej i już niemodnej(?) korony cesarskiej wszyscy przechodnie stawali jak wryci (moja młodsza siostra "polowała" w ogródku na takich oglądaczy, bo zawsze padało pytanie, co to, i moja kilkuletnia siostra z dumą mówiła: "Kolona cesalska").
Także tuje złociste były nowinką, rok w rok ktoś pytał, co im się stało, że usychają
Mi też zaprzątał głowę ogród Agi nocną porą.. a że spać nie mogłam narysowałam jej miejsce na kawę inspirowane wizjami Andrzeja (murek) i Agi upodobaniami do angielszczyzny..
jeśli ktoś mi powie jak wgrać PDF... będę wdzięczna
a jeśli nie ma takiej opcji - trzeba będzie czekać do wieczora aż pstryknę fotki...
Tess, pusto by my tam już byłyśmy przed 9 rano, a start miał być o 10
Ale dzięki temu zaparkować można i rośliny nie przebrane
A stoiska z roślinami rozkładały się dzień wcześniej od 19.
Jak wyjeżdżałyśmy o 13 to już trudno było szpilkę wcisnąć...
Aguś, dziś w nocy śnił mi się Twój ogród. Naprawdę!
Nawet zła byłam, że obce mi sie śnią, a nie mój
Był całkowicie urządzony i piękny! - tyle pamiętam...
Citronelki jak najbardziej do cienia się nadają. Inne żółte tez jak najbardziej (tak mi sie wydaje).
Gosia tę rabatę limonkowo-hostowo-żurawkową ma na pólnocej stronie domu.
Dorka, przymierz - ustaw co juz masz i obejrzyj z każdej strony. Możesz też obfocic i pokazać
Gosiu, straż pożarna nie musi wjeżdzać na posesję - maja linie zasilające na tyle długie, że z ulicy takie posesje "załatawiają"
ale oczywiście, odpukujemy - strażacy nie będą tu mieli nic do roboty
Danka, mam duże nadwyżki zielonej hosty.
Dwa pytania:
- czy Cię taka interesuje?
- czy istnieje możliwość, byś odebrała to jakoś inaczej, niz przesyłkę pocztową?
Tess dziekujemy za miłe słowa dodają ,,pałera" malwes tobie również dzięki, no mojemu M marzy się taka szkółka z prawdziwego zdarzenia jak będziemy znali płeć oczywiście damy znać a w grudniu oczywiście zdjęcia naszego kwatuszka