oj Tereniu, pocieszyłas mnie...jakoś z tym cięciem u mnie kiepsko! a dziś mój M. będzie oprowadzał Martę/Finke po ogrodzie...dobrze, że wczoraj ciut ogarnęłam...przywozi mi ziemię i cebule, zapomniałam ile zamówiłam, ale 300? chyba..
Na "Panią w ogrodniczym" nie liczyłabym za bardzo
ale to fakt, że zurawki bywają bardzo podobne.
Daj Borbetko może zdjęcie liści z bliska (chodzi mi o kształt).
Jak Małż się zaparł (z tym piaskiem) - to daj spokój.
Tylko potem, jak już sobie będzie rósł, po wertykulacji (qrcze, czy aeracji? bo te nazwy mi sie mylą dotąd, no, to nacianie korzeni) - będziesz posypywać. I już
Dzidko, czy to na pierwszym planie to jest rodgersja kasztanowcolistna?
Jakie ma u ciebie stanowisko?
To rzadko widywany krzew : kasztanowiec drobnokwiatowy. Kwitnie później , aniżeli nasz popularny "maturalny kasztan". Na szczęście nie nęka go kasztanowiaczek szrotówek
A rodgersje uwielbiają wilgotne podłoże.
U mnie wprawdzie rosną nad oczkiem, ale to nie jest ,to co by je zadowalało.
Też zauwazyłam słaby ruch na forum, ale nie wpałam na to, że to może być wynikiem początku roku szkolnego.
Rh będą pięknie rosnąć u Ciebie, już dawno to pisałam I słusznie prawisz, że wrzosów miec nie musisz, skoro odmawiają współpracy
Strasznie jestem ciekawa co też Ci Ev wymyśliła
Przynajmniej wreszcie jakoś to forum można ogarnąć do zobaczenia w sobotę