marzy mi się ( czy mnie się?) że posieję ją przy wjeździe na nowej rabacie, której jeszcze nie ma. Straszy od jesieni czarną folią bo rósł na niej powój i skrzyp ( jak nie u mnie, tutaj kończy się mój piach a zaczyna cięższa ziemia).
Ale nie wiem kiedy będzie gotowa ta nowa rabata, M nie pozwala mi tykać krawężników, a trzeba z nich zrobić 2 tarasy, bo jest na niej duży spadek. Słucham się , przebieram w miejscu nogami, próbuję podejśc psychologicznie.....ech, chyba się uodpornił. Rozważam wykonanie samowolki, albo dalsze oczekiwanie.
Nie zainspiruję Cię więc niestety.
Nawet jeszcze nie zdecydowałam ostatecznie co tam będzie ( narazie kilka niskich jeżówek Powo Wow, baptysia jako test)
Marta, żebym im jeszcze kancik zrobiła, to byłoby naprawdę ładnie. Jak się przechadzam po tym swoim ogrodzie, to mam na nosie takie specjalne okulary, które pozwalają mi widzieć wszystko okancikowane i oplewione Takie małe oszustwo, żeby czuć się szczęśliwym i nie wyciągać na wierzch negatywów.
Nie pamiętam jak to było. Gabrysia chyba pisała, że normalnie jak tą zwykłą. A to już trzeba? Ojej, niewyróbka. Zapomniałam o niej!
Tak, carex montana, a owcza łysieje w srodku, pewnie proces ten sam, jednak ponieważ jest większa to wyglada to inaczej- jakby ktoś usiadł pupą w środek kępy i ją wygniótł w środku. Wtedy trzeba złapać łopatę, można tez piłę, wykopać, podzielić, wsadzić.
Owca nie lubi wody w nogach, dobrze znosi sucho.
Montana lepsza na cięższe ziemie.Ona w sezonie ma ładny, żywy kolor
Ale teraz , o tej porze roku jak patrzyliśmy z M na ogród w sobotę to oboje zauważyliśmy że owca miała jeden z najładniejszych kolorów zieleni- taki głęboko butelkowy. Chociaż M napewno nazwałby ten kolor inaczej, nie wiem jak, on to jakoś inaczej widzi.
moje owce te stare wygladaja gorzej chyba- wyrwałam im kłaki, a starych najwiecej u dołu mają, więc są takie czupryny a od dołu 'wyżarte'.
Młodsze znacznie ładniejsze.
Wiesz owce im starsze, tym więcej mają suchego, więc co kilka sezonów trzeba je podzielić i odmłodzić. Musisz sama ocenić kiedy, bo to zależy od warunków w danym miejscu. Napewno kiedy zaczniesz widzieć że w środku kępy tworzy się dziurka sucha.
Moje jeszcze nie zbierają się do kwitnienia, nie widać nic.
Tak na szybko, zanim wygooglam: montana to carex, a owcza kostrzewa= wyczesywanie wiosną?
Czy owcza łysieje tak jak niedźwiedzie futro? I jak kostrzewa to pewnie lubi sucho?
No też prawda. Zwykle przy którejś dostaję doła, siadam przy niej, myślę czym ją potraktować i po co tyle tego nasadziłam.
Ale to tylko raz w roku.
W sobotę w 1 miejscu wymieniłam owcze na Carex Tiny Tin. Wykopując owcę naruszyłam krawężnik- miała karpę z 50 cm!
ech, u mnie montana największa ma ze 25 cm średnicy a przecież równolatki ( chociaż ja pewnie je dzieliłam zamiast dać im spokojnie podrosnąć, jak to ja)
Marysiu wszystko u Ciebie mi się podoba,a najbardziej scenka z nowym nabytkiem z Obi-jeszcze jak te hosty się pokażą-no cudnie! A z brzegu samego co rośnie?
Wiem nie ruszałam ich Myślałam że tam wejdą buczki między kulki a azalie przy samej ścieżce ale teraz widzę że tam chyba azalie japońskie są? Basia a jakby tam za tego cisa kratkę,pergolę wstawić i puścić po niej pnącza, róże albo clematisy.
Gosiu różaneczniki,magnolia,sosna,kule bukszpanowe musza zostać tak jak są.
Skrzynkę gazową mamy w planie wymieniać na ładniejszą bo dom ma być docieplany.