Ależ pięknie się wszystko rozrosło No, no
Robale przebrzydłe, czego tam szukacie? Bociek, może rozłóż coś pod drzewam (płachty, prześcieradła stare czy co tam masz) i strząśnj mocno i jeszcze i jeszcze. Powinny pospadać.
Ale tym to mnie zabiłaś:
Rosnie mi chlebek z zakwasu, ktory rowniez jest moim dzielem
To to też umiesz robić???
Na zakwasie... slinka mi leci
Gapię się na tę podkowę (sorry, dziwewczyny, ze Wy w roli głównej a ja o statyście), jak jest powieszona i myślę, czy mój M. we własciwą stronę naszą nad Rozlewiskiem powiesił.
Podkowa, żeby szczęście przynosiła, musi tak właśnie wisieć ?
Witajcie dziewczyny! (I panowie, jeśli się tu trafiają )
Trochę mam zaległości w pracach balkonowych, ale próbuję nadrobić. Aktualnie jestem w fazie niezadowolenia Gdyż, ponieważ, bo, porozsadzałam wszystkie kwiatki z ,,poczekalni" do skrzynek i... zrobiło się pusto. Znowu widać brzydkie brązowe skrzynki, prażący żwir pod balkonem i tu i ówdzie kawałki betonu...
Jestem niezadowolona, też dlatego, że nie udało mi się zrealizować dwóch ważnych rzeczy - kratki i trejaża, co by mnie zasłoniły (choć odrobinę) przed wzrokiem sąsiadów z góry, z boku, z przodu i ze wsząd - a zaczynają zapuszczać ,,żurawia" coraz częściej i na dłużej... Normalnie człowiekowi na ręce patrzą jak pracuje!
Kratki o tyle są problematyczne, że potrzebuję do ich zamontowania siły roboczej z wiertarką udarową - a tu występuje silna koalicja ojcowsko-męska, że to moja fanaberia skandal... mało, że nie chcą mi dziur wywiercić to jeszcze odmawiają pożyczenia wiertarki! A plany powiem szczerze są napoleońskie - gdyż wymyśliłam sobie taki trejaż-koronkę, który zrobiłabym z nylonowego, lub innego sznurka (oczywiście w miarę moich kiepskawych umiejętności szydełkowych), miałby się po tym piąć powojnik tangucki... Prawda, że brzmi ciekawie? No kilku haczyków tylko potrzebuję w ,,suficie" balkonu... co do sznurka jeszcze się nie mogę zdecydować... macie jakieś rady co do materiału i kolorystyki?
Beato - koniecznie wyciągaj tę koszulę! Zwłaszcza z rękawów wychodzą niezłe woreczki Zresztą noszę się od jakiegoś czasu z myślą założenia wątku z RECYKLINGIEM w ogrodzie i nie tylko - mogę podesłać linka jak się robi np. włóczkę ze starej podkoszulki (zrobiłam tak już kilka koszyków na bibeloty)
Tess - podbudowujesz mnie zawsze rób balkon, rób! Zwłaszcza, że lubisz rozmnażać - możesz go potraktować jako taką ,,szkółkę", gdzie jak rośliny wieloletnie nie będą się mieścić zawsze możesz wysadzić do ogrodu lub oddarować (Hakonechloa dobrze rośnie w donicy )
Widziałam ostatnio przepiękny słoneczny balkon gdzie były w skrzyniach kolorowe berberysy, irgi, parę mini-iglaków, trochę wrzosów i przepiękne rozchodniki - bardziej mi się podobają ostatnio zestawienia z roślin wieloletnich niż sezonowych nawet, wtedy naprawdę balkon przypomina ogród.
Tyle gadania. Czas na pokazywanie
Z cyklu ,,proroctwa Danusi" - ot takie cudowności (trzy duże donice) można u nas znaleźć obok... hm... ,,dzwonów" do segregacji odpadów
(dzwonek już po fryzjerze)
Ty się zupełnie nie przejmuj tym, że Marka ogród jest wkomponowany w zabytek ani tym, jaką ma powierzchnię. Bom Cię naszła w jego ogrodzie i podsłuchiwałam
Ewuś, a odzielenie tych dwóch części to moze nie pergolą zrobić, tylko ekranem np. z cisa? Wówczas od strony ogrodu harmonia nadal byłaby zachowana, a na tle ekranu od strony ścieżki wszystko będzie pięknie wyglądało
Bogdziu, jesien idzie, oj idzie. Najpiekniejsze pory roku za nami, ale tez i przed nami. Jak Twoje cisnienie w te wahania pogodowe???
Bociusiu dzięki , moje ciśnienie w jak najlepszym porządku. Zmieniono mi całkowicie leki i ciśnienie się skończyło, niestety zaczęły mi puchnąc nogi czego nigdy wcześniej nie było no to sobie zmniejszyłam dawkę leków i wszystko jest dobrze ciśnienie w normie i nogi też. Tyle lat nie mogli mi trafic z lekami aż w końcu się udało.
Liczę jeszcze na piekną jesień i oczywiście na okres przemiły czyli grzybobrania, mam nadzieję że po dwóch latach chudych ten rok będzie pod tym względem tłusty. Pozdrawiam Cie serdecznie.
O, to dobrze, że nareszcie utrafili Ci z lekami Bo mnie nie mogą.
Ciekawi mnie, ile lat muszę czekać, żeby utrafili? Ile to u Ciebie trwało, Bożenko?
Doczytałam, że to jednak są kanie Tak sądziłam, ale jako że z grzybami trzeba daleko idącą ostrożność zachować, więc nie mogłam zdecydowanie potwierdzić
16 lat ciągle miałam wysokie ciśnienie najmniej 180 a najczęściej 200 a przy złej pogodzie 260 ( bardzo często) z drugim bywało lepiej bo koło 80 ale i 108 też sie zdarzało., ale teraz jest dobrze ale mam inny kłopot zobaczę co jutro powie lekarz.Pewnie nic nie powie tylko jakieś badania będą potrzebne.Pozdrawiam Teresko.
Bogdziu, jesien idzie, oj idzie. Najpiekniejsze pory roku za nami, ale tez i przed nami. Jak Twoje cisnienie w te wahania pogodowe???
Bociusiu dzięki , moje ciśnienie w jak najlepszym porządku. Zmieniono mi całkowicie leki i ciśnienie się skończyło, niestety zaczęły mi puchnąc nogi czego nigdy wcześniej nie było no to sobie zmniejszyłam dawkę leków i wszystko jest dobrze ciśnienie w normie i nogi też. Tyle lat nie mogli mi trafic z lekami aż w końcu się udało.
Liczę jeszcze na piekną jesień i oczywiście na okres przemiły czyli grzybobrania, mam nadzieję że po dwóch latach chudych ten rok będzie pod tym względem tłusty. Pozdrawiam Cie serdecznie.
O, to dobrze, że nareszcie utrafili Ci z lekami Bo mnie nie mogą.
Ciekawi mnie, ile lat muszę czekać, żeby utrafili? Ile to u Ciebie trwało, Bożenko?
Doczytałam, że to jednak są kanie Tak sądziłam, ale jako że z grzybami trzeba daleko idącą ostrożność zachować, więc nie mogłam zdecydowanie potwierdzić
Mam balkon, strasznie nasłoneczniony (południowa strona), tak w lecie rozgrzany, że gres aż parzy, moim kotom muszę wówczas dywanik kłaść, żeby mogły po nim do drabinki dojść
Już dawno zaprzestałam jakichkolwiek prób z jego ukwieceniem.
No, ale ten Twój Mikro tak zachęca do podjęcia kolejnych prób...
Miłego dnia
Daj ten obrys, co to go wymysliliście z M. skoro go już wymysliliście, ale ja się zgadzam z Madżenką, że to, co zaproponowala Gosia jest piękne - geometria doskonała, wprowadzi idelaną harmonię do ogrodu. No i pięknie będzie wyglądał obwiedziony obwódką bukszpanową.
Pamiętaj, że lepsze jest wrogiem dobrego
Miłego dnia
Dam, ale teraz jestem zawalona pracą.. spróbuję w czasie przerwy. Nie jest tak piękny i usystematyzowany jak Gosi...
A projekt Gosi - jak już wspominałam - piękny