Ozzi, dziękuję Muszę to na spokojnie przeanalizować,a tak naprawdę to raczej zwizualizować, bo z wyobraźnią przestrzenną to u mnie krucho.
Widzę, że "jajo" w projekcie uwzględniłaś. Ale to jajo jest "przejściowe", zamierzam z tego bukszpana stożek zrobić. Bo nie podoba mi się forma jajowata.
Dzień dobry Tess
zazdroszczę Ci tych bocianów!.. mają takie cudne oczy - ciemne kreski w górnej części jakby przystroiły się na bal
I ust tfu! dziobow korale
Czerwone korale czerwone niczym wino...
A skąd Ty znasz to powiedzenie "ust korale"...?... zawsze mi się wydawało, że to takie hasło-odzew mnie i mojej przyjaciółki ze studiów... jak się malowałyśmy (pomadką ochronną PRZEZROCZYSTĄ), to mówiła, że robimy sobie "ust korale"
Kurcze.. ale by było gdybyś Ty była nią.. Ale to niemożliwe, ona do NRFiu wyjechała , wróć.. - do Niemców
Poskręcane? Nie widzę.
A stosujesz program ochrony bukszpanów?
zaznaczyłam na złóto jako przykład, teraz to jest pościnane, ale to na pewno była miodówka.
Program ochrony czytałam, ale w czasie urlopu nie zawsze stosowałam...
wierzba mandżurska cudna, nawet zimą; a moje bukszpany też tak mają, jak tu zaznaczone na żółto, ale nie marnieją w sumie to zostawiam jak jest
Irenko, mandżurska nieco niedoceniana moim skromnym zdaniem.. taki poskręcaniec reumatyk, ale jak go oszroni to pięknie wygląda... i bombeczki można powiesić i podświetlić od dołu.... a na wiosnę gałęzie przerzedzić i do wazonu wstawić ... no lubię .. bo nie marudzi tylko rośnie
Moje niezawodne kobitki! !!!
Brakowało mi Was, jak nie wiem co!
Grabie są, gotowe do działania! Myślimy i dumamy ciągle jak rozwiązać nasz ogródkowy problem.
Niektóre pomysły wdrażane są na ostrzu grabi...grozi to poważnym rozłamem w grupie...nie wiem co to będzie. Ta projektantka, o której pisałam na samym początku miała rację, że zwiała gdzie pieprz rośnie. Ten nasz ogród pokona każdego nierozważnego ogrodnika, który ośmieli się go okiełznać.
Irena! Ogórki lada chwila wylądują w studni...to brzmi trochę jak hasło Hansa Klossa
Żałuję, że przez nawał prac wszelakich nie mogłam być z Wami u Ani...Jaka szkoda. Tam MUSI być pięknie! No, i zobaczyć Was wszystkich ponownie...BEZCENNE!
Tess jutro zrobię zdjęcia, bo dziś padało. To nic wielkiego...tylko ścieżki z łupka ale bardzo mnie cieszy sam fakt, że coś drgnęło w temacie.
Ewunie dwie jak miło Was widzieć. Teraz będę miała więcej czasu (oby) i będę do was zaglądać. Za grosz nie wierzę, że w Pszczelarni BZ. Raczej BZZZZZZZ! Pszczółki wszak nie próżnują.
Niniejszym zawiadamiam,że wiadomy portret Hanusi dotarł do mnie w dniu dzisiejszym priorytetem i czeka na stosowną ramę.
Jak tylko zostanie mu nadany ostateczny szlif zawiśnie na honorowym miejscu.
Weroniko,dziękuję serdecznie!Jestem zachwycona!
Wiedziałam Haniu, że się ucieszysz, i że Ci spodoba Ja na jego widok zaniemówiłam
Haniu, i pokażesz nam to honorowe miejsce, prawda?
Cudny jest ten portret, a w naturze pewnie jeszcze lepiej wygląda
Właśnie - jakie on ma wymiary?
Dziekuję Bogusiu. Andrzej sie postarał - gdybym musiała je robić sama, to pewnie byłby artystyczny nieład jak na schodkach zachodnich z polnych kamieni.
Bogdziu - u mnie juz końcówka przetworów, bo się wykończę. zrobię jeszcze soczki z czarnego bzu i może jak sie uda to ususzę grzyby i koniec w tym roku - no może jeszcze kompoty ze sliwek.
Tess to jednoroczna roślinka, ale bardzo wdzięczna dziękuję w imieniu róż, ale zajrzyj do innych naszych forumowiczów, oni to mają piękne choćby Ania DS, czy Wandzia czy Danusia moje to dopiero takie sobie
Nie malwa?
Tak mi się wydawało, że do malwy niepodobna, ale zamieszczona było po tekście: Lilie już się kończą Malwy też to sądziłam, że to malwa. choć taka mało malwowa Tym bardziej, że tu już ktoś pokazywał malwę, co wcale, ale to wcale nie wyglądała jak malwa
Tess to jednoroczna roślinka, ale bardzo wdzięczna dziękuję w imieniu róż, ale zajrzyj do innych naszych forumowiczów, oni to mają piękne choćby Ania DS, czy Wandzia czy Danusia moje to dopiero takie sobie
Bociany - jeżeli mają wybór - wybierają najlepsze gniazdo.
Ba no masz, odkrycie
Trzeba tu rozprawić się z kolejnym dość powszechnym przekonaniem, że bociany łączą się w stałe pary.
Eeeeeee????
Bociany nie są monogamistami.
Nieeeeeee, to nie jest mozliwe
Owszem, łączą się w pary, i takie związki potrafią trwać latami, ale samice, kierowane instynktem zachowania gatunku, jeżeli mają wybór, wybierają dorodne samce z wypasionym gniazdem
hehehehe, no coz, wypasione gniazdo kuszace jest niezwykle
Samce najczęściej przylatują kilka dni wcześniej, niż samice. Zdarza się, że kiedy poprzednia partnerka przylatuje do gniazda, zastaje już tam inną, często młod-sz-ą, samicę Stąd i wśród samic zdarzają się potyczki
No juz ja bym jej pokazala gdzie raki zimuja. Pierze by fruwalo. Mlodsza samice, tez mi cos
Bociany najczęściej mają 3- 4 młode. W ubiegłym roku w "nasze" bociany dochowały się pięciorga piskląt!!!!:)
B ez przesady
Buziaki Tess. Dzieki za fajna opowiastke
Bociek, uśmiałam się do łez
Ten tekst mi po raz kolejny uświadomił, jak bardzo mi Cię brakowało...
Buziolek - za to, że jesteś
Bociany - jeżeli mają wybór - wybierają najlepsze gniazdo.
Ba no masz, odkrycie
Trzeba tu rozprawić się z kolejnym dość powszechnym przekonaniem, że bociany łączą się w stałe pary.
Eeeeeee????
Bociany nie są monogamistami.
Nieeeeeee, to nie jest mozliwe
Owszem, łączą się w pary, i takie związki potrafią trwać latami, ale samice, kierowane instynktem zachowania gatunku, jeżeli mają wybór, wybierają dorodne samce z wypasionym gniazdem
hehehehe, no coz, wypasione gniazdo kuszace jest niezwykle
Samce najczęściej przylatują kilka dni wcześniej, niż samice. Zdarza się, że kiedy poprzednia partnerka przylatuje do gniazda, zastaje już tam inną, często młod-sz-ą, samicę Stąd i wśród samic zdarzają się potyczki
No juz ja bym jej pokazala gdzie raki zimuja. Pierze by fruwalo. Mlodsza samice, tez mi cos
Bociany najczęściej mają 3- 4 młode. W ubiegłym roku w "nasze" bociany dochowały się pięciorga piskląt!!!!:)
Wandziu, ja już co do zasady pojęłam tę magiczną siłę gliny
Ale to i tak nie tłumaczy: dlaczego ciągnęłaś glinę aż z Rzeszowa?
Ona, ta rzeszowska musi mieć jakieś szczególne właściwości
Tylko ich zdradzić nie chcecie , bo by całe Ogrodowisko się do Ani zleciało i glinę wybrało))))))))))))