Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "magnolia"

Miłkowo - moje miejsce na Ziemi. cz.II 13:57, 09 sie 2013


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
Podczytuję, ale nie włączam się do dyskusji
bo się nie znam.Może jak lubią kwaśno to byłyby dobre żeby podsadzić Rh zanim urosną przed psami
____________________
Blaski i cienie nowego życia

Ula, cały czas myślimy, co i jak i być może już coś wymyśliliśmy
rh mają się dobrze, psiaki tam nie łażą, pięknie ruszyły,liczę że bardzo szybko się rozrosną
i dzięki za kwiatucha



ale się naoglądałam piękności u Ciebie Irenko I zachorowałam na liriope, które polecała Magnolia Piękne są, cudne długie białe (!) kwiaty, chociaż nazwa myląca - szafirkowe
____________________
https://www.ogrodowisko.pl/watek/3282-bb

Ev, ona jest cudna, tylko jak doczytałaś kapryśna i trzeba poczekać, jak ruszy
moja jest taka, ledwo ją widać, ale kiełki idą, więc nadzieja jest!





Widzisz jaka gapa ze mnie pisałyśmy o hostach, nie doczytałam do końca. Chodzi Tobie o dalie o ciemnych liściach to jest NN sama ja nazwałam neonową, Kupiłam w Obi za Edinburg . Jest purpurowo ciemno różowo bordowa, to co sprawdzam podobne kwiaty do Babylon Purple.
Tomas' Edison kwiat ciut mniejszy fiolet bardzo ciemny prawie granat ale u mnie ja tak nawożę to są ciemne.

Z ciemnymi liśćmi prześlę Ci, a Tomasa mogę przywięźć na spotkanie we wrześniu bo mam nie posadzone, rosną w skrzynce tak zadołowane na wiosnę i się mordują. Tylko nie wiem czy nic im się nie stanie,karpa już sie odrodziła. a mam jeszcze inne w doniczkach nie wysadzone będą, średniej wysokości małe kwiatki śr. 6 cm czerwono białe jeszcze nie kwitną bo stoją zaniedbane. Są w wątku Joanny i Andrzeja.ładne. Może nie warto dźwigać wyślę razem wiosną.
____________________
Hania - Żywopłotki cisowe

Haniu, to ja jesienią poproszę o Thomas Edison wyjątkowy kolor! z góry dziękuję


No nieżle! 58 postów od południa, 8 nowych stron!!!!

Irenko, u Ciebie ruch jak na Marszałkowskiej w szczycie, ale konsultacje ogrodowe wspaniałe. Poczytałam, pooglądałam, koncepcja bodziszkowa chyba podoba mi się najbardziej i to Karmina własnie.
Tylko psy go zniszczą, Bodziszek przecie kruchy jest, chyba że ten Karmina nie jest.

Liriope żadne u mnie nawet nie wyrosło

I jeszcze pytanie o Głogownik - jak go zimujesz? Mój był w podwójnym ubranku, ale troszkę podmarzł.
____________________



Krysiu, tak jakoś wyszło jednak zrezygnowałam z bodziszka, nie zda tam egzaminu, to musi być coś odpornego i bezobsługowego, ale pomysł jest co do głogownika, to nabytki tegoroczne, przechowam je w domku letnim razem z kordyliną interesy należy ubijać, a co nie mam za złe

Nigeria, piękna i smutna zarazem, ale płomień Afryki, to cudo!! tyrałam w ogrodzie i dałam wam odpocząc, bo faktycznie gadam, jak najęta

Ja mam zagwozdkę bo w ogrodzie same rarytasy, jeden z drugim walczy o gwiazdorstwo, więc trudno mi je ubrać w piiórka

Tutaj na brzegu może trzmielinę - ona jest dość odporna na suszę, u mojej mamy tak pod tujami rosnie a z tyłu - hosty? Tylko niskie.
____________________
Danusia - Ogród nie tylko bukszpanowy cz. I *** Wizytówka *** Ogród nie tylko bukszpanowy cz. II


Danusiu dzięki za podpowiedź...co do ciebie, sama prawda, niezłe zagwozdki o pierwszeństwo



No i trzmielina rozjaśni zakątek i nada koloru również przez cały rok... dobrze rośnie w totalnym cieniu... i suchym... mam taka jedną... i żyje i rośnie Jak się rozpełznie to hosty sobie dadzą radę, najwyżej trochę przytniesz.... i psy trzmieliny tak łatwo nie zniszczą
Podoba mi sie ten pomysł
____________________
Ania - Ogrodnik Mimo Woli cd / Ogrodnik Mimo Woli / Wizytówka



pomysł i mnie się spodobał, ja trzmieliny mam mnóstwo, pod drzewami i w gazonach i koło pergoli, jest ładna i rozjaśnia, no i mocna ale nas 2 ogrodników i musi drugiemu też pomysł się podobać, a drugi ogrodnik już więcej nie chce trzmieliny


Ufff nadrobilam zaległości
____________________
Madżenka ~~~~~ Madżenie ogrodnika...Kiedyś tu.... ~~~~~ Wizytówka

Marzenka, ty teraz skup się na sobie, zawsze skrót mogę ci zrobić


Irenko u Joli w Grzebyczkowych zakatkach pytałaś o roślinę. Myślę, że chodzi Ci o katalpę. To piękne drzewo z dużymi listkami i pięknymi kwiatami. Widziałam ją na żywo, cudeńko.
____________________
Ewa.piaskownia na zakrecie

katalpy Ewa nie mam, ale ją znam, codziennie oglądam wielkie okazy, do siebie nie chcę, bo liści i drzew mam dostatek ale dzięki



Ale siem narobilo stronek Juz wiem, ze Waligora posadzil rodki i je podlewa I tez jestem zdania, ze Danusia podpowiedziala siwetnie, trzmielina da Ci kolor i "swiatlo" w tym miejscu

Buziam Irenko, slepka mi sie zamykaja
____________________
Wiosne trzeba miec przez caly rok w sercu Bockowe perypetie ogrodkowe

Bociusiu...i jak wszystko wiesz, nie muszę skrótu robić lepiej odpocznij, zawsze mamy mało czasu na odpoczynek


Ale się dzieje Irenko u ciebie! Skoro lubisz srebro (tak jak ja), to może jakaś srebrna trzmielina, np. Emerald Galety lub Silver Queen, do tego kilka miskantów "morning light" i coś jeszcze - funkie w odcieniu sino srebrnym, ale jednolite, bez obrzeża, by nie było przeładowania. Zresztą, co ja ci będę radzić, na tyle obejrzanych ogrodów masz o wiele lepsze rozeznanie ode mnie.
Dobrze, że już z ręką w porządku. Pozdrawiam serdecznie Irenko
____________________
Agnieszka Jurajski Ogród

Agnieszko, a ty wiesz, że im więcej się ogrodów ogląda, tym większa zagwozdka ale już wiem, co zrobimy, w niedzielę przymiarka, jednak zasugerowaliśmy się ogrodem australijskim i nowozelandzkim...efekt pewnie dopiero za rok, jak roślinki podskoczą a rabatę srebrzystą powiększamy i już widzę, ze czeka mnie przesadzanie czyśćca, wlazł na trawki! ale szybko
pozdrawiam i ja


Irenko, poczytałam, podziwiam Twój zapał do prac i zmian ogrodowych, męża oczywiście też, bo posadzić tyle rh to jest wyczyn. Będę śledzić dalszy rozkwit Twojego ogrodu, będę kibicować i czerpać inspiracje
Pozdrawiam i strzeż się owadów, bo limit tegoroczny na ukąszenia już wyczerpałaś
____________________
Ela - Kwiatki i rabatki u Elizy


Eliza, mówią do 3 razy sztuka, ale chyba robal wygoniony, M. posikał i wyleciało coś wielkiego i tak szybko, ze nie przyjrzałam się co, błyskawica! zmiany robimy, bo za dużo pracy w ogrodzie, aż czasami marzę o mniejszym...nawet, jakby 2 osoby codziennie robiły w ogrodzie i tak jest cały czas robota, więc nie mam szans, dlatego na spokojnie zmieniam a rh to wdzięczne rośliny i nie ma przy nich dużo pracy; w tym roku tych moich na starej rabacie ani nie nawoziłam ani oprysk i są doskonałe, wielkie i zdrowe, a uszczykiwanie kwiatów...zwołam ekipę, moje dziewczyny



Z podpowiedzią Danusi nie dyskutowałabym ! Dobrze radzi

Jak w taki skwar można coś zrobić ? O pająku czytałam
____________________
Grażyna Tu odpoczywam


Grażynko, ja wiem, ze Danusia same dobre rady no wczoraj cały dzień pracowałam, ale jakoś znośnie było, gorzej, że zamiast iść wg planu, robiłam wszystko naraz w różnych miejscach, zatem zrobiłam jeszcze większy bałagan!!!


renko, jakiś czas mnie nie bylo, a u Ciebie tyle stron przybylo! Musze sie cofnac i nadrobic troche
Buziam!!
k.
____________________
Mój ogródek

Karola, nie nadrabiaj ale twoja obecnośc przypomniała mi o zbiorze fasolki, zapomniałam!!

JoannaA wierzę


renko wieki całe mnie nie było to wiem ale ilość stron uświadomiła mi to bardziej dobitnie .
I wiesz? W kapeluszu czy bez to kompletnie bez znaczenia jest. Ważne, że zarażliwy uśmiech jest tam gdzie powinien być .
A kompozycja lilii i traw to miód na serce mojego męża i jego plan .

Anetko, to się cieszę w życiu bym nie pomyślała, ze u mnie też ktoś może znaleźć inspiracje uśmiech posyłam...i dodam, ze z traw jest rozplenica i miskant ML..uwielbiam obie, a lilie różne ale dobrane kolorystycznie i gdzie nie gdzie ostróżki w 2 kolorach i jeżówki pozdrawiam



Jestem u Ciebie na 1210 str. jutro nadrobię, dzisiaj odpadam..zmiany mnie zaintrygowały, ale kancik w wykonaniu Twojego eMa powalił mnie na kolana....chyba muszę za swoje kanciki się wziąć jutro....buziam na dobranoc.....uważaj na robale....
____________________
Julita - Ogród do odświeżenia

Jula uważam, a ty się nie morduj, korzystaj z lata i ogrodu, już znowu coś nowego wymyśliłam, cały rok tak wymyślam a z realizacją różnie



ja też bym odpuściła, pozdrawiam Celinko obrazki tylko

Bogusiu i ja macham, choć łapki w bąblach i bolą

Kasiu kitku i ja pozdrawiam, ponoć lepsza pogoda nas czeka i ciut deszczu


renko pozdrawiam w przerwie miedzy godzinami pracy
podczytuję na bieżąco
____________________
Rajski Ogród Ani + Rajski ogród Ani 2... niekończące się marzenie...


Aniu, ależ avatarek! cudniasty och ta praca, ale fajnie że możesz kuknąć odwzajemniam, mus zajrzeć, co tam wyprawiasz w ogrodzie

Anitko i wzajemnie, chyba juz lepiej, bo ciut chłodniej, teraz kawka i zimny szejk i można działać

Mirko u nas też, idealna pogoda na wygibusy ogrodowe, jutro działam i w niedzielę, bo będzie dostawa traw
Berberysy i liliowce pod stara gruszą ;-) 20:19, 08 sie 2013


Dołączył: 05 kwi 2013
Posty: 3790
Do góry
Anabell napisał(a)
Debro- to pewnie Magnolia pisała o bodziszku.
Ja pisałam o dali, a mam dużo liatrii różowej w doniczkach mam napisać czy komuś przywieźć na spotkanie. Jak sprzątałam wiosną ze swojej ścięłam łodygi, nad platonikiem oczyściłam,zakiełkowało mnóstwo i rozpikowałam. Porosły już cebulki a będzie kwitł na następny rok.
Pozdrawiam i życzę normalnej tem. by można było żyć i cieszyć się.


no sorki, ale u Irenki wczoraj był taki ruch, że coś musiałam pochachmęcić

No żar jest niesamowity, nawet teraz wieczorem powietrze parzy.... niesamowite, przecież to środkowa Europa, nie Afryka....
No coś się zepsuło w klimacie chyba....
Berberysy i liliowce pod stara gruszą ;-) 14:32, 08 sie 2013


Dołączył: 28 sie 2012
Posty: 4962
Do góry
Debro- to pewnie Magnolia pisała o bodziszku.
Ja pisałam o dali, a mam dużo liatrii różowej w doniczkach mam napisać czy komuś przywieźć na spotkanie. Jak sprzątałam wiosną ze swojej ścięłam łodygi, nad platonikiem oczyściłam,zakiełkowało mnóstwo i rozpikowałam. Porosły już cebulki a będzie kwitł na następny rok.
Pozdrawiam i życzę normalnej tem. by można było żyć i cieszyć się.
Wszędzie pięknie, ale u siebie najlepiej 22:02, 07 sie 2013


Dołączył: 09 lis 2011
Posty: 11946
Do góry
Bociuś, zaraz wstawię, ale nie ma co podziwiać. U Irenki w Miłkowie dziś było o lirope i Magnolia zdjęcia swoich wstawiała - w wersji normalnej i ugotowanej
Miłkowo - moje miejsce na Ziemi. cz.II 18:56, 07 sie 2013


Dołączył: 07 maj 2012
Posty: 4059
Do góry
ale się naoglądałam piękności u Ciebie Irenko I zachorowałam na liriope, które polecała Magnolia Piękne są, cudne długie białe (!) kwiaty, chociaż nazwa myląca - szafirkowe
Ogrodnik Mimo Woli cd 16:32, 07 sie 2013


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
magnolia napisał(a)
ale super czupryny.
Nie łapie ich co roku mączniak?- mam o nich takie wyobrażanie- pysznogłówka= kwiatek z mączniakiem

mnie tez się marzy jeżówkowy ogród- wszędzie mi pasują. Co gorsza M mysli tak samo.


Czerwone są bardziej odporne na mączniaka.. przynajmniej te u mnie .. ale jak łapie to zwykle po przekwitnięciu, a wtedy i tak je ścinam, bo jakoś mi nie leża te zaschnięte badyle. Dlatego wyrzuciłam (oddałam) te co miałam na pierwszym planie, na froncie ogrodu.

A jeżówki moja miłość Ciągle mi ich mało... będę przemeblowywać wsiowy ogród i tam posadzę sobie więcej jeżówek.. zamiast astrów, co to robią sie szybko brzydkie.. i innych badyli

Dziś już pokazywałam u Kondzia moje królestwo Mordoru.... muszę tę rabatę zrobić od początku, bo już jak baba jaga... te po lewej to przetaczniki christa... jak kwitną to śliczne, jak przekwitną to ....

Miłkowo - moje miejsce na Ziemi. cz.II 16:25, 07 sie 2013


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
magnolia napisał(a)
leć Aga, ja się zwlokę do kuchni. A wieczorem ciąć lawendę.

moja w połowie ciachnięta, ale bardzo nisko, aż do suchych badyli, już rusza nowymi odrostami, mus drugą część wygolić!
Miłkowo - moje miejsce na Ziemi. cz.II 16:22, 07 sie 2013


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
leć Aga, ja się zwlokę do kuchni. A wieczorem ciąć lawendę.
Miłkowo - moje miejsce na Ziemi. cz.II 16:17, 07 sie 2013


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
irena_milek napisał(a)
moja ma mieć fioletowe, intensywne kwiaty, nawet był 1!! kwiatostan, dokładnie taki kolor i do tego te liście variegata, będzie piękna ale twoja też super i połączenie obu, też byłoby zjawiskowe


daj mu czas, jeszcze ze 2 sezony nawet. Czytałam gdzieś, że wiele osób narzeka początkowo , a potem jest zaskoczonych. Ja tez się tego czepiam, bo moje L. szafirkowe, o białych kwiatach narazie jest małym pokurczem z plamami na liściach

ja mam chyba tez od nich tą odmianę ( siostra mi kupowała)
http://www.funkie.pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&product_id=507&category_id=50&option=com_virtuemart&Itemid=85
Miłkowo - moje miejsce na Ziemi. cz.II 16:10, 07 sie 2013


Dołączył: 09 lis 2011
Posty: 11946
Do góry
Tak, Magnolia, to L. spicata było.
Miłkowo - moje miejsce na Ziemi. cz.II 16:07, 07 sie 2013


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
moje to chyba lirope spicata.
Ma krótkie rozłogi. Czy nadaje się na okrywową- myśle że tak. Nie jest spektakularne, bo na obrazkach lirope muscari jest aż fioletowe z daleka. To z daleka to taka trawka, trzeba podejść, żeby widzieć kwiatki- są blade , niewielkie. Teraz jednak kwitną obficie. Kwitnie już ze 2 tygodnie i skończy późną jesienią. Tylko trzeba mu dać czas, początkowo słabo rośnie i słabo kwitnie- pierwsze 2 lata miało z 10 cm wys, teraz ponad 20cm. U Was może będzie lepiej, macie lepszą ziemię

Aga- teraz chłopaki siedzą na kompie- 'dzień na granie' mają. Już ich trzeba powoli odłączać.
I ugotować choćby makaron.
Miłkowo - moje miejsce na Ziemi. cz.II 15:56, 07 sie 2013


Dołączył: 09 lis 2011
Posty: 11946
Do góry
magnolia napisał(a)
wyszłam na dwór i zrobiłam fotkę 'ugotowanego' lirope. O dziwo znosi upał lepiej niż ja- mnie aż mdli na dworzu z gorąca:


tu rośnie prawie w słońcu



Ono tak cały czas ma kwiatki?
Miłkowo - moje miejsce na Ziemi. cz.II 15:56, 07 sie 2013


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
magnolia napisał(a)
obiecałam i się juz nie wycofam. Tylko po wakacjach- teraz mam duzo pracy i dzieciaki w domu- sama wiesz jaki to 'rozjazd' w człowieku- brac się za robotę, czy za obiad. siedzieć na tyłku, czy zabrac ich na basen a potem rysować z kawą. Niestety, kawa mi nie pomaga, najwyżej kubek- można na nim spać.


całkiem cię rozumiem, na spokojnie, i wybierz przyjemności i lekkie jedzenie
ta twoja liriope jest cudowna, już się na nią cieszę jeśli moja się w końcu rozrośnie, będę się dzielić
Miłkowo - moje miejsce na Ziemi. cz.II 15:49, 07 sie 2013


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
obiecałam i się juz nie wycofam. Tylko po wakacjach- teraz mam duzo pracy i dzieciaki w domu- sama wiesz jaki to 'rozjazd' w człowieku- brac się za robotę, czy za obiad. siedzieć na tyłku, czy zabrac ich na basen a potem rysować z kawą. Niestety, kawa mi nie pomaga, najwyżej kubek- można na nim spać.
Miłkowo - moje miejsce na Ziemi. cz.II 15:47, 07 sie 2013


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
wyszłam na dwór i zrobiłam fotkę 'ugotowanego' lirope. O dziwo znosi upał lepiej niż ja- mnie aż mdli na dworzu z gorąca:


tu rośnie prawie w słońcu

Ogrodnik Mimo Woli cd 15:44, 07 sie 2013


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
ale super czupryny.
Nie łapie ich co roku mączniak?- mam o nich takie wyobrażanie- pysznogłówka= kwiatek z mączniakiem

mnie tez się marzy jeżówkowy ogród- wszędzie mi pasują. Co gorsza M mysli tak samo.
Miłkowo - moje miejsce na Ziemi. cz.II 15:37, 07 sie 2013


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
pewnie, znajdzie się i dla Ciebie Irenko tego lirope.

postaram się pamiętać we wrześniu, przypomnij najwyżej.

Miałam napisać Ci o paprotce- Adiantum- przyszło ładne. Możesz kupować.
Jeszcze z paproci ładna i może przydatna dla ciebie byłaby onoklea wrażliwa- tylko ona lubi dość wilgotno, inaczej podsycha. Ale szybko się rozrasta
Miłkowo - moje miejsce na Ziemi. cz.II 15:30, 07 sie 2013


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
magnolia napisał(a)
Irenko, ale na bieganie psów, to chyba hedera- bluszcz najlepszy- jeśli tylko dadzą mu urosnąć, nie wykopią go.
Wszystko inne jest kruche, połamią, łażąc


bluszczy mam pełno, nawet 2 już wcisnęłąm tam, ale i tak będę ryzykować, bo tam na murku będą deski i przyjemnie byłoby posiedzieć w miłym otoczeniu
Miłkowo - moje miejsce na Ziemi. cz.II 15:27, 07 sie 2013


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
Irenko, ale na bieganie psów, to chyba hedera- bluszcz najlepszy- jeśli tylko dadzą mu urosnąć, nie wykopią go.
Wszystko inne jest kruche, połamią, łażąc
Miłkowo - moje miejsce na Ziemi. cz.II 15:24, 07 sie 2013


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
Irenka, ale z wysyłką poczekamy do września, co?- zapieką się w tym upale.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies