Zbieram nasiona i sieję do doniczek, co roku. Dwa- trzy lata pielęgnuję, trzymam doniczki w cieniu, podlewam, potem wysadzam. Partia do wysadzenia w tym roku, po prawej wysadzone zeszłej jesieni, akurat zwolniło się miejsce
To pracochłonna metoda, ale weszła mi w krew he he Martagony nie są kapryśne, warunek to stanowisko w półcieniu, próchnicza ziemia, zebranie poskrzypek, to chyba wszystko
Na gryzonie niewiele da się poradzić, zżerają, ale dosadzam na szczęście więcej niż one zeżrą
Eszeweria w starych czajnikach od herbaty Zapamiętam sobie ten pomysł. Nie wiem czy dobrze zapamiętałam zasady, ale zimują ją w temp. poniżej 10 stopni, prawie nie podlewam zimą, to chyba warunek kwitnienia? Jeszcze odrobina rozcieńczonego nawozu na start
Kadr, który Ci się podobał ma długą i bardzo ciekawą historię.
Kranik kupiłam w ulubionym sklepie w Lukce (czekał na mnie rok, aż wróciłam do Italii autem, do samolotu w podręcznym bagażu nie wpuściliby mnie na pokład), granitową półkę przywlokłam ze śmietnika na Pomorzu koryto pod kranik wygrzebany ze zdekompletowanych urządzeń w pobliskim centrum, utargowane Betonowe, ale na koryto z kamienia nie miałam szans
Kranik zaczyna ładnie się starzeć, śniedziejąc, na korycie przydałoby się trochę mchu, ale szanse niewielkie, bo miejsce nasłonecznione.
Długo mi zabierają realizacje pomysłów, mam ich jeszcze kilka, będzie co robić i o czym myśleć
Zaprzęgłam AI do roboty. Może też się trochę z nim pobaw. Moje wyniki tworzone na szybko, chcąc uzyskać lepsze to trzeba mocno z opisem popracować, bardzo szczegółowo opisać co się chce uzyskać i gdzie, dać dobre zdjęcia pierwotne stanu obecnego.
Rzeczka sadzona była w roku 2019, pierwszy raz kwitła w roku 2020 (tez sprawdziłam w archiwum ). Była ładna przez 2 sezony, potem zaczęła marnieć. Nigdy się nie rozrosła, najgęściejsza była zaraz po posadzeniu, bo zakwitły wszystkie cebule. O taka:
Sądzę, że powodem jest uboga gleba, susza permanentna i brak zasilania.
No i jeszcze część użytkowa. Czosnek zimowy i truskawki nn po roku od przesadzenia. Gdzieś tam widziałem kwiaty nawet.
A tak w foliaku, rządek różnych sałat i duuuużo rzodkiewki Proszę udawać, że folia jest w jednym kawałku i nie dziurawa
Rabaty pod drzewami owocowymi mi nijak nie pasują, ale ja mam małe doświadczenie. Za to jak patrzę na drzewka, to mi się już włącza “ooo, koniecznie trzeba przyciąć”
Swoje będę cięła w maju i lipcu
Może coś w tym kierunku?
Boki - rabaty, środek z drzewkami na trawie. Istniejący klomb zostawić jak jest, dosadzić jeżówki j będzie ok.
Wiśnie Amanogawy kwitną, ale mało kwiatów. Dużo mniej niż widuję w innych ogrodach. Znowu bardziej białe niż różowe.
Jodła koreańska i jej fioletowe szyszki.
Kubeczek z kolekcji , ten to akurat powiązany z pracą.
Franek chyba rzeczywiście lubi trawnik po zawsze po powrocie z lasu biegnie się na niego polożyc i gryzie gryzak który mu M zrobił z drewna.
Ja bym chyba chciała sztuczną trawę na tym kawałku. Bo najmniej roboty i kosztów by wymagała.
I z czyszczeniem jej na wiosnę bym chyba dała radę.
Kamień i płyty mi tu będę zieleniec przez zimę.
Na razie muszę urobić M. Żeby tu coś zrobic zamiast trawnika.
To proszę takie byle jakie, na szybko. Idziemy od strony placu zabaw, w kierunku warzywnika.
Na samym końcu hortensja ogrodowa, potem 3 forsycje podsadzone funkiami.
Dalej grupa 3 azalii, potem 3 hortensje Annabelle. Pod wiśnią funkie i tawułki. Dalej lilak i powtórzona grupa 5 sztuk Annabelle. Przed nimi wcisnąłem jeszcze bodziszki Rozanne.
Potem już proso rózgowate, hortensje piłkowane, forsycje i magnolia. Koło magnolii paskowane turzyce.
Za magnolią 3 jaśminowce, jeżówki i rozplenice.
Na samym końcu azalie, kocimiętki, trawa pampasowa. Tu jest najszerzej i najbardziej słonecznie.
Krysia oba kamienie są ok. Mam pod nimi włóknine, piele dość regularnie. Mój mąż bliżej jesieni wydmuchuje z nich liście ogrodowa dmuchawka w ramach ogólnych porzadków naokoło domu.
Gruby kamień mam w przedogródku a żwirek mam wkoło basenu.
Żwirku jest dość grubo. U mnie w kamieniach rosną zwykle i odporne rośliny i nie sprawiają klopotów.
Ja się chodzi po żwirku to trochę się przesuwa pod nogami bo ja mam zwykle drobne otoczaki.
Raczej bym nie dawała żwirku i żadnych kamieni w okolicy świerków i sosen bo igły sprząta się z nich dużo gorzej niż liście. Mam taką około 120 cm sosenkę schwerine i te długie igły wybieram ze dwa razy w roku ręcznie spod niej.
Miesiącznica to stara roślina, pamiętam że moja mama dostała ją od sąsiadki ale mamie nie przypadła do gustu. Mnie zresztą też. Jednak ostatnio widuję ją w różnych ciekawych zestawieniach w czasopismach ogrodniczych i nawet zaczyna mi się podobać .
Fotki są z rana. Szału nie mam z kwitnieniem ale to się dopracuje.
Trawnik przy pólnocnej ścianie domu w pirównaniu do reszty trawników wygląda bardzo żle.
Ziemia twarda i zbita i mimo kompostu z nasionami są łyse placki. Słońca mało, śnieg zalegał. Co roku to samo. Zlikwidujemy go chyba ale nie wiem co tu powstanie . Znaczy ścieżka zostanie ale nie wiem z czego. A póki co dziś go rozpulchnialam....wiertłem.
Na koniec podlałam i zobaczymy.
Ten kawałek mnie wkurza bo co roku wymaga w zasadzie zrobienia od nowa.
To ten
Przykra wiadomość ...tak lubiłam tego chłopaka jak mój syn ...zginoł jadąc na rowerze jestem wstrząśnięta strasznie
...
patyki utykałam taki domek dla owadów ... Właściwie dwa postawiłam jest tyle cegieł ale wszystkie pokruszone ,udało mi się parę sztuk ustawić 6 cegieł potrzeba ,
pomocnik mentalny w tle ...