Gabi, ja popędziłąm po citronellki zaraz po tym, jak na ogrodowisko weszłam

Chyba wówczas nawet jeszcze nie pisałam, to gdzie ja tam myśłałam o tym, kto gdzie mieszka?
Za zaproszenie dziekuję, z pewnością kiedyś skorzystam

Chętnie obejrzę ogód-nie-tylko-żurawkowy

Jak to mówią:
góra z górą (...)
więc na pewno prędzej niż póżniej się spotkamy
To Marzenka też z
Grupy Warszawskiej?

(to taki żarcik, wiem, że tu się nie dzielimy na grupy terytorialne, ino łączymy we wszystkich możliwych konfiguracjach)
No tak,
Kraania też z tamtej strony
Kiedyś zrobie objazd, to Was wszystkie odwiedze, ale najpierw swoje gąszcze muszę doprowadzic do jakiegoś stanu, żeby wstydu nie było, jak z rewizytą przyjedziecie