Przerwa na kawę...
19:05, 05 cze 2020
Pamiętacie jak jojczyłam, że zawinęłam rabatki koło huśtawki i to co zrobiłam mi za Chiny ludowe nie pasuje? W podtekście było to co pod huśtawką ale to boki mnie drażniły. Przyszła Asia Makadamia i rzuciła inny pomysł wykończenia po dość głębokim łuku ale to by się wiązało z wyrzuceniem skrzyni i bałaganem jakich mało. Roboty to ja i tak mam sporo więc nie, ale... piłeczka nad głową skakała jak u pomysłowego Dobromira i łuk powstał. Zniwelował wszystkie dawne linie.
Wersja robocza
I wersja na gotowo.
Z drugiej strony też łagodniejsze zaaokrąglenie powstało i jeszcze się robi bo deszcz mnie wygonił.
Wersja robocza
I wersja na gotowo.
Z drugiej strony też łagodniejsze zaaokrąglenie powstało i jeszcze się robi bo deszcz mnie wygonił.
