Wzdycham do Twoich ciemierników. Dzięki za zdjęcie z wykopanymi - będę odważniej traktować swoje. Zostawiam Ci w prezencie - jeśli mogę - jednego z moich wczoraj z działki - również pojechał bagażnik roślin i jeszcze piesa miała z tyłu towarzystwo roślinne

a przy domu nie widać żeby ubyło doniczek, nie wiem jak to możliwe
Podoba mi sie ten tekst - nigdy nie pracowałam fizycznie, tylko w ogrodzie ryję. Ja tez ogarniam dwie sztuki, tylko mniejsze. A nie, wróć, jeszcze od czasu do czasu u mamy (zwykle wiosenne i jesienne porządki). Prawda jest taka, że gdzieś trzeba się zmęczyć fizycznie - dla zdrowia. Jedni wolą biegać na bieżni i wyciskać, inni ryć.