Madziu z tym brązem to się muszę chyba polubić ale spoko ,jakoś daję rady
Zmiany idą powoli do przodu rozmyślam nad ujednoliceniem nasadzeń drzew
Ale jak to mam zrobić ?
Jak dosadzić teraz takiego samego klona ,skoro mój już dość duży a poza tym jest nisko szczepiony
Do oprysku propionianem wapnia też dodaje się octu. Wygląda na to, że to uniwersalna substancja.
Sasanki są piękne, ale teraz nastał czas irysów syberyjskich.
Jedna z moich ulubionych roślin.Co roku na nie czekam.Bródkowych zostało niewiele. Brakuje już na nie miejsca. Zbyt krótko kwitną.
Basiu, Izabelko, dziękuję za odwiedziny, czas na nie jest niesprzyjający. Ogrodowe prace spiętrzone z uwagi na pogodowe zawirowania. Nie ma kiedy oglądać swoich ogrodowych pieszczoszków.
Będąc w ogrodzie muszę przejść się alejkami i kilka pstryków bzom zrobić. Bo moje maleństwo jeszcze za wiele do pokazu nie ma/2 kwiatostany zaledwie/ ierwiosnki za to jeszcze kwitną.
U rodziców w ogrodzie znalazłam lilaka pasującego do Krasawicy
Podobno na starych ogródkach działkowych będą mieli jego sadzonkę dla mnie
Jak gdzieś wypatrzę do tego Katherine Havemeyer to uzyskam efekt o który mi chodziło
Kiedy robiłam zdjęcia jego gałązki przy Krasawicy, to kolor w ogóle nie odzwierciedla tego co na żywo. Trochę lepiej było jak przyłożyłam ją do Ottawskiego.
Ta srebrna bylina to czyściec wełnisty, zwany też "króliczymi uszami". Idealna roślina na suche, słoneczne stanowisko. Na innych tez sobie radzi. Teraz się wypiętrza, bo formuje pęd kwiatowy.
A "kurczakowe" rośliny mogą być niebezpieczne wizualnie, jeśli pojawią się za blisko tych bordowoulistnionych. Te moje tawuły przez jakiś czas, za bardzo zgrzytają w duecie z perukowcem. W czerwcu już będzie lepiej. Poświęcam się, z uwagi na ich jesienne walory.
Na pozostałych rabatach "kurczaki" są symboliczne.
Początki żywopłotu węzłowego, już jest przycięty odpowiednio, ale nie zrobiłam jeszcze zdjęć. Mam jedynie robocze w trakcie wykonywania. Chłopakom trudno było się połapać.