Moniu nie wiem co jest z tym żywokostem. Wszelkie inne rośliny są, a tego jak na lekarstwo. Gnojóweczki są the best i za darmoszkę, i zdrowe. Same plusy . Ja też mam nadzieję, że wreszcie sytuacja wróci do normy i odpalimy spotkania .
Wreszcie cukinie wysadzone . Widać też jak wchodzą nagietki i cynie daliowe. Rosną też kosmosy, ale one wysiewają się same, a ja je tylko przestawiam . Cynie daliowe (jednoroczne) to moja alternatywa dla dalii, na które nie bardzo mam miejsce i, których - powiem to głośno - za cholerę nie chciało by mi się wykopywać
Z komórki tylko, bo to robocze.
M skonsultowany, czy hibiskusa włączyć do rabaty, czy zostawić w trawniku, orzekł, że włączyć. Prawa strona jabłonki gotowa, to znaczy wyczyszczona, lewa w bólach czyszczenia. Na środkowym zdjęciu widać kawałek korzenia sąsiadowych tuj. Już były poprzecinane przez chłopaków przy robieniu podmurówki. Teraz wybieram.
tarasówka.. Sylwia.. przyznaję pachnie
Tutaj jestem ciekawa.. bo zapomniałam co w tej donicy za różę posadziłam..
chyba jakaś angielka..
Róża Lykkefund, w tym roku ma się całkiem dobrze i zakwitnie
Dzięki Madzia.
Niestety, tu mi się symetria nie klei. I zasłoni mi widok z tarasu, więc na razie tylko ten dalszy.
No i musi być niżej, albo wyżej, bo posadziłaś centralnie na murku
A klona posadzę przy huśtawce. Bo już od jakiegoś czasu za mną łazi, żeby tam coś fajnego córce zrobić.
Chcemy zamienić te dziecięce siedziska na krzesła brazylijskie takie w stylu boho.
Z białej włóczki.
I tak myśle, że po prawo by się przydało drzewko.
Po lewej będzie panel z grabów już posadzonych.
Klon ma szansę przeżyć, bo tu trochę cienia od rana...
No to tyle o klonie
Może kiedyś...
Szersze kadry to zasługa eMa a ślimory, póki co tylko "domne" różyczki to w piątek kupiona miniaturka. Wychodzi mi tylko uprawa pojemnikowa choć te, które przesadzałam z obawą że się nie przyjmą wyglądają tak...
Kasiu to prawda, że azaliki są niezawodne. U mnie chyba nigdy się nie zdarzyło, żeby kwitły wszystkie rodki na raz. Jak jeden kwitnie, to drugi nie i tak w kółko, a azalki zawsze wymiatają
krzewuszki też przepiękne teraz