Stopowiec posadzony i rośnie, rozłogami chodzi. Zero problemów. Ten jak i inne stopowce u mnie.
Z pierwiosnkami mam to samo. Nawet ząbkowany w tym roku się nie pojawił. P. elatior dwa sezony był (a takie odmiany udało się upolować), P. florindae, czy vulgaris w odmianach. Wniosek mam taki, te co wracają otaczam uwagą.
Za gruzińskimi muszę się rozejrzeć, kwiatki z dzieciństwa, a nie mam!
Niektóre gatunki muszą mieć odpowiednie warunki spoczynku. Sucho po kwitnieniu, szczególnie w okresie zimowym. Te warunki trudno spełnić w takim normalnym ogrodzie, stąd wypady. Omszone mnie jeszcze kręcą, ale tak tylko wspominam.
P. x pruchoniciana 'Garryarde Guinevere' podsadzony pod dereń. Masa kwiecia, ładne liście, chce u mnie rosnąć.
Póki co, na działce dopiero przeorana pszenica, w poniedziałek jak pozwoli pogoda zaczną się prace nad drogą.
Postanowiłam popracować trochę nad balkonem
Tu główny użytkownik balkonu
Nowa skrzynia z którą było trochę przebojów. Podałam wymiary stolarzowi, a on owszem zrobił na wymiar, ale myślał że podałam mu wymiary wewnętrzne. Na szczęście udało się to naprawić.
Nasadzenia w skrzyni, szałwia, jakaś turzyca, euphorbia, w tle musiała znaleźć się fasolka synka
Tymianek i naparstnica
Koralik
Trochę lepiej na razie się przyzwyczajam i kombinuję dalej.
Za to dobija mnie plaga robactwa. Mszyce masowo atakują mi róże. Wrotycz niewiele pomógł, wrrrr... I niestety widać na nich zahamowanie wzrostu przez to robactwo. A to mi się nie podoba. Na ubiegłorocznych cisach mam miseczniki. Za dużo na zdrapywanie. Czytam jak się tego pozbyć inaczej. A na bukszpanach i na jodle mam wełnowce. No ręce opadają a i trawa co prawda jest już po całości zielona ale nadal w łaty, teraz ciemnej i jasnej zieleni. Jak nie urok to sraczka normalnie. Z jednej lepiej to z drugiej gorzej.
Gdybym wiedziała, że realizacja dojdzie do skutku, to bym kupiła ten żyrandol ze zerdzewiałego metalu. Okrutnie mi się spodobał, ale nie było na niego pomysłu. Teraz muszę go zdobyć