i nieszczęsna kalina Borkwooda, która od wielu lat rosła i kwitła bez przeszkód - a od zeszłego roku przegrywa z mszycami
kwiatów było mało, a teraz wygląda jakby nie miała też liści - i jak to ratować bez stosowania chemii? Nawet nie ma tego jak opryskać, bo liście są pozwijane, a mszyce gdzieś w środku zwojów?
No to najpierw poidełko
Rura wentylacyjna, zalana betonem, w to wciśnięta wodoodporna doniczka-osłonka na kwiatki Jak zaschło, rozcięte i wyjęty walec betonowy. Proste, ale mi się podoba Na jednym zdjęciu wygląda krzywo, ale nie jest, nawet z poziomnicą było osadzane. Ziemia jest krzywa
I jeszcze taki gość: samiec dzięcioła czarnego. Zdjęcie robione z dość daleka więc nie jest dobrej jakości ale i tak cieszyłam sie jak dziecko kiedy go "upolowałam"
Kupiłam trzmielinę jako pierwszą roślinę zaczynając 2 lata temu świadomie tworzyć mój ogród. Tak podobał mi się ten gorejący krzew, podziwiałam go, oglądałam w filmach o ogrodach.
I na tym mój zachwyt się skończył. Niestety, efektu u mnie nie było. W zeszłym roku czekałam, wypatrywałam, no kiedy wreszcie "zapłonie". Trwało to króciutko.
Rośnie bardzo dobrze, widać pasuje jej moja licha ziemia. Ja ciągle wierzę, że którejś jesieni zrobię - wow.
Będą rajskie jabłuszka dla ptaszków
Jeszcze takie orliki.
Glediczja Sunburst daje po oczach.
Jeden z moich skalniaków był kiepski, więc go przerobiłam.
Posadziłam jukę Bright Edge, tymotkę Boehmera, lawendę, kostrzewę Walberla, rozchodnik Autumn Charm, dąbrówkę Burgundy Glow i karmnik ościsty Aurea.
Brakowało Cię bardzo. Systematycznie do Ciebie zaglądam i podziwiam troskę o najdrobniejsze szczegóły. Dla mnie, miłośniczki raczej ogółu niż szczegółu, to ciekawe doświadczenie. Podziwiam!
Usiłuję pokochać tiarelle, ale mam problem z zaakceptowaniem ich niewielkich rozmiarów. U mnie giną w masie. A Ty pewnie potrafiłabyś je należycie wyeksponować.
Dlaczego hakonki mnie nie lubią: Rozluźniłam glinę drobną korą i piaskiem, dostały koński obornik, podlewam. A efekt taki sobie.
Wiosna w pełni więc i ptaki "robią" co trzeba
Kosy pozakładały u mnie gniazda w różnych miejscach: w tujach, w klonie Golden Globe przy furtce, w świerku. Już są młode i to nawet spore. Te w klonie są maciupeńkie ale nie podchodzę z aparatem bo boje się przestraszyć.
Łąkę kwietna zasiew trwa nie długo a na efekty czeka się 3 lata. Na powyższych forach dużo roślin jeszcze nie kwitnie więc będę pokazywać.
Obok mojego osiedla trawa przy ulicy do pasa cały Ursynów tak wygląda nasiali różnych traw miododajnych dla pszczół i pewnie w ogóle kisić nie będą.
Przed chwilą dosyć mocno ale chwilę lało i nie zwykle niebo.