Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Puste pole z wysepką kwiatową 02:10, 20 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Aniu, Nocny Marku, jesteś niesamowita Myślałam, że jestem tu sama

Elfiku, przepraszam - nie przywitałam się
Witaj
Spotkałyśmy się już w wątku Boćka (przy powojnikach)
Ogród nad Rozlewiskiem 02:09, 20 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Dzięki Bogdzi i jej zdjęć ptaków wiem, że to dzwoniec (tzn. wydaje mi się, że wiem):




To chyba dziki gołąb:


A to - nie wiem:





A na dobranoc róża, która także przeżyła. Przesadziłam ją na nową rabatkę, ma się całkiem dobrze:



Ogród nad Rozlewiskiem 01:59, 20 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
I jeszcze pokażę ptaszki i na dziś koniec, padam już

Nie muszę chyba pisać, że zupełnie nie wiem, jak nazywa się większość ptaków, co po ogrodzie fruwa

Tu na obu zdjęciach te same ptaszki, dla ułatwienia identyfikacji (liczę, że ktoś mi powie, co jak się nazywają)






To jerzyki chyba:





Ogród nad Rozlewiskiem 01:42, 20 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Ja - z przyczyn oczywistych - jestem w ogrodzie gościem A to stali mieszkańcy:

Kret - futerka wpradzie nie widziałam, ale ślady jego obecności na trawniku i w wielu innych miejscach o jego obecności świadczą niezbicie



Na modrzewiu osy mają gniazdo:





W krzewie mahonii pająk utkał przedziwną pajęczynę Pojęcia nie mam, jak się nazywa, roboczo nazwałam o krawcem, bo taki piękny zygzakowy ścieg zrobił




Ogród nad Rozlewiskiem 01:34, 20 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Trochę zdjęć:

Jak widać, kulkowania jeszcze nie było Sprzętu odpowiedniego nie miałam jeszcze, ale już mam, paczuszka nadeszła





Rudbekia - posadzona już przeze mnie, w ubiegłym roku. Ciekawa jestem jej kwiatków

Ogród nad Rozlewiskiem 01:23, 20 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
monteverde napisał(a)
i tym sposobem złapaliście szczęście za nogi dbajcie o działeczkę, aby Wasze dzieci przekazały swoim dzieciom ten cud natury a w tym "cieku" sumy siedzą przy dnie?


Aniu, nie śpisz jeszcze?

Podobno siedzą Na szczęście mój M. nie podziela pasji wędkarskiej Ojca
Ogród nad Rozlewiskiem 01:06, 20 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Witam, witam miłych gości
Beto, Boćku, Bożenko, Urszulo, Marto - to radość dla mnie, że Was ta historia zainteresowała.
Piszę "w odcinkach" jedynie z powodu niedostatku czasu, to nie było zamierzone

Bożenko w sposób szczególny z Twojego tu zaglądania się cieszę, bo potrzebować będę Twojej pomocy w zidentyfikacji ptaszków, co to bywają w moim ogrodzie

Historia zbliża się do końca Ale na specjalne życzenie wersja skrócona

.................
Mama pierwsze kroki skierowała do "swojego" dębaczka. Musiała sprawdzić, czy dużo urósł
Mama wyhodowała go z żołędzia! i twierdzi, że to nie jest zwykły dębaczek – ten ma mieć długie żołędzie. Młody jeszcze jest, posadzony został już po odejściu Ojca.
Przodkowie dębaczka, dorodni i zdrowi, rosną w parku we Włochach (tych warszawskich).

Dębaczek Mamy. Podobno urósł i zmężniał



Zima 2010/2011 dłużyła się nieznośnie. Ja, która nigdy nie chciałam mieć działki letniskowej, i mój M., który całkowicie się ze mną w tej kwestii zgadzał, nie mogliśmy doczekać się wiosny!
Ledwie zima minęła, już na początku kwietnia byliśmy w ogrodzie nad rozlewiskiem!

Tak wyglądało rozlewisko w kwietniu 2011 r.:




Przez kolejny rok, pracując w ogrodzie, podziwiając widoki na łąki nadbużańskie, obserwując bociany w gnieździe u sąsiada, zwiedzając na rowerach coraz dalsze okolice, odkrywałam uroki tego miejsca i tych okolic. Powolutku, stopniowo, ale jednak







Przede wszystkim zaś odkryłam, że działka letniskowa to nie tylko obowiązek, jak wcześniej myślałam, ale głównie niesamowity relaks psychiczny. Odrywałam się – skutecznie - od spraw codziennych, od prac domowych (których nie znoszę), od pracy zawodowej, od wszelkich trosk i kłopotów.
Uświadomiliśmy sobie, że wyjazdy nad rozlewisko są nam potrzebne dla „higieny psychicznej”. Są nam potrzebne!

Ale ogród nad rozlewiskiem nie był nasz. Należał do Mamy i Ojca, a po jego odejściu, w ramach spadku, także do mojego M. i jego siostry.
Mama bardzo się ucieszyła, kiedy zgłosiliśmy jej chęć objęcia działki we władanie

Na szczęście siostra M. nie wiązała z działką żadnych planów i nie postawiła zbyt wygórowanych żądań

Od listopada ub. roku ogród nad rozlewiskiem jest nasz
Ogród nad Rozlewiskiem 23:42, 19 lip 2012


Dołączył: 05 maj 2012
Posty: 88
Do góry
Tess... pisz... jak najszybciej!
Ja do rzeki Bug mam ok.10 km
Mój kawałek raju 22:56, 19 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Aniu, śliczne podpory A kfiatki - no wiadomo: piękne
W Gąszczu u Tess 22:46, 19 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Ozz napisał(a)
A bo mnie się coś o podkrzesywaniu o uszy obiło... słuch wybiórczy niestety posiadam...

Jakieś zdjecia tej części? Sąsiedzi mają zaglądać czy nie?


No dobrze ci się obiło
W Gąszczu u Tess 22:32, 19 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
O, witaj, Ozz
Te inspiracje powyżej to raczej nie do tej części ogrodu. Myślę o nasadzeniach na tej długiej rabacie wzdłuż domu (trzeba obok niej przejść, żeby wejść do domu, bo wejście mamy obecnie od strony ogrodu, a nie od ulicy). I te limki byłyby ewentualnie tam.
Rabata ma 8,5 na 1,5.

Na rady co do cięcia drzew już trochę za późno Już zrobione.
No, czy robię pogrom? Zależy, jak na to patrzeć.
Nie wycięłam nic (nawet tej przeznaczonej do wycięcia magnolii, bo piłę elekryczną potrzebuję).
Ale te iglaki rosnące "na kupie" były jednak podeschnięte - musiałam podkrzesać.
Nie wiem, co inni na to, ale ja jestem z efektu zadowolona.
A dlaczego - pokażę, jak zrobię fotki. Dziś mnie deszcz pogonił, nie zdążyłam.

Mrówki /korniki/grzyb mówisz? Nie da rady, drewno zdrowiuteńkie w tych rolborderach.


Rododendronowy ogród II. 22:17, 19 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Bogdzia napisał(a)
Nie było mnie chwilę bo poleciałam robic zdjęcia .Tak było w moim ogrodzie przed chwilą.Niebo zmieniało się z szybkością z jaką robiłam zdjęcia.










Pięknie to uchwyciłaś, Bożenko

A bajka o gąsiennicach i zdjęcia gąsiennic - powalają Nie myślałaś, Bożenko, żeby zebrać te bajeczki dla dzieci i wydać? Jestem przekonana, że wielu rodziców kupiłoby takie bajeczki dla dzieci.
Boćkowe perypetie ogrodkowe 21:58, 19 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Bociek, dzięki za wyrażenie zgody, ale jeszcze poproszę o odpowiedź na drugie pytanie jakie tam zadałam - ile ta rabata ma szerokości?



A te powojniki, co pokazałaś, są zdrowe

Monika, pała to główka (no, jeden czosnek cały, nie ząbek), a nadmanganian kupisz w aptece (kiedyś bywał w proszku, a teraz kupiłam w tabletkach).

Boćkowe perypetie ogrodkowe 21:47, 19 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Elfik napisał(a)

No i bardzo dobrze, ja też zaczęłam go stosować, ale teraz ciągle leje, więc czekam, aż pogoda będzie stała... Właśnie padł mi powojnik Inspiration, już w tamtym roku chorował, ale nie znałam Previcuru... Obcięłam do ziemi - nie wiem, czy przesadzenie go jesienią i podlanie Previcurem coś pomoże?


Ja bym podlała Preucurem już teraz, jak tylko przestanie padać (tzn. nie dziś, tylko jak się pogoda ustabilizuje). Po niedzieli ma być już kilka dni bez opadów. Upss, tzn. nie wiem, co będzie u ciebie, sprawdzałam u siebie. A jesienią można przesadzić, choć nie wiem, czy jest potrzeba. Czytałam u którejś z dziewczyn, że powojniki nie padają na uwiąd (tzn. tak kaput, bez szans, że nie odbiją).

O właśnie, Bociek! Może tego powojnika nie wyrzucaj, tylko wytnij to uschnięte, podlej Previcurem. I poczekaj, może odbije. Nic nie ryzykujesz, jeśli padł, to trudno. Ale moze odbije

A to, co ci wyrasta w miejcu juki, to małe juki Od korzenia odbijają.
Boćkowe perypetie ogrodkowe 20:49, 19 lip 2012


Dołączył: 04 gru 2010
Posty: 2777
Do góry
Tess napisał(a)

aha powojniki możesz sobie w marcu podlać jednorazowo miksturą z nadmanganianu potasu i czosnku . przepis ; na wiadro (8l. ) wody rozpuść 7 -8 tabletek nadmanganianu potasu ( takiego do kapania dzieci ) i pałę czosnku. zmieszaj dobrze i podlej . to na uwiąd powojników dobre
czosnek przecisnąć przez praskę tabletki rozpuścić, podlewać wieczorem , nie na słońcu

przepis na uwiąd powojników stosowany na wiosnę , to jest przepis Alinak na powojniki Boćku, spróbuj teraz nie ma gorąca może się uda uratować i powojnikom osłaniaj "nóżki" pozdrawiam


Zgadza się Dla porządku dodam, że najlepiej stosować w marcu, zapobiegawczo, ale pytałam Aliniak, można też w innej porze roku, jeśli coś złego się zaczyna dziać, byle nie w upał (a jak jest upał, to wieczorem).

A nie wiecie może gdzie ten nadmanganian potasu się kupuje?? W aptece?? A "pałę" czosnku to ile niby??
Boćkowe perypetie ogrodkowe 20:20, 19 lip 2012


Dołączył: 06 lis 2011
Posty: 2057
Do góry
Tess napisał(a)
Nie wiem, co doradzała Finka, ale ja podlewam powojniki Previcurem. Na więdniecie pędów. Także zapobiegawczo. Żyją i dobrze sie mają, nawet ten, co więdnięcie mu się zaczynało.

No i bardzo dobrze, ja też zaczęłam go stosować, ale teraz ciągle leje, więc czekam, aż pogoda będzie stała... Właśnie padł mi powojnik Inspiration, już w tamtym roku chorował, ale nie znałam Previcuru... Obcięłam do ziemi - nie wiem, czy przesadzenie go jesienią i podlanie Previcurem coś pomoże?
Rododendronowy ogród II. 19:40, 19 lip 2012


Dołączył: 16 paź 2011
Posty: 58527
Do góry
Tess napisał(a)
Bożenko, ja wymiękam
Masz piękne rododendrony, kfiatki inne piękne (kiedyś myślałam, że masz tylko rododendrony, ), , piękne ptaszki, piękne motyle i jeszcze grzyby takie piękne już masz?

Miłego dnia


Próbuję dążyc do ideału ale jeszcze mam daleko ale sie staram i na razie mam wszystko co wymieniłaś a dzis w swoim ogrodzie znalazłam takiego malucha , zdrowiutkiego.

Zielony galimatias 15:46, 19 lip 2012


Dołączył: 07 maj 2012
Posty: 4059
Do góry
Dziewczyny i Dziewczęta Szanowne KZ 20tki
Strasznie się cieszę, że tak wam się ciurkadełko podoba, bo bałam się nieco, że tandetą trąci... (czy wy aby nie po zażyciu kocimiętki te pochwały pisałyście? - jakkolwiek by nie było pochwała to pochwała -moja Ci ona i nie oddam!

Anulka przekażę brava Limci - będę dzisiaj klaskać i kwiczeć! Oby mnie nie zignorowała....
Monitko no to wpadłaś między KZ 20tki.. musisz zasiać kocimiętkę!...
Tess piszę Ci priv
Madżenko ciurkać musi pod płotem! A zaraz zapytasz dlaczego musi?...
Bo po pierwsze primo sąsiadce mojej przeuroczej będzie przyjemniej jak i jej pociurka
A po drugie primo to jest bardzo dobra odległość od mojego ucha i od tarasu - ciurkanie nie należy do najbardziej subtelnych.. widziałaś tą niagarę?????... to miał być delikatny szum wody a jest jak chlupotanie wody z wiadra Musiałabyś słyszeć nasze śmiechy po generalnej próbie!..



Dla odmiany czas na zmiany... 14:38, 19 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
beta napisał(a)

ja jeszcze nie mam 20 powojników-to nie ja

ja mam jednego, ale za to jakiego dorodnego


Tak mi się wydawało, że nie widzialam w Twoim ogrodzie tylu sztuk
Musiałam coś pomieszać. U kogoś taką info widziałam.
Sorry zatem za zamieszanie
Hosty przygarnę 14:21, 19 lip 2012


Dołączył: 04 gru 2010
Posty: 2777
Do góry
Tess napisał(a)
Nie wiem, co ewentualnie masz "na zbyciu"
A na poważnie - darmo oddam
Może kiedyś w przyszłości się ewentualnie zrewanżujesz

I tak muszę ją stąd zabrać, bo tylko ona na tej rabacie została, po tym, jak mi w tę zimę dywan
z hedera helix wymarzł i zamierzam tam zrobić nowe nasadzenia. Zielona hosta nie będzie do nich pasować, a nie mam jej gdzie przesadzić. A nawet gdyby pasowała, to takich kęp mam jeszcze chyba cztery
Ile tego chcesz?


napisze do Ciebie na wiadomość z domu.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies