Małe co nieco z ogrodu. Dokończyłam ostatnie obrzeża z plastrów drewna. Miało być wokół świerka, starczyło na trochę więcej Teraz z jednej i drugiej strony są obrzeża z plastrów. Zostało mi ich jeszcze kilka, coś z nimi wymyślę.
Bardzo podoba mi się szpaler marcinków i cała jesień w twoim ogrodzie. Napracowałaś się przy układaniu drewnianych plastrów. Ciekawe jak długo wytrzymają i kto je pociął tak ładnie.
Pieris ma dużo pąków
Borówki tez ładnie wyglądają
Cały czas kwitnie rdest.
I perukowiec z rudbekiam, na rabacie z jukami, od drogi Był mocno przycięty na wiosnę a i tak mocno się rozrósł Przez to ciecie miał miało kwiatów, ale chyba bardziej podobają mi się jego liście na tych młodych przyrostach, niz kwiaty, są dużo większe, ładniejsze
Ten szpaler jest pod płotem, od strony sąsiada. Tam po jego stronie jest żywopłot z grabu. A w nim rośnie dużo podgarycznika i nie ma do niego dostępu. Ja od naszej strony zrobiłam takie różne osłony by ograniczyć przerastanie go na naszą stronę i posadziłam astry, by to zasłonić.
Te plastry są z brzozy, myślę, że kilka sezonów wytrzymają ale nie jest to bardzo wytrzymałe drewno. Mam w innym miejscu z dębu, te są już chyba trzy - cztery sezony, różnie się trzymają. A pociął mi je eM, przy okazji jak drewno cieliśmy. Zawsze mu pomagam i wybieram sobie to co mi się podoba do ogrodu. Następne drewno będzie za kolejne może cztery lata