Ja też bawiłam się w kulkowanie iglaków, ale po kilku latach miałam tego tak dosyć, że się ich pozbyłam.
Zostawiłam do cięcia 5 sosen i jeden jałowiec.
A sosny tnę z konieczności, bo puszczone samopas miałyby te kilkanaście metrów i sąsiad głowę by mi urwał (bezmyślność w wyborze miejsca sadzenia przez początkującą ogrodniczkę).
Ja to bym chciała, żeby moje hortensje się pokładały, bo to co mam to zamach na kwiaty
Sosen zwykłych na szczęście nie mam , na początku obsadziłam jedną stronę działki brabantami ale też wywaliliśmy szybko ze względu na cięcie.
Mam do cięcia
-derenie na pniu - raz w roku - przyrosty ogromne a nisko szczepione .
- Kilkanaście malutkich jeszcze cisków.
- I 4 berberysy które zamierzam wywalić tylko m się buntuje.
No i krzaki hortek i róż wiosną ale to tam raz w roku i nie problem.
Chciałabym doprowadzić ogród do stanu aby koniecznością było tylko pielenie i porządki wiosna . A reszta prac czyli Bylinki i ich Tetrisy mają być dla przyjemności .
Jeszcze trochę prace nad doporowadzeniem do wymarzonego stanu potrwają .
I popełniłam dużo błędów z niewiedzy które stopniowo naprawiam .
Ula myślę nad propozycja
Jak znajdę kogoś kto mi wygnie pręty w literę u to zrobię taką barierkę . Potrzebuje ich na jakieś w18-20 m tylko muszę się nad rozmiarem zastanowić tzn długością prętów .
Lidka, patent widziany w Internecie dawno temu - wydaje się świetny, acz ja jakoś zawsze sobie przypominam zbyt późno : zwykła siatka ogrodzeniowa przycięta w pasy szerokości około metra wbita w ziemię nad każda hortensją osobno zaraz po wiosennym przycięciu (tworzy nad hortensją taki łukowaty most). Pędy rosnąc wchodzą między oczka siatki, a ta trzyma je potem we właściwej pozycji. Zero rozkminki nad wielkością i tylko nożyce do cięcia siatki potrzebne.
Ogrodzeniowa albo taka zbrojeniowa na posadzki, dostępna w każdym markecie budowlanym- tez widziała ten patent i też jeszcze u siebie nie zastosowałam.
Siatkę widziałam na insta gdzieś.
Średnio mi się podoba bo te cięte boki niebezpieczne . Trza by porządnie te druty pozaginać żeby ostre nie były.
Bo jak to potem wleźć i plewić albo pies który biega czasem jak szalony , zwłaszcza jak syn ze swoim przyjedzie to sobie psy ściganki urządzają .
Fakt że w czasie kwitnienia krzewy wyglądają dobrze .