Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka » Edycja postu

Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka

mrokasia 13:18, 16 cze 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21543
Judith napisał(a)
Kasia, no weź! Trza było kupić trzy!


No ale mam miejsce tylko na jedną
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.I ;Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.II na zachód od Warszawy
Ewa777 21:12, 16 cze 2026


Dołączył: 26 lip 2014
Posty: 20311
Trzeba brać przykład ze mnie 4 róże zamówiłam
____________________
Ewa-Do raju daleko - u Ewy
Judith 12:51, 17 cze 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 14164
mrokasia napisał(a)

No ale mam miejsce tylko na jedną

Ale tylko w tym konkretnym miejscu .

Ewa777 napisał(a)
Trzeba brać przykład ze mnie 4 róże zamówiłam

No i to jest słuszne podejście .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 21:28, 19 cze 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 14164
Ludziska, takie coś zauważyłam na wisience Pissardi:


A na drugiej jakby etap wcześniejszy:


Gugel mówi, że to rak bakteryjny lub zgorzel kory. Jakaś masakra…
Czy ktoś z Was ma doświadczenie z tego typu sytuacją?
Maść na rany (po uprzednim wyskrobaniu) jest na liście jutrzejszych zakupów.
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 21:32, 19 cze 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 14164
Na osłodę przyjemniejszy widoczek - pierwsze kwiaty na nowej różyczce
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Magara 23:19, 19 cze 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10374
Te wisienki to chyba faktycznie mają jakiś problem, ale ja bym w panikę absolutnie nie wpadała, a nade wszystko nie słuchała sztucznych mądrości, żeby się nie nakręcać i źle nie nastawiać.
Moim zdaniem maść to dobry krok, najlepszy na tym etapie, jak nie pomoże to będziesz się zastanawiać.

Od kiedy mam więcej drzew, tych owocowych i ozdobnych, które już sama sadziłam, non stop, któreś ma jakieś dziwne obrażenia. Smaruje grubo maścią i jakoś wszystko żyje
Jak czytałam za dużo to mi wychodziło, że drzewo do wycięcia i cała reszta też, bo pewnie zaraza się rozniosła
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
An_na 13:05, 20 cze 2026


Dołączył: 16 lip 2022
Posty: 2367
Na mojej w ubiegłym roku miałam to samo. Wycielam do zdrowego. (jak Pan Tata z Zielonego Pogotowia pokazywał) popsikałam Kaptanem (w ogrodniczym polecili), zasmarowałam maścią ogrodniczą. Drzewko żyje ale w tym roku też prysnęłam kaptanem profilaktycznie

____________________
Ania**Ania na Żuławach
TAR 22:11, 20 cze 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13907
Mialam w Nigrach, ostatecznie wycielam jak mi przeniosl sie na kolejne sliwy. Masc ani oprysk miedziowy nie poradzil. Trzeba tez dezynfekowac sekator w spirycie, bo choroba niestety sie przenosi. Po co zakażać kolejne.
____________________
Ogrod nad bajorkiem
Judith 16:08, 21 cze 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 14164
Dziewczyny, dziękuję za odzew. Nie cierpię takich tematów, dlatego wciąż nie ogarnęłam problemu. Wszystkie specyfiki mam za to kupione . Dzisiaj mam zamiar się za to wziąć. Później .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 16:12, 21 cze 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 14164
Alerty o gwałtownych opadach deszczu - dzień drugi. Można pomarzyć… Kropiło przez 5 minut, a dochodzące z oddali odgłosy grzmotów obiecywały deszcz… Na obietnicach się skończyło…
Tymczasem kilka kwiatków:



I jeszcze taki: znalazłam go gdzieś pomiędzy krzaczorami i przesadziłam w bardziej przyjazne miejsce . Gugel mówi, że to dzwonek brzoskwiniolistny.
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies