Wrzucam kilka zdjęć, ku pamięci.
Koloru w tym roku u mnie niezbyt wiele (na zdjęciach są jedyne kwitnące rośliny)
To i tak dobrze biorąc pod uwagę, że przez ponad trzy wiosenne, ważne ogrodowo miesiące, byłam poza domem.
Za tydzien tez wybywam ale na krotko.
Bukiet przecudny.
U mnie w lipcu róże już nie kwitną.
Dopiero teraz zaczyna się druga tura.
Ostróżka faktycznie obłędna.
Rzuciły mi sie w oczy piekne limonkowe petunie?
Moje róze w tym roku powtarzają kwitnienie raczej symbolicznie.
Nic dziwnego. Cały ogrod, delikatnie mówiac, zaniedbany.
Przedwczoraj wróciłam i zabralam się za lekkie porzadkowanie.
Wycinam co mi w ręce wpadnie.
Limonkowe petunie mnie urzekły. W przyszlym roku tez je kupię.
Anafalis to też mój ulubieniec. W dodatku to roślina bezobslugowa i zdrowa jak rydz.
W calym ogrodzie niekontrolowana dzicz.
Wysialy mi sie dynie ozdobne i …rosną sobie ja jablonce…