Ja się chyba pożegnam z hiacyntami na zawsze. Moje ulubione szkodniki właśnie zaczęły je wyżerać wprost z doniczek. Jakbym serwowała im pyszny obiadek wprost z talerza.
O herbatce z forsycji nie słyszałam. Ja akurat nie przepadam za takimi naparami. Ale - jak chyba każdy ogrodnik - mam dużo roślin stosowanych w ziołolecznictwie, m.in. krwiściąg lekarski, jeżówkę i naparstnicę. Takich roślin jest mnóstwo. Mam też dużo trujących - tojad mocny, konwalie, złotokap. Naparstnica zresztą też jest trująca. Ale to pewnie wiesz

.
W ogóle zielarstwo to fascynująca dziedzina nauki.
____________________
Magda - okolice Przemyśla
Wiejski ogród Magdy