Wiem, wiem, Ty kończysz pierwsze plewienie a ja nawet nie zaczęłam pierwszego tylko, że wiesz, u mnie rabaty nigdy tak wyczyszczone nie będą, idę po najmniejszej linii oporu sadzonki zostawię
Ula korzystam z 3 dni wolnego -dziś skończyłam plewienie w ogrodzie zostało zrobić porządek przy kompostowniku i na przedpłociu -ale jakoś nie chce mi się za to zabrać -no i tak jak mówiłam -na tych rabatach co plewiłam najwcześniej już kolejny rzut chwastów się pojawia -no robota głupiego .
tak jakoś jak są puste rabaty ,to lepiej wyglądają szersze kadry -przydałoby się teraz trochę deszczu ,żeby ten pył zmyło .
Masz rację z tym sprzątaniem -po prostu ciężko mi się przełamać ,żeby zostawiać trochę bałaganu -chociaż i tak już jest postęp -bo bardzo często na tyły rabat wygrabiam liście i resztki i tak jak nie są na widoku ,to mi nie przeszkadzają
a dziś w przedogródku zrobiłam tak jak piszesz i wygląda ok -więc będę próbować coraz częściej stosować tę metodę
Madzia mam dokładnie tak samo jak ty z tym sprzątaniem.
Postęp jest taki, że zostawiam już drugi rok bałagan na zimę, liście.
Ale na wiosnę znów "lizanie"
Kolejny postęp to zgarnianie bałaganu za żywopłoty a nie wynoszenie wszystkiego na kompost
Mirka ma rację z tą gołą ziemią.
Przydałoby się dużo kompostu albo drobnej kory.
Żal mi kasy na jedno i drugie.
A swojego kompostu jeszcze tyle nie mam.
Buziaki