Juzia czytam, że dylematy masz...tak jak zostało już stwierdzone, że komuś doradza się łatwiej, więc Ci doradzę....ja bym wywaliła zwykłe świerki i dała serby...co prawda sama mam zwykłe świerki, które mają ok 10 lat może ciut więcej , próbuję je utrzymywać w ryzach przez coroczne cięcie...póki co się udaje, ale zauważam na niektórych uschnięte gałęzie od spodu...ponoć częściej niż serba atakuje je jakaś tam zaraza...teraz nie pamiętam jaka.....więc reasumując....gdybym była na takim etapie jak Ty ze świerkami to bym ich nie żałowała...a że moje już są za duże więc je sobie zostawię
ot i tyle...i się nagadałam
____________________
beata - Dla odmiany czas na zmiany... ..."Świadomość, że wszystko co robię, mogłabym robić lepiej wcale mi nie przeszkadza..."
E, jak już pozamiatane to nic dodawać nie będę. Może tylko, że nie bój się kopanych, lepszej zimy na kopane wymarzyć sobie nie mogłaś! Dopiero połowa marca, a ziemia rozmarznięta, śmiało można sadzić, bierz!
Ja właśnie dużych bym nie żałowała, bo by swoje posłużyły No i do palenia by były czy do okrywania na zimę...stroiki czy cuś
A z tymi małymi to co ja zrobię??? Szkoda prawie setkę wyrzucać
No ale Serby do mnie śpiewają Chociaż te moje naście sztuk co mam też coś łapie, bo niektóre igły brązowieją...
Zawsze coś
Jest pomysł żeby je "na razie" posadzić wzdłuż płotu po lewej stronie. Bo tam jeszcze nic nie mamy.
I albo zostaną...albo się je gdzieś eksmituje....z czasem.
No tylko, że połowa mi zostanie i tak
Tak sobie siedzę i myślę o tych serbach... i wymyśliłam, że strasznie dużo roboty dojdzie
Zdjąć resztki kory, wywalić szmatę, wykopać świerczki pospolite, poszerzyć rabatę, posadzić serby, posypać korą.
Wykopać wszystko z przechowalnika, poszerzyć go, wsadzić świerki posp., wsadzić resztę z przechowalnika.
Czizas!!!! A gdzie jeszcze dokończyć front, kulkowo-bukszpanową i wyspę vel płucko???