Tak, o tę chodziło, jest piękna, czy zdrowa? jak znosi upały i deszcze?
A ta ciemna na ogrodzeniu?
Masz potem sporo roboty jak przekwitnie, miałam kiedyś Gipsy, piękna ale tak kolczasta i przyciągała mączliki, pozbyłam się jej. Mam jeszcze wielką Lykkefund, piękna tylko 2-3 tyg, potem okropna robota przy cięciu, też się zastanawiam czy nie wywalić. Najgorsze są chciejstwa, potem radość dość krótka i robota zostaje, mam takie myślenie z racji już mojego wieku, niestety, nie młodniejemy
Mirko,
To wyjątkowo zdrowa róża i jako nieliczna z ciemnych róż polecana na stanowiska słoneczne. Bardzo długo kwitnie, ale jak znosi deszcz to przyznaje że nie zwróciłam uwagi. Najważniejsze że nie ma zgniłych mumii po dłuższych opadach.
Jeśli chodzi o ciemne róże zerknij sobie na Gospel, Tuscany Superb i tak tu polecanego Doktorka Jamain.
Osobiście jestem zawiedziona doktorkiem, słabo kwitnie i chorowity wyjątkowo; przynajmniej u mnie.
U mnie bardzo dobrze sprawuje się ciemnoczerwona Ascot.
Ta ciemna róża na dachu altany smietnikowej to oczywiście znana Ci bardzo dobrze Gipsy Boy
Ta róża opanowała już pół dachu, świerka srebrnego i cyprysa nutkajskiego. Wygląda cudnie jak kwitnie i nie ma osoby która by się nią nie zachwyciła. U mnie dość zdrowa, ale szybko się osypuje i mam na rabacie śmietnik.
Nie przycinaniem jej przez ostatnie 2 lata i teraz mam pięknego potwora.