Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Przetwory

JoannA
Dsc02508

Dołączył: 12 lut 2013
Skąd: mazowieckie
Posty: 10940
Dodany 21:19, 30 paź 2014
To i ja podam przepis naburaczki
10 kg buraków ugotować i zetrzec na grubych oczkach
ZALEWA:
6 szklanek wody,
2 szklanki octu,
3 szklanki cukru,
3 łyżeczki soli,
15 ziaren pieprzu,
15 ziaren ziela angielskiego,
10 liści laurowych,
6 cebul pokrojonych w piórka,
7 ząbków czosnku pokrojonych w talarki,
Wszystko zagotować.
Zalać utarte buraki, wymieszać i pozostawić na 24 godziny.
Przełożyć do słoików, pasteryzować 20-25 minut.
Uldernis

Dołączył: 19 kwi 2017
Posty: 1
Dodany 08:53, 19 kwi 2017
Ja kiedyś robiłam sama przetwory,
ale średnio się to opłacało finansowo i pochłaniało dużo czasu.
Znalazłam źródło, w którym można kupić naturalne przetwoy.
Ostatnio ma u mnie wzięcie konfitura z dzikiej róży. Jest bardzo smaczna i cała rodzina bardzo ją lubi.
stasunia
Bukiet

Dołączył: 04 lut 2015
Posty: 59
Dodany 20:18, 19 kwi 2017
Wszystko co pochłania czas to jest najsmaczniejsze
monia88

Dołączył: 12 lis 2014
Posty: 11
Dodany 21:12, 15 wrz 2017
Jesień za oknem więc w weekend można się wybrać na grzyby. Dla wszystkich zainteresowanych suszeniem grzybów polecam poniższy artykuł: [] Mnie suszone grzyby zawsze kojarzą się z wigilią i zupą grzybową. Moja babcia nie uznawała pieczarek i zup z torebki więc zupę grzybową robiła z grzybów ususzonych a zabranych jesienią w lesie. Moja rodzina bardzo lubi jeść grzyby, szczególnie w bigosie. Nigdy ich nie suszyłam tylko zazwyczaj zamrażałam, obawiając się że przygotowanie grzybów do suszenia i sam etap suszenia jest dość pracochłonny. Artykuł z podanego przeze mnie linka pokazał mi że wcale nie jest to trudne. Mam nawet za sobą ususzone pierwsze koślarze, na sznurku nad kuchenką
sylwia_slomc...
Dsc08430

Dołączył: 20 kwi 2015
Skąd: pod Krakowem
Posty: 52006
Dodany 22:42, 10 lut 2018
Danusia prosiła, żebym podała przepis na ciasto drożdżowe z konfiturą z zielonych pomidorów.

Więc jestem bo najpierw trzeba zrobić te konfitury , a to proste jeśli, ktoś robi konfitury z wiśni czy czereśni bo się robi prawie tak samo

Zielone pomidory kroimy na cząstki wycinając ogryzek przy ogonku
do rondla. Zasypujemy cukrem( nie umiem powiedzieć ile bo ja to zawsze robię na oko, moje konfitury są bardzo słodkie) i podgrzewamy mieszając , aż puszczą sok, następnie przykrywamy i gotujemy na wolnym ogniu, co jakiś czas mieszając dokładnie. U mnie trwa to dwa trzy dni, bo ja je studzę, sprawdzam gęstość i albo dosładzam jak są za rzadkie, albo nie i nadal smażę, sok ma odparować, a konfitury zrobić się gęste, pomidory zachowują swoja strukturę cząstek i robią się jak wiśnie kandyzowane takie szkliste. Na koniec wrzące nakładam do czystych słoików, szczelnie zakręcam i odwracam do góry dnem. Nie pasteryzuję. Nie ma w nich grama chemii, a nie ma szans , że się zepsują, bo cukier je konserwuje na długie lata. Trzeba uważać ,żeby nie zrobić roztworu przesyconego( raz mi się zdarzyło) bo wtedy w słoiku wytrącają się twarde kosteczki cukru.

W ten sam sposób robię konfitury z wydrylowanych wiśni, czy czereśni, oraz z dyni
Tylko dynię trzeba skroić w drobną kostkę i dodać do smaku soku z cytryny, żeby nie była mdła

Robię też rodzynki z agrestu

Agresty szypułkuję i każdy wzdłuż przekrawam na połowę, zasypuję cukrem i stoją kilka godzin, odcedzam sok , dosypuję cukru , mieszam i znowu stoi, znowu odsączam sok i ponownie dosypuję cukru( sok odlewam dopóki się pojawia , po przegotowaniu wlewam do słoików gorący i jest jak znalazł do picia w lecie i zimie( pyszny)
Natomiast te rodzynki agrestowe nakładam do słoików i pasteryzuję jeszcze.



Tym sposobem dotarliśmy do ciasta drożdżowego z tymi pysznościami.
Ja robię tak:
1/2 kostki margaryny( roztapiam)
1 szklanka mleka chłodnego ( zalewam margarynę) robi się ciepłe
1 kostka drożdży( lub połowa jak kto woli
rozpuszczam w tym mleku, dodaję
1/2 szklanki cukru - mieszam i czekam aż drożdże ruszą
Wtedy dodaje do tego make ile zabierze, (ale nie do gęstego całkiem jak na makaron ciasta)
Ono ma się po wyrobieniu nie odklejać od dłoni
Zostawiam do wyrośnięcia( dobrze postawić w ciepłym miejscu i nakryć garnek czysta ściereczką
Jak wyrośnie połowę ciasta ręką nasmarowaną olejem wykładam na nasmarowaną i wysypaną bułką dużą blachę. Rozciągam po całej formie równomiernie. Na to kładę grubą warstwę wymieszanych konfitur z wiśni, pomidorów, dyni( wychodzi jak kostki ananasa i podobnie smakuje) oraz rodzynki z agrestu.
Na konfiturę rozciągam pozostałe ciasto drożdżowe i do lekko podgrzanego piekarnika. Jak troszkę podrośnie zwiększam temp jak dla zwykłego ciasta drożdżowego i piekę ok. godziny. Jak przestygnie pudruje lekko....dużo nie trzeba bo konfitury są bardzo słodkie

Kto przebrnął przez te wszystkie etapy i moją pisaninę posmakuje wybornego ciasta



Smacznego


Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 71239
Dodany 15:33, 15 lut 2018
Dziękuję
sylwia_slomc...
Dsc08430

Dołączył: 20 kwi 2015
Skąd: pod Krakowem
Posty: 52006
Dodany 18:05, 15 lut 2018
Polecam się
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies