Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Wiciokrzew - Lonicera

KasiaBawaria
Img 5537

Dołączył: 19 mar 2012
Skąd: Bawaria
Posty: 2008
Dodany 16:01, 27 sie 2013
A ten japonski szybko rosnie i nie jest zbyt ekspansywny?Bo czytalam sporo i rozne sa opinie.Bardziej interesuja mnie wlasnie zdjecia rosliny po 2-3 latach. Nie chce by byl zanadto ekspansywny,bym musiala co chwile galezie od wewnatrz tarasu wycinac.


Na gorze jest plandeka, taka jak na ciezarowkach.Bedzie jeszcze wzmacniana, bo mamy tu bardzo wietrznie.To gotowiec z Wloch.
____________________
Zapraszam na kawe
Dodany 16:08, 27 sie 2013
Japoński nie jest problematyczny,ale ja go tnę co rok na wysokość 20 cm nad ziemią,ma wtedy ładnie wybarwione listki ale pamiętaj o kopcowaniu nasady bo jeden mi zmarzł bo go nie obsypałam ( coś jak róże)
Gardenarium
0z5y0788  2

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 70103
Dodany 19:53, 27 sie 2013
Serotinę mam u Mamy i nie miał mszyc.
Debra
14 005

Dołączył: 05 kwi 2013
Posty: 3811
Dodany 20:01, 27 sie 2013
Anulka napisał(a)
Obydwa ładne z tym,że jeden zielone ma listki,drugi zielone z jasnymi ciapkami.Japoński cudnie pachnie,nie wiem jak wiciokrzew Debry czy pachnący bo tego nie mam ale kto wie,może się zdecyduję ..


Zaostrzony pachnie bardzo delikatnie.

Jeśli Japoński jest równie silny jak zaostrzony, to wybrałabym Japoński, bo ma ładniejsze liście.

Inna sprawa, że liście Zaostrzonego można polubić, bo są pokryte lekko kutnerem. Dlatego nie przemarza zimą. Niczym oczywiście nie okrywany.
kachat
Las

Dołączył: 15 cze 2012
Skąd: Wawa/Suwalszczyzna
Posty: 2223
Dodany 12:21, 18 wrz 2013
Właśnie się zastanawiam nad kupnem wiciokrzewu zaostrzonego, tylko się boję, że albo u mnie nie przetrwa (Podlasie, ziiiimno) albo się brzydko rozrośnie nie tak jak bym chciała. Czy do obsadzenia boku tarasu (kratka) o wysokości ok. 3 metrów będzie ok..? Miejsce dość reprezentatywne, więc wolałabym nie mieć z nim żadnych kłopotów oraz aby ładnie wyglądał zawsze, a nie przez pierwsze kilka lat
gierczusia
2012 09 03 14.53.56

Dołączył: 05 gru 2012
Skąd: Ruda Śląska
Posty: 18394
Dodany 21:31, 22 wrz 2013
A może uda Wam się pomóc mojemu wiciokrzewowi ??.... Zaczął mi biedak chorować ..

____________________
Ela- ogród pod lasem w sercu aglomeracji CFS 2014 / cz.I / Ogród w sk.mikro cz.II a obecnie Mikro ogród-pączkowanie
Debra
14 005

Dołączył: 05 kwi 2013
Posty: 3811
Dodany 21:40, 22 wrz 2013
kachat napisał(a)
Właśnie się zastanawiam nad kupnem wiciokrzewu zaostrzonego, tylko się boję, że albo u mnie nie przetrwa (Podlasie, ziiiimno) albo się brzydko rozrośnie nie tak jak bym chciała. Czy do obsadzenia boku tarasu (kratka) o wysokości ok. 3 metrów będzie ok..? Miejsce dość reprezentatywne, więc wolałabym nie mieć z nim żadnych kłopotów oraz aby ładnie wyglądał zawsze, a nie przez pierwsze kilka lat


Oto mój z jednego boku - zarósł cztery strony obudowy słupa



To jest jego drugi rok. Nie wiem czy to jest pnącze na reprezentacyjne miejsce. Może róż pnąca byłaby bardziej elegancka.
Wiciokrzewy śmiecą po kwitnieniu, dość sporo tych płatków opada, a przekwitłe kwiatostany nie są zbyt ładne.
Gardenarium
0z5y0788  2

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 70103
Dodany 18:59, 23 wrz 2013
gierczusia napisał(a)
A może uda Wam się pomóc mojemu wiciokrzewowi ??.... Zaczął mi biedak chorować ..



Wg mnie nie choruje a to już jesień. Chyba że jakaś chloroza, bo liście takie odbarwione.
Debra
14 005

Dołączył: 05 kwi 2013
Posty: 3811
Dodany 19:03, 23 wrz 2013
Zrobiłam dzisiaj zdjęcia mojego Zaostrzonego:



Oceń Kasiu sama, czy Ci pasuje
Fallenangelv
Dscn5695

Dołączył: 19 paź 2012
Posty: 56
Dodany 10:25, 21 lut 2014




Zimozielony to jest zależnie od zimy potrafi przemarznąć ale odbija z samego korzenia, z tymże nie zakwitnie lub słabo zakwitnie w danym roku. Jak zima bez dużych zimnych mrozów i pozostaną liście to kwitnie jak szalony. Bardzo przyjemne w dotyku omszone liście, szybki wzrost w ciągu roku to 2-3 a nawet 4 metry potrafi urosnąć. Kwiaty biało- żółte o słodkiej miodowej nucie. Czy warto? Warto go mieć. W razie obawy to sadzić go w osłoniętych miejscach. U mnie rośnie na stalowej kracie od południowej strony. Nie zauważyłem negatywnych konsekwencji z tego powodu. Lubi bardzo ciepło. Nie wspina się, trzeba mu pomagać, chyba, że same się plotą jak warkocze gałęzie jak się złączą. Nie ma wąsów czepnych. Nie choruje, mszyca go omija nie ma innych szkodników, nie ma żadnych chorób grzybowych.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies