Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

Ogrodowe radości i rozterki - ogród Agani

Agania
Dscn0574

Dołączył: 06 wrz 2013
Skąd: Z Krakowa tam gdzieś w stronę Gdowa
Posty: 23874
Dodany 08:26, 09 wrz 2013
Kondzio napisał(a)
witam na ogrodowisku

Cześć Kondziu, dziękuję za powitanie, bardzo się cieszę z odwiedzin
Agania
Dscn0574

Dołączył: 06 wrz 2013
Skąd: Z Krakowa tam gdzieś w stronę Gdowa
Posty: 23874
Dodany 08:30, 09 wrz 2013
JoannA napisał(a)
Witaj, Twoje czosnki mnie zachwyciły Piękny ogród.

Witam również i Ciebie Joanno, bardzo mi miło, że Wam się podoba w moim królestwie, bardzo lubię kwiaty, a z cebulowych najbardziej właśnie czosnki
Agania
Dscn0574

Dołączył: 06 wrz 2013
Skąd: Z Krakowa tam gdzieś w stronę Gdowa
Posty: 23874
Dodany 10:46, 09 wrz 2013 , edytowany o 11:37, 09 wrz 2013
Historia budowy domu i ogrodu i jak to przeżywaliśmy.

Początki były trudne jak u każdego z Was, a od 2002 roku taczki i łopata to moje zabawki,
a paca tynkarska nie jest mi obca. Znaleźliśmy nasze miejsce na ziemi. Rozpoczęcie budowy, jej etapy, to jak bomba zegarowa i gonitwa z czasem. Najpierw, wytyczanie drogi, ogrodzenie z siatki, fundamenty, już rosną ściany, są już otwory na okna i drzwi i wyobrażenie jaki będzie widok z tarasu, a tu wkoło ugór i glina. Tyle jeszcze przed nami, a tu strop już wylany i rośnie więźba dachowa, brakuje dachówki, wciąż rachunki do zapłacenia, gdzie są ci elektrycy i ekipa od wentylacji.
Nasz ugorek
Jak to na budowie
Rodzina z wizytą
Co z tą dachówką


Agania
Dscn0574

Dołączył: 06 wrz 2013
Skąd: Z Krakowa tam gdzieś w stronę Gdowa
Posty: 23874
Dodany 11:14, 09 wrz 2013 , edytowany o 11:44, 09 wrz 2013
W 2003 roku mamy się wprowadzać, mieszkanie sprzedane, przewozimy meble, mieszkamy na działeczce, jak myślicie gdzie, u mamy. Dzieci mieszkają z teściami. Dachówka już położona, jeszcze okna i drzwi tarasowe. 20 październik, to magiczna data, wprowadzamy się z naszymi psami, ja maluję ściany, M z teściem układają podłogi, hydarulicy kończą swoją robotę. Mamy ogrzewanie, piec uruchomiony i łazienka skończona. Budżet budowlany wyczerpany, toniemy w długach, a my nie mamy jeszcze drzwi wejściowych.
Prowizoryczne te drzwi
Nadzór budowlany
Agania
Dscn0574

Dołączył: 06 wrz 2013
Skąd: Z Krakowa tam gdzieś w stronę Gdowa
Posty: 23874
Dodany 11:47, 09 wrz 2013
O rany, mysz w domu, ratuj mnie M wołam i krzyczę! Mamy już kotka, ale radość była krótka, czeka nas rozłąka z dziećmi i ciężka zima. Warunki mieszkalne jeszcze skrome, prawie prymitywne, ale przeżyliśmy. Zima to głowa pełna pomysłów na ogród, rodzi się projekt, od czego zaczynamy, od otoczenia tarasu, rysuję, wymyślam rabaty, wytyczam ścieżki na papierze, już roślinki rosną u mamy
w ogródku, na wiosnę ruszamy z ogrodem. Patrzę z góry, na ogród, widzę go oczami wyobraźni, 28 arów, trzeba to zagospodarować. Marzy mi się koparka, glebowgryzarka, pług i brona, zbieramy fundusze na dalsze prace i zakładanie trawnika, od czegoś trzeba zacząć.
Ogród w wyobraźni
A tu taki widok
Agania
Dscn0574

Dołączył: 06 wrz 2013
Skąd: Z Krakowa tam gdzieś w stronę Gdowa
Posty: 23874
Dodany 12:05, 09 wrz 2013
Żeby życie miało smaczek, muszę kupić nowy krzaczek
Zaczynamy drugi etap.
Pierwsza powstała rabata bylinowa

Agania
Dscn0574

Dołączył: 06 wrz 2013
Skąd: Z Krakowa tam gdzieś w stronę Gdowa
Posty: 23874
Dodany 12:40, 09 wrz 2013
Dzieci u teściów, syn kończy gimnazjum, córka w liceum przeżywa szpital i maturę, znowu ciężkie chwile. Bardzo to przeżyłam, życie na dwa domy, ciągle w rozjazdach, a my w rozłące, ja ląduję w szpitalu, będę miała operację, zagoiło się szybko, bo dzieci wróciły. Mamy wiosnę 2005 rok, i jesteśmy wreszcie razem. Wspólnie kopiemy i sadzimy róże.



iwka
9f5a6898e9067a177c345bc3e761e25a

Dołączył: 21 lis 2012
Posty: 13253
Dodany 12:49, 09 wrz 2013 , edytowany o 12:51, 09 wrz 2013
Agania napisał(a)
Dzieci u teściów, syn kończy gimnazjum, córka w liceum przeżywa szpital i maturę, znowu ciężkie chwile. Bardzo to przeżyłam, życie na dwa domy, ciągle w rozjazdach, a my w rozłące, ja ląduję w szpitalu, będę miała operację, zagoiło się szybko, bo dzieci wróciły. Mamy wiosnę 2005 rok, i jesteśmy wreszcie razem. Wspólnie kopiemy i sadzimy róże.




Pięknie u Ciebie. Aż mi się normalnie łzy zakręciły, czekam na ciąg dalszy opowieści.
____________________
Iwona Od nowa... :) Jak mam czas, to leżę i odpoczywam, jak nie mam, to tylko leżę.
Agania
Dscn0574

Dołączył: 06 wrz 2013
Skąd: Z Krakowa tam gdzieś w stronę Gdowa
Posty: 23874
Dodany 12:52, 09 wrz 2013
Usypaliśmy pierwszą skarpę przed niby tarasem. M kopie oczko wodne, ja z drudiej strony skarpy układam wapienie pod skalniak, dowozimy ziemię i rozciągamy skarpę w dół. Obsadzamy nasz pierwszy półwysep. Odwiedzam mamę i wracam od niej z całym samochodem krzaczków i kwiatów. Krzywaczka
i Pisarzowice to najpiękniejsze wyprawy po rośliny, dwa razy w roku, jesteśmy na wystawie kwiatów
i roślin w Krakowie na ul. Klimeckiego, odkrywamy okoliczne szkółki, wymieniam się roślinami, ogród zaczyna swoje życie.
Na początku


Otocznie nad pierwszym oczkiem
Agania
Dscn0574

Dołączył: 06 wrz 2013
Skąd: Z Krakowa tam gdzieś w stronę Gdowa
Posty: 23874
Dodany 13:04, 09 wrz 2013 , edytowany o 13:27, 09 wrz 2013
Piewrsze nasze usypisko, jego naprawdę początkowe stadium



teraz tak wygląda obsadzenie naszej skarpy

Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies