Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Choroby i szkodniki bukszpanów, bukszpan - Buxus

Gardenarium
Img 7904

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 73128
Dodany 10:21, 09 paź 2011
Nic im Syla nie będzie. Moim zdaniem to już jesień, niższe temp. No może faktycznie za mało dokarmiania. Moje spirale po zimie kiepsko wyglądały. Florovit pomógł.
Teraz nie nawóź ich już, po przycięciu wiosennym i nawożeniu ruszą z kopyta i będą zupełnie inne, zielone i świeżusieńkie.
Syla
Img 2500

Dołączył: 18 paź 2010
Posty: 14327
Dodany 10:24, 09 paź 2011
gardenarium napisał(a)
Nic im Syla nie będzie. Moim zdaniem to już jesień, niższe temp. No może faktycznie za mało dokarmiania. Moje spirale po zimie kiepsko wyglądały. Florovit pomógł.
Teraz nie nawóź ich już, po przycięciu wiosennym i nawożeniu ruszą z kopyta i będą zupełnie inne, zielone i świeżusieńkie.


buziaki wielkie .... już mi lżej .... dziękuję za odpowiedź ..... ufffff
Gardenarium
Img 7904

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 73128
Dodany 10:34, 09 paź 2011 , edytowany o 10:34, 09 paź 2011
Oglądałam ostatnio bukszpany w szkółce, zagłodzone były, wyglądały dużo gorzej niż u Ciebie.. i sprzedawali je...nie ja bym takich się wstydziła przywieźć. Jakieś pojedyncze listki u Twoich to nie problem.
Wyglądają dobrze.

Należy im się cięcie, ale poczekaj do wiosny, jak ruszą wtedy Florovit w płynie dolistnie i doglebowo. Zobaczysz jak się odmienią, aż będą "kipiały"
Syla
Img 2500

Dołączył: 18 paź 2010
Posty: 14327
Dodany 10:45, 09 paź 2011
gardenarium napisał(a)
Oglądałam ostatnio bukszpany w szkółce, zagłodzone były, wyglądały dużo gorzej niż u Ciebie.. i sprzedawali je...nie ja bym takich się wstydziła przywieźć. Jakieś pojedyncze listki u Twoich to nie problem.
Wyglądają dobrze.

Należy im się cięcie, ale poczekaj do wiosny, jak ruszą wtedy Florovit w płynie dolistnie i doglebowo. Zobaczysz jak się odmienią, aż będą "kipiały"


Dziękuję .... sama zakipię z radości jak się zazielenią Cięcie obowiązkowe , za Twoją radą wstrzymałam się w sierpniu i czekam do wiosny..... pozdrawiam cieplusio
goniak
Kopia pa dziernik 059

Dołączył: 13 lis 2010
Skąd: okolice Sochaczewa
Posty: 1277
Dodany 10:47, 09 paź 2011
Sylwia, mam wrażenie, że oprócz lekkiego niedożywienia Twoje bukszpany zaatakował przędziorek bukszpanowiec.
____________________
Małgosia mój zielony świat
Gardenarium
Img 7904

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 73128
Dodany 10:47, 09 paź 2011
A ja tnę w nowo zakładanym ogrodzie, bo muszę oddać ogród przycięty, tak jak ma być. Ale nie boję się, też nic im nie będzie.
Syla
Img 2500

Dołączył: 18 paź 2010
Posty: 14327
Dodany 16:44, 09 paź 2011
goniak napisał(a)
Sylwia, mam wrażenie, że oprócz lekkiego niedożywienia Twoje bukszpany zaatakował przędziorek bukszpanowiec.


Promanal zastosowałam parę dni przed deszczem , to może pomóc ??? czy powtórzyć oprysk , czy ten poprzedni wysarczy ??? dziękuję za zainteresowanie
pogotowieogr...
Logo kamyk150x150

Dołączył: 29 paź 2011
Skąd: Częstochowa
Posty: 86
Dodany 22:27, 03 lis 2011
gardenarium napisał(a)


Jakieś cztery tygodnie
Pojawiają się plamy na liściach najpierw.

Było o tym 11 lipca tutaj.
No i stało się Mokra pogoda i wysoka temperatura spowodowała mokre, wodniste plamy, zaczyna się to samo, co w zeszłym roku. Choroba prowadzi do zamierania liści i pędów.


Choroba zaczyna się tak:


Pojawiają się mokre, wodniste plamy, liście brązowieją i opadają


Liście marszczą się




Okazało się, że to - askochytoza

w /g mnie mamy do czynienia z innym grzybkiem który poraża zarówno system korzeniowy
jak i część nadziemną. Cylindrocladium buxicola
Sarfun 0,1% podałbym na początku lipca lanca doglebową
____________________
Janusz Zaremba
Gardenarium
Img 7904

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 73128
Dodany 22:38, 03 lis 2011 , edytowany o 22:40, 03 lis 2011
Taką diagnozę (askochytoza) postawiono w Mai w ogrodzie.

Wiem już, że to właśnie inny grzyb
Dziękuję za zdiagnozowanie grzyba, zdążyłam już się o nim naczytać dopiero co.

U mnie ta choroba po raz pierwszy wystąpiła w zeszłym roku, pewnie "przyjechała" do Polski z Europy, bo jak poczytałam Wyspy Brytyjskie borykają się z tym już od lat 90-tych.
Sprzyja mu mokra pogoda, bo wraz z kroplami zaraża inne okazy. Także przy pomocy narzędzi podczas cięcia.

Zauważyłam, że atakuje w sierpniu, a cięcie było u mnie pod koniec czerwca, potem długotrwałe deszcze i pownikał sobie poprzez uszkodzone listki..
Co jeszcze teraz można zrobić, aby jakoś ograniczyć ekspansję w przyszłym roku?

Listki zbierałam odkurzaczem ale zarodniki na pewno są w glebie i odezwą się znowu latem.
pogotowieogr...
Logo kamyk150x150

Dołączył: 29 paź 2011
Skąd: Częstochowa
Posty: 86
Dodany 22:51, 03 lis 2011
gardenarium napisał(a)
Taką diagnozę (askochytoza) postawiono w Mai w ogrodzie.

Wiem już od Ciebie, że to właśnie inny grzyb
Dziękuję za zdiagnozowanie grzyba, zdążyłam już się o nim naczytać dopiero co.

U mnie ta choroba po raz pierwszy wystąpiła w zeszłym roku, pewnie "przyjechała" do Polski z Europy, bo jak poczytałam Wyspy Brytyjskie borykają się z tym już od lat 90-tych.
Sprzyja mu mokra pogoda, bo wraz z kroplami zaraża inne okazy. Także przy pomocy narzędzi podczas cięcia.

Zauważyłam, że atakuje w sierpniu, a cięcie było u mnie pod koniec czerwca, potem długotrwałe deszcze i pownikał sobie poprzez uszkodzone listki..
Co jeszcze teraz można zrobić, aby jakoś ograniczyć ekspansję w przyszłym roku?

Listki zbierałam odkurzaczem ale zarodniki na pewno są w glebie i odezwą się znowu latem.



Zaznaczyć sobie w kalendarzu początek lipca.Zaopatrzyc sie w lance doglebową(marolex) i zastosować Sarfun 0,1% (wiadomo dostep ograniczony) i obserwowac co tydzień
____________________
Janusz Zaremba
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies