Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Amatorskie rozmnażanie roślin w ogrodzie

alinak
Img 0039

Dołączył: 31 sie 2010
Skąd: okolice Krakowa
Posty: 7528
Dodany 20:58, 27 lis 2011
to nie do rzeczy żeby bukszpan trzymać w domu. ja bym zostawiła na dworze
____________________
zapraszam do ogrodu u stóp klasztoru- pozdrawiam Alina ++wizytówka ++przebudowa przedogródka ++OGRÓD U STóP KLASZTORU CZ.II ++-http://ogrodustopklasztoru.blogspot.com/?spref=fb
AgataAnna
P2280082

Dołączył: 27 lis 2011
Skąd: lubelskie
Posty: 78
Dodany 21:12, 27 lis 2011
Dzięki za radę, zaryzykuję -przeniosę je na grządkę i może oprócz butelek dam jeszcze dodatkowe okrycie, teraz jest jeszcze plusowa temperatura. W razie niepowodzenia można znów próbować wiosną, kiedy będzie można pobrać nowe sadzonki.
W piątek przypadkowo dostałam kilka gałązek trzmieliny piennej. Ktoś pozbywał się jej z ogrodu.Liście ma ciemnozielone, ze zdrewniałych gałązek wyrastają korzonki przybyszowe, podobnie jak u bluszczu.
Czytałam, że trzmielinę również rozmnaża się przez sadzonki. Pytanie gdzie je teraz trzymać?
Czy podobnie jak bukszpan zadołować w gruncie i poprzykrywać np takimi plastikowymi butelkami,
czy może w piwnicy bez światła , czy w domu?
____________________
Agata Mój pierwszy ogród
Sebek
20160101 130510

Dołączył: 08 lut 2011
Posty: 49831
Dodany 21:40, 27 lis 2011
Też zadołuj - bez światła nie wytrzymają.

Ale bez butelek - w ogóle ich nie dawaj
AgataAnna
P2280082

Dołączył: 27 lis 2011
Skąd: lubelskie
Posty: 78
Dodany 22:15, 27 lis 2011
Dzięki za szybką odpowiedź.
____________________
Agata Mój pierwszy ogród
alinak
Img 0039

Dołączył: 31 sie 2010
Skąd: okolice Krakowa
Posty: 7528
Dodany 23:21, 27 lis 2011
zasada moja -teraz okres nie do rozmnażania trzmielin. najlepiej na wiosnę i podobnie jak bukszpan . do ukorzeniacza i do ziemi
____________________
zapraszam do ogrodu u stóp klasztoru- pozdrawiam Alina ++wizytówka ++przebudowa przedogródka ++OGRÓD U STóP KLASZTORU CZ.II ++-http://ogrodustopklasztoru.blogspot.com/?spref=fb
AgataAnna
P2280082

Dołączył: 27 lis 2011
Skąd: lubelskie
Posty: 78
Dodany 18:52, 28 lis 2011
Przyznaję rację, gdyż w przypadku uprawy amatorskiej, zimą - właściwie nie ma tych sadzonek gdzie trzymać.Przy sadzonkowaniu wiosną nie ma tego problemu, jest już ciepło. Ale co ja zrobię jak trafiają się takie okazje, kiedy ktoś wyrzuca roślinę o której ty marzysz?
____________________
Agata Mój pierwszy ogród
hanka_andrus
Img 0005

Dołączył: 20 lis 2010
Skąd: Koszalin
Posty: 33832
Dodany 19:24, 28 lis 2011
Można próbować,ale przeważnie efekt marny,Rośliny jesienią gromadzą soki życiowe w korzeniach, w związku z czym pobudzić do wzrostu można tylko w wysokich temperaturach i stałej wilgotności,
Jeżeli zastosujemy temperaturę w okolicach 25 stopni C i wilgotność około99 %,można próbować,
Jak zwiększyć wilgotność?Doniczkę wstawiamy do osłonki i taki zestaw dodatkowo do reklamówki ,albo pod duży słój,Wietrzymy codziennie i sprawdzamy czy podłoże jest wilgotne,No i co chwilę nie patrzymy w korzonki.Jeżeli roślina je wypuści,będą nowe przyrosty.
____________________
sezon 2017 u hanusi sezon 2017 u Hanusi Ogródek Hanusi - jeszcze jeden sezon Ogródek Hanusi - kolejny sezon * Ogródek Hanusi po zimie
AgataAnna
P2280082

Dołączył: 27 lis 2011
Skąd: lubelskie
Posty: 78
Dodany 23:13, 28 lis 2011
Jak długo powinno się czekać? Moje sadzonki stoją pod tymi plastikowymi osłonkami ok 1 miesiąca, wcześniej w szklarni nie były niczym przykryte. Czy to że nadal są zielone świadczy, że jest jakaś szansa na ukorzenienie? Czy trzmielinę można ukorzeniać tak jak bluszcz tzn. w wodzie. Rozmnażam w ten sposób mój pokojowy bluszcz, wkładając kawałki pędów do pojemnika z wodą. W sierpniu dostałam też od znajomej kilka gałązek bluszczu zimozielonego - tego który rośnie na dworze. Chociaż miał korzonki przybyszowe po wsadzeniu w ziemię zaczął usychać. Kiedy pociełam go na kawałki i wsadziłam do wody po ok 2 tygodniach miał nowe korzonki. Takie sadzonki wsadziłam do ziemi, niektóre wypuściły nawet młode listki. Na razie nie zmarniały, przykryte są teraz gałązkami świerka. Ciekawe czy przetrwają? Jeśli będzie mroźna zima bez śniegu, spróbuję okryć agrowłókniną. Teraz trochę żałuję, że wsadziłam bluszcz bezpośrednio do ziemi, mogłam go wsadzić do doniczek, może lepiej by się ukorzenił.
Kupiłam na jesieni w szkółce barwinek , nie do uwierzenia jakie miał rozwinięte korzenie, praktycznie ciężko go było z doniczki wyjąć.
____________________
Agata Mój pierwszy ogród
alinak
Img 0039

Dołączył: 31 sie 2010
Skąd: okolice Krakowa
Posty: 7528
Dodany 23:16, 28 lis 2011
na sadzonki bukszpanu to min. do wiosny . w okresie wegetacji trwa to krócej
____________________
zapraszam do ogrodu u stóp klasztoru- pozdrawiam Alina ++wizytówka ++przebudowa przedogródka ++OGRÓD U STóP KLASZTORU CZ.II ++-http://ogrodustopklasztoru.blogspot.com/?spref=fb
Sebek
20160101 130510

Dołączył: 08 lut 2011
Posty: 49831
Dodany 22:30, 29 lis 2011
AgataAnna napisał(a)
Jak długo powinno się czekać? Moje sadzonki stoją pod tymi plastikowymi osłonkami ok 1 miesiąca, wcześniej w szklarni nie były niczym przykryte. Czy to że nadal są zielone świadczy, że jest jakaś szansa na ukorzenienie? Czy trzmielinę można ukorzeniać tak jak bluszcz tzn. w wodzie. Rozmnażam w ten sposób mój pokojowy bluszcz, wkładając kawałki pędów do pojemnika z wodą. W sierpniu dostałam też od znajomej kilka gałązek bluszczu zimozielonego - tego który rośnie na dworze. Chociaż miał korzonki przybyszowe po wsadzeniu w ziemię zaczął usychać. Kiedy pociełam go na kawałki i wsadziłam do wody po ok 2 tygodniach miał nowe korzonki. Takie sadzonki wsadziłam do ziemi, niektóre wypuściły nawet młode listki. Na razie nie zmarniały, przykryte są teraz gałązkami świerka. Ciekawe czy przetrwają? Jeśli będzie mroźna zima bez śniegu, spróbuję okryć agrowłókniną. Teraz trochę żałuję, że wsadziłam bluszcz bezpośrednio do ziemi, mogłam go wsadzić do doniczek, może lepiej by się ukorzenił.
Kupiłam na jesieni w szkółce barwinek , nie do uwierzenia jakie miał rozwinięte korzenie, praktycznie ciężko go było z doniczki wyjąć.



Jak zielone to żyją - właściwie to możesz spróbować czy się ukorzeniły. Pociągnij trochę do góry sadzonkę i jak poczujesz lekki opór to znaczy, że coś mają

Bluszcze całkiem zielone zimują - a raczej powinny rosnąć w gruncie nic im nie będzie
Barwinek jest bardzo ekspansywny - więc i korzenie porządne
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies