No więc...chciałm pomyslec nad wynikami castingu ale moje popołudnie a własciwie wieczór zdominowała burza i bieganie za doniczkami, modleniem się nad brzozami które niemal lezały na ziemi, liczeniem konarów które spadały w okolice aut, deskami tarasowymi które unosił wiatr i takie tam cały wieczór odgłos syren sie roznosił i pił tracych pewnie powalone gałęzie, u sasiada piorun walnął w drzewo..brrrr
ale przynajmniej solidnie podlało
u Ciebie tez lało bo eM wracał od moich rodziców akurat jak u Was zaczynał sie burza. Zadnych strat? Troche w dolince masz ogród to pewnie nie czułas tego wiatru?
teraz tez sie cieszę ale w trakcie jakoś o tym nie myślałam
w ciagu dnia tez straszyło i przeszło bokiem ale ta burza była idelanie nade mną. grzmiało i błyskało w tej samej chwili....deszcz fajny ale po co ta burza i wiatr
Burza mq jeden tylko plus, ze pada. Reszty współczuję i nie zazdroszczę. Casting przełożony na dziś? To może ja się zalapię, idealna kandydatka jestem, wszyscy we wsi wiedzo :
Ja wracałam do domu przed 20, to faktycznie przechodziła burza, ale u mnie spokojnie, bez strat. Poziom wody w stawie ciągle bardzo niski. Nawet stóp nie ma jak zamoczyć. W przyszłym roku stawiam mini basen.