Przylaszczki już zakwitły! są śliczne. Czekam na moje, chyba mają byt dużo cienia, muszę doczytać jakie lubią warunki.
Dostaliście na północy w kość z tymi mrozami. U mnie wiosennie, wiatry wysuszają, czekamy na wiosenny deszcz, który zapowiadają w przyszłym tygodniu.
Rodki faktycznie ładnie wyglądają. Zawilec grecki bardzo się pośpieszył, moje dopiero ledwo z ziemi wyłażą.
Ja z zaciekawieniem przyglądam się osiedlowym laurowiśniom. Niektóre z dnia na dzień wyglądają coraz gorzej, sporo liści zbrązowiało.
Tak, zima była okropna, mroźna i śnieżna, u nas też już wiosennie, dziś 18 st
Od jutra zmiana pogody, deszcz, który nawet się przyda, i oziębienie, tego nie chcemy
przylaszczki dopiero zaczynają, jeszcze wiele pąków się nie pokazało
U mnie w sąsiedztwie wszystkie części laurowiśni które nie były pod śniegiem są brązowe, moje tylko jedno drzewko z jednej strony, i jeden rodek, musiał jakiś lodowaty, mroźny wiatr wiać, tam trochę odkrytą mam stronę.
Nie wiem czy laurowiśnie zostawić czy ciąć, czy te liście opadną i czy gałązki nie przemarzły?