Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Wszystkiego po trochu » Edycja postu

Wszystkiego po trochu

TAR 15:35, 25 mar 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13196
mirkaka napisał(a)


Ciekawe, no u mnie teraz na patelni


No wlasnie, za roslinami nie zajdziesz
____________________
Ogrod nad bajorkiem
mirkaka 09:07, 26 mar 2026


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11467
Ewa777 napisał(a)
Pięknie u Ciebie kwitną wiosenne kwiatki Najbardziej przykuwa wzrok puszkinia w tej masie. Ciekawe, kiedy u mnie się tak rozrośnie. Na razie cieszę się tą kępką, którą mam od Ciebie. Śliczne są.


Trochę poczekasz
____________________
Mirka Wszystkiego po trochu pomorskie
mirkaka 09:19, 26 mar 2026


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11467
W zeszłym sezonie zauważyłam na liściach mojego rodka dziwne kropeczki, właściwie pojawiły się już wcześniej, ale myślałam że taka jego uroda.
Było ich jednak coraz więcej i liście zaczęły żółknąć, okazało się że to rdza rododendronów, może się przenosić ze świerków, ale może też zarażać świerki i inne Rh.
Jedyną metodą to opryski jeśli ilość zaatakowanych liści jest niewielka. Niestety u mnie był cały chory. Internet proponował żeby w takiej sytuacji pozbyć się całe rośliny. Ja zrobiłam coś innego, obcięłam mu wszystkie ulistnione pędy, zostawiając tylko same łodygi. Czy się zregeneruje, czy odżyje, wypuści nowe ? Nie wiem, ale wykopać mogę zawsze,

Było




jest


Przy okazji sprawdziłam pozostałe, mają dziwne liście, może mrozowe uszkodzenia, a może są już zaatakowane, poobrywałam im sporo liści, ale też nie wszystkie, masakra, czekam na lepszą pogodę żeby zrobić oprysk.
Okazuje się że nie ma roślin całkowicie zdrowych, moje Rh które wydawało się że są bezobslugowe a też sprawiają problemy, znów trzeba się z nimi zmierzyć
Chciałaby żeby było kiedyś tak, że ogród nie będzie potrzebował opieki, marzenie
____________________
Mirka Wszystkiego po trochu pomorskie
Sonka 09:59, 26 mar 2026


Dołączył: 29 lut 2012
Posty: 2554
Mirko miałam podobnie na jednym z rododendronów, wtedy ustaliłam, ze to wciorniastki, oberwałam wszystkie zarażone liście, opryskałam, nie pamiętam środka i dzisiaj nie ma śladu po szkodnikach czy chorobie.
W Keukenhof widziałam rododendrony, których gałęzie grubości ręki zostały przycięte i odbijały.
Oglądam tego Twojego i nie wiem co dolegało mojemu, tak bardzo podobnie było.
____________________
Ogrodowa terapia - ogród z periodycznym przesadzaniem pozdrawiam Krysia
mirkaka 12:48, 26 mar 2026


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11467
Sonka napisał(a)
Mirko miałam podobnie na jednym z rododendronów, wtedy ustaliłam, ze to wciorniastki, oberwałam wszystkie zarażone liście, opryskałam, nie pamiętam środka i dzisiaj nie ma śladu po szkodnikach czy chorobie.
W Keukenhof widziałam rododendrony, których gałęzie grubości ręki zostały przycięte i odbijały.
Oglądam tego Twojego i nie wiem co dolegało mojemu, tak bardzo podobnie było.


U mnie były wszystkie liście tak porażone, szkodników nie widziałam, może to wciornastki, ech, chyba wolałabym, niż rdzę, chyba łatwiej się ich pozbyć. U mnie jeszcze na innych są podobne liście, część oberwałam, część jednak zostało, mam nadzieję że to od mrozu bo na nich nie widać tych kropeczek
Wciornastki mam od kilku lat na powojnikach późnokwitnących, też rujnują mi ich kwitnienie bo kwiaty są jakieś zniekształcone, nierozwinięte prawidłowo
____________________
Mirka Wszystkiego po trochu pomorskie
Ewa777 13:00, 26 mar 2026


Dołączył: 26 lip 2014
Posty: 19930
Szkoda rododendrona. Myślę, że jest w dobrych rękach. Po opryskach odrośnie z nowymi listkami. I rdza i wciorniastek to niepożądani goście. Mam nadzieję, że je przepędzisz.
____________________
Ewa-Do raju daleko - u Ewy
Sonka 17:53, 26 mar 2026


Dołączył: 29 lut 2012
Posty: 2554
Mirka, otrzymałam i odebrałam paczkę, jutro i pojutrze będę sadzić, dzisiaj bardzo zimno u nas. Serdecznie raz jeszcze dziękuję.
____________________
Ogrodowa terapia - ogród z periodycznym przesadzaniem pozdrawiam Krysia
Joku 19:29, 26 mar 2026


Dołączył: 09 paź 2010
Posty: 13866
Z chorobami, szkodnikami to jakaś makabra. Ciągle pojawiają się jakieś nowe nieszczęścia.
Ten rodek po przycięciu wygląda całkiem, całkiem. Jak odbije, a chyba powinien to może się całkiem ciekawie prezentować.
Ja w podobny sposób traktuję porażone przez szkodniki rośliny doniczkowe. Jeżeli uda mi się pozbyć szkodników to zazwyczaj rośliny odrastają.
____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta - Ogród z przeszłością (+) Wizytówka (+) Znowu na wsi - aktualny
Eupraksja 22:03, 27 mar 2026

Dołączył: 09 kwi 2025
Posty: 299
mirkaka napisał(a)
Było



O rety, taki dorodny krzew! Trzymam kciuki, żeby Twoja metoda zadziałała!
____________________
Ewa W zgodzie z lasem na obrzeżach Kampinosu
basia3012 01:22, 28 mar 2026


Dołączył: 25 gru 2017
Posty: 10734
Mirko, dawno mnie u Ciebie nie było. Ale już nadrobiłam zaległości. Czytam o rodkach, jeden przemarzł, drugi zachorował. Szkoda bardzo. Tylko ten Catawbience Grandiflorum najlepiej przeżył zimę. U mnie na szczęście chyba przeżyły jakoś. Tylko gałęzie od ciężaru śniegu poodłamywały się.
____________________
BasiaOgród Basi Warmia
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies