W ogrodzie warzywnym prace dopiero rozpoczynam.
Na razie walczę z gwiazdnicą pospolitą, u nas mówi się na ten chwastów mokrzyc. Wysypałam jesienią do skrzyń swój kompost i mam taki efekt. W sumie nie wiem dlaczego, bo nie wyrzucam na kompost tego chwastu, wogóle staram się nie wrzucać tam chwastów, tylko daję je pod świerki na końcu działki.
Na szczęście w jednej skrzyni położyłam kartony i przysypałam skoszoną trawą i tam mam spokój.
W skrzyni z ziołami musiałam pozbyć się tylko siewek kopru tego ciemnego wielkiego od Danusi. Wystarczy mi jeden krzaczor!

I wysypałam drobniutki korą.