Ula, a mogło być ich wielokrotnie więcej... ogrom pożarły mi nornice, a może nawet karczownik. Bo był ogromny tunel pod całą krokusową wstążką w rabacie wzdłuż wjazdu. W tamtym roku krokusy były tam już naprawdę gęsto rozrośnięte, w tym są pojedyńczo.