Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Mokradło... i mój ogród

MalgosiaW
Dscf4386

Dołączył: 20 lip 2018
Skąd: woj. podkarpackie
Posty: 595
Dodany 23:00, 30 lip 2018 , edytowany o 13:07, 31 lip 2018
Dziękuję Pani Danusiu. Bardzo długo myślałam nad tytułem i nic nie przychodziło mi do głowy. Jednak będąc teraz, po raz pierwszy w życiu w cudownych polskich Karkonoszach, dostałam olśnienia. Postanowiłam wrócić na sam początek mojej przygody z ogrodem.

Tytuł: Mokradło... i mój ogród
____________________
Gosia - Mokradło… i mój ogród
MalgosiaW
Dscf4386

Dołączył: 20 lip 2018
Skąd: woj. podkarpackie
Posty: 595
Dodany 07:52, 31 lip 2018 , edytowany o 08:05, 31 lip 2018
Dziękuję wszystkim za ciepłe przyjęcie. I zostawiam kwiatuszka.

____________________
Gosia - Mokradło… i mój ogród
MalgosiaW
Dscf4386

Dołączył: 20 lip 2018
Skąd: woj. podkarpackie
Posty: 595
Dodany 14:21, 03 sie 2018
Skąd mokradło?
W 2005 r. w zimie, gdy śnieg leżał po pas, nadarzyła się okazja kupna pochyłej działki na nowo powstałym osiedlu. Byliśmy z M świeżo po ślubie, mimo to za ostatnie pieniądze staliśmy się jej właścicielami. Nasi nowi sąsiedzi przyznali po latach, że długo uważali nas za desperatów. No cóż nie wiedzieliśmy jeszcze ile pracy nas czeka, ale postanowiliśmy w przyszłości wybudować na tej działce mały domek.

Na wiosnę okazało się, że nasza działeczka nie przypomina budowlanej, lecz jedno wielkie bagno. Zabraliśmy się do roboty. Rok spędziliśmy z łopatą, szukając starych poprzerywanych drenów melioracyjnych. Kolejne dwa lata przywoziliśmy ziemię, gruz, robiliśmy nowe odwodnienie. Efekty naszej pracy oceńcie sami. Myślę, że trudno szukać mokradła, a nawet w upalne lato mamy pustynię zamiast trawnika.
W nowym domu zamieszkaliśmy się w 2011 r. już w czwórkę, a w 2017 r. urodziła nam się kolejna pociecha. Mamy więc dużo obowiązków i troski, ale jest bardzo wesoło.

Przez lata próbowałam urządzić ogród sama, trochę ze względów finansowych, trochę, że jestem taka „samosia”, a trochę dlatego, że zawsze lubiłam grzebać w ziemi. Dzięki temu, że ciągle zaliczałam porażki ogrodowe odkryłam Ogrodowisko, które całkowicie mnie wciągnęło. Dziękuję Wam wszystkim za to.

Zapraszam






____________________
Gosia - Mokradło… i mój ogród
MalgosiaW
Dscf4386

Dołączył: 20 lip 2018
Skąd: woj. podkarpackie
Posty: 595
Dodany 20:49, 11 sie 2018
Moje różyczki na rabacie różanej
Czerwiec
____________________
Gosia - Mokradło… i mój ogród
MalgosiaW
Dscf4386

Dołączył: 20 lip 2018
Skąd: woj. podkarpackie
Posty: 595
Dodany 21:00, 11 sie 2018
Sierpień
____________________
Gosia - Mokradło… i mój ogród
MalgosiaW
Dscf4386

Dołączył: 20 lip 2018
Skąd: woj. podkarpackie
Posty: 595
Dodany 08:48, 20 sie 2018 , edytowany o 08:52, 20 sie 2018
Skarpa garażowa. Kilka lat temu:

Po tym jak na rabacie zrobił się miszmasz, postanowiłam zrobić tu metamorfozę.

Przesadziłam cisy Wojtek, bo przemarzały co roku i straszyły brązowymi igłami. Stożkowe jałowce niestety wyłysiały i zostały wyrzucone. Inne miejsce w ogrodzie znalazłam różnokolorowym różanecznikom, tawułkom Arendsa oraz hostom wszelakiej maści.

Na skarpie zostały jałowce płożące Wiltonii, miskanty Gracillimus, żółte bodajże jałowce chińskie Plumosa Aurea, które nie miałam serca wyrzucić, jodła hiszpańska Kelleris i oraz tuje Gold Perle.

Kamyki przeniosłam na skarpę kamyczkową bo były domem dla ślimaków.







____________________
Gosia - Mokradło… i mój ogród
Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 70868
Dodany 09:56, 20 sie 2018
Wreszcie zauważyłam, że muszę poprawić tytuł. Przepraszam, ale nieczęsto zaglądam do powitań. Niemniej jednak, nie poddałaś się
Teraz na pewno będzie więcej odwiedzin
Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 70868
Dodany 09:57, 20 sie 2018
Dodam jeszcze, że ładnie ukształtowany trawnik w okolicy domku
Fajne pagórki.
MalgosiaW
Dscf4386

Dołączył: 20 lip 2018
Skąd: woj. podkarpackie
Posty: 595
Dodany 11:43, 20 sie 2018 , edytowany o 11:58, 20 sie 2018
Dziękuję bardzo Szefowo Ja należę do tych typów upartych

Dziękuję również za pochwałę trawnika w okolicy domku. To w całości dzieło mojego M: sam kosi i pielęgnuje. Przyznam, że nie mamy na razie systemu nawodnienia i ciężko jest utrzymać zieleń w upalne lato, ale M bardzo się stara. Mimo, że jest zapracowany, robi trawnik kawałek po kawałku. I myślę, że w następnych latach będzie trawka ładna w całym ogrodzie. Mój M też jest uparty
____________________
Gosia - Mokradło… i mój ogród
basia3
20170614 211540

Dołączył: 03 maj 2013
Skąd: Radomsko
Posty: 1022
Dodany 21:06, 20 sie 2018
Widziałam twój ogród w metamorfozach. Pięknie u Ciebie. A odnośnie trawnika mój mąż też ma fioła na tym punkcie.
____________________
JEST DOBRZE :D
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies